Zgodnie z planem tylko do poniedziałku 31 sierpnia działa pakiet CPN. Wraca standardowa stawka podatku VAT — 23 proc. Znikają regulowane ceny paliw. Eksperci zajmujący się rynkiem paliw nie mają dla kierowców dobrych wiadomości.
Jak wysokie będą podwyżki na stacjach od 1 września 2026 r.?
Według przewidywań analityków BM Reflex w nadchodzącym tygodniu średnie ceny detaliczne paliw na stacjach będą kształtować się następująco:
• Benzyna bezołowiowa 95: 7,35 zł/l (+83 gr/l)
• Benzyna bezołowiowa 98: 8,19 zł/l (+84 gr/l)
• Olej napędowy: 8,09 zł/l (+67 gr/l)
Eksperci portalu e-Petrol.pl mają dla kierowców jeszcze czarniejszy scenariusz — według nich podwyżki przekroczą 90 gr na litrze paliwa. Według nich średnie ceny paliw w okresie 1—6 września 2026 r. wyniosą:
• Benzyna bezołowiowa 95: 7,38—7,51 zł/l
• Benzyna bezołowiowa 98: 8,36—8,49 zł/l
• Olej napędowy: 8,19-8,33 zł/l
Na niektórych stacjach podwyżki będą jeszcze wyższe – w jeden dzień podskoczą o więcej niż 1 zł na litrze
Charakterystyczną cechą pakietu CPN jest to, że rząd ogłasza maksymalne ceny paliw na kolejne dni obowiązujące na wszystkich stacjach paliw bez wyjątku. Można sprzedawać paliwa taniej, ale nie można drożej. Chodzi o to, aby na obniżce podatków skorzystali kierowcy, a nie stacje paliw. Jednocześnie efektem ubocznym takiego systemu jest wypłaszczenie cen na stacjach paliw w Polsce bez względu na ich lokalizację. Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia ze stacją w mieście czy też przy autostradzie, ceny są obecnie zbliżone. Zwyczajowo paliwa przy autostradach i drogach szybkiego ruchu są jednak wyraźnie droższe niż na stacjach w miastach czy też położonych przy drogach lokalnych.
To oznacza, że na stacjach przy autostradach i drogach szybkiego ruchu, gdzie paliwa są obecnie nienaturalnie "tanie", zdrożeją one gwałtowniej niż gdzie indziej, ponieważ zwyczajnie zerwą się ze smyczy.
Benzyna jest tańsza od diesla, ale jej cena szybko rośnie
Najgorsze jest to, że po kilku dniach względnego spokoju w hurtowniach paliw, ceny znów zaczęły piąć się do góry. Zwłaszcza ceny benzyny, wciąż wyraźnie niższe od cen oleju napędowego, rosną nieco szybciej; gdy diesel tanieje, benzyna już niekoniecznie — a to zła wiadomość dla właścicieli samochodów benzynowych.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Koniec pakietu CPN – mniejszy ruch na stacjach w regionach przygranicznych
Koniec tymczasowej obniżki podatków na paliwa to dobra wiadomość dla pracowników przygranicznych stacji benzynowych, gdzie — zwłaszcza w weekendy — sytuacja jest wręcz absurdalna. Zwłaszcza na stacjach przy granicy z Niemcami tworzą się kolejki naszych sąsiadów, którym opłaca się przejechać przez granicę tylko po to, aby u nas zatankować. Jeśli ktoś ma duży zbiornik, na jednym tankowaniu może zaoszczędzić kilkadziesiąt euro.
Chętnych nie brakuje, ponieważ obecnie to właśnie Polska jest krajem, w którym paliwo jest właściwie najtańsze w całej Europie. Podobnie "atrakcyjne" ceny paliw mają obecnie jedynie Słowenia i Bułgaria.
Na niektórych stacjach koniec wakacji to także koniec promocji
Niektóre duże sieci stacji w czasie wakacji kusiły kierowców bardzo atrakcyjnymi zniżkami rzędu 35 gr na litrze paliwa. Kto tankuje na Orlenie, jeszcze tylko w ten weekend może skorzystać z kuponu na tankowanie ze zniżką 20 gr na litrze (35 gr, jeśli zrobi na stacji zakupy); kto tankuje na BP, może jeszcze spokojnie poczekać do poniedziałku, bo na BP kupony paliwowe (oszczędność 35 gr na litrze) działają w dowolny dzień tygodnia, a w poniedziałek jeszcze działa także pakiet CPN.
Wraz z końcem wakacji wiele promocji jednak się kończy – w tym promocja rządowa.