Logo

Staranowała autem ogródek gastro i uciekła. Właściciel lokalu zastał taki widok

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • 40-letnia kobieta rozjechała ogródek gastronomiczny w Śmiglu, niszcząc jego wyposażenie.
  • Incydent miał miejsce w niedzielę rano, kiedy restauracja była zamknięta, więc nikt nie został ranny.
  • Kierowca uciekł, a policja szybko ustaliła, kto jest właścicielem pojazdu, którym spowodowano kolizję.
  • Badanie stanu trzeźwości wykazało 1,87 promila alkoholu w organizmie kobiety, która początkowo twierdziła, że była trzeźwa.
  • Postawiono jej zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz spowodowania kolizji.
Liczący ok. 5,5 tys. mieszkańców Śmigiel w województwie wielkopolskim jest nazywany "Miastem Wiatraków" — ponoć kiedyś stała tu ich setka. Dziś produkuje się tam m.in. meble, uprawia warzywa i owoce oraz prowadzi inne biznesy — jak choćby restauracje. Ostatnio ogródek jednej z nich wyglądał jak pobojowisko, choć do żadnej bójki nie doszło. W słoneczny niedzielny poranek ok. godz. 8:40 przy ul. Kościuszki rozległ się huk.

Incydent w ogródku gastronomicznym w Śmiglu

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Właściciel właśnie się szykował do otwarcia restauracji. Panowała wspaniała pogoda, do tego była akurat niedziela, więc mężczyzna spodziewał się sporo gości — zwłaszcza że miał ogródek gastronomiczny. "Miał" to dobre słowo.
Nagle właściciel restauracji usłyszał pisk opon, a po nim huk. Kiedy wybiegł z wnętrza, żeby zobaczyć, co się stało, zastał pobojowisko: przewrócone i zniszczone fotele, wywrócone stoliki, rozwleczoną ziemię i wgnieciony bok zaparkowanego obok niedużego czerwonego samochodu. A ulicą właśnie pospiesznie odjeżdżał samochód, którego kierowca najprawdopodobniej był sprawcą tego spustoszenia, a teraz uciekał, licząc, że ujdzie mu to na sucho.
Wyglądało na to, że kierowca przejechał przez środek ogródka gastronomicznego, staranował jego wyposażenie i na koniec uderzył w zaparkowany samochód.
Właściciel restauracji bez wahania sięgnął po telefon i zadzwonił na policję.

Kto zniszczył ogródek gastronomiczny w Śmiglu?

Policjanci szybko ustalili, kto jest właścicielem samochodu, którym staranowano ogródek gastronomiczny. Zresztą już kiedy dotarli na miejsce, ujrzeli uszkodzony pojazd. W mieszkaniu zastali 40-letnią kobietę, która potwierdziła, że to ona kierowała samochodem w chwili zdarzenia. Mundurowi sięgnęli po alkomat.
Jak podaje policja w komunikacie, "przeprowadzone badanie stanu trzeźwości wykazało 1,87 promila alkoholu w jej organizmie. Kobieta przekonywała jednak policjantów, że w chwili zdarzenia była trzeźwa, a alkohol spożyła dopiero po powrocie do domu, tłumacząc to zdenerwowaniem po kolizji. Jednak podczas późniejszego przesłuchania w komendzie przyznała, że spożywała alkohol jeszcze przed zdarzeniem. W związku z wcześniejszymi wyjaśnieniami policjanci wykonali badanie retrospektywne stanu trzeźwości, na podstawie którego biegły jest w stanie ocenić, jaki był jej stan trzeźwości w chwili zdarzenia".
40-latka nie tylko odpowie za spowodowanie kolizji. Kobieta usłyszała również zarzut przestępstwa kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości.
Z drugiej strony kierowczyni i tak miała dużo szczęścia, ponieważ przejechała przez ogródek, kiedy restauracja była zamknięta i nikogo tam jeszcze nie było. Strach pomyśleć, co by się stało, gdyby doszło do tego w środku słonecznej sierpniowej niedzieli.
Data utworzenia:
68

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!