Oba pojęcia mają wiele elementów wspólnych. Poza sytuacjami niezależnymi od kierowcy - np. zamknięte rogatki przejazdu kolejowego, czerwone światło na sygnalizatorze, zator drogowy - o tym, czy mamy do czynienia z zatrzymaniem czy postojem pojazdu, decydować będzie czas, na jaki unieruchomiliśmy go. Decydując się na to, pamiętać należy o pewnego rodzaju ograniczeniach wynikających z przepisów, a dotyczących reguł zatrzymywania się i postoju. Ogólna zasada zawarta w ust. 1 art. 46 Prawa o ruchu drogowym jednoznacznie wskazuje, że zatrzymanie i postój pojazdu są dozwolone tylko w miejscu i w warunkach, w których auto jest z dostatecznej odległości widoczne dla innych kierujących i nie powoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego lub jego utrudnienia.Kierujący, który zatrzymuje się na jezdni, jest zobowiązany tak ustawić pojazd, aby znajdował się jak najbliżej krawędzi oraz równolegle do niej. Natomiast w czasie postoju na drodze poza obszarem zabudowanym powinien się on znajdować, jeżeli to tylko możliwe, poza jezdnią. Oczywiście niezależnie od tego trzeba pamiętać o znakach drogowych dodatkowo regulujących tę kwestię. Przede wszystkim należy stosować się do znaków określających sposób zatrzymania lub postoju pojazdu. Często pod znakiem "parking" znajduje się dodatkowa tabliczka informująca o tym, jak auto powinno być ustawione względem krawędzi jezdni. Pamiętajmy też o znakach "zakaz zatrzymywania się" (B-36) oraz "zakaz postoju" (B-35). Niestosowanie się do nich skończyć się może założeniem blokady na koła oraz mandatem karnym, a nawet usunięciem pojazdu na parking policyjny.