Policjant drogówki szczerze o służbie. "Kierowca docisnął policjantkę autem do barierki, bo chciał dojechać do domu"
— Zdarza mi się usłyszeć "już nie pracujesz". Albo "ja znam twojego komendanta". Klasyka to "niemożliwe, bo ja nigdy nie przekraczam prędkości". Po czym wchodzę do systemu, a tam same mandaty za prędkość — mówi mi aspirant Mariusz Bazylak z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji. Funkcjonariusz z 14-letnim doświadczeniem ujawnia też kulisy służby i odpowiada na pytanie: czy drogówka istotnie stoi tam, gdzie najłatwiej kogoś przyłapać na przekroczeniu prędkości, a nie gdzie jest naprawdę niebezpiecznie?