Pytanie o minimalną głębokość bieżnika nurtuje właścicieli aut nie tylko w szczycie sezonu wymiany opon letnich na zimowe. Większość kierowców pamięta jeszcze z kursu na prawo jazdy zasadę 1,6 mm — jako minimalną, dopuszczalną przez prawo głębokość bieżnika. To już od dawna nieprawda. Nawet opony o głębszym bieżniku mogą być już zbyt zużyte, żeby ich dalej używać.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
W przypadku opon zimowych i całorocznych wymagania dotyczące głębokości bieżnika mogą być inne, niż w przypadku opon letniuch.
Ga_Na / Shutterstock
Najważniejsze na początek: w przypadku opon zimowych i całorocznych, nawet jeśli polskie przepisy nie mówią o tym wprost, za minimalną głębokość bieżnika na zimę należy uznać 4 mm – poniżej tej wartości możliwości opon na śniegu, błocie pośniegowym czy nawet mokrej drodze gwałtownie spadają, więc z wymianą nie ma co zwlekać. Na oponach całorocznych, które mają płytszy bieżnik, można w miarę bezpiecznie jeździć jeszcze latem, ale na pewno nie zimą.
Są jednak kraje, gdzie takie wymogi — czyli zaostrzone zasady dla opon zimowych i całorocznych używanych w warunkach zimowych — są zapisane w przepisach i egzekwowane także w przypadku aut zarejestrowanych w innych państwach. Część z nich to popularne kierunki zimowych wyjazdów kierowców z Polski. Należą do nich m.in.:
Austria (4 mm);
Czechy (4 mm);
Słowenia (3 mm);
Szwecja (3 mm);
Norwegia (3 mm);
Finlandia (3 mm).
Nawet w przypadku opon letnich, używanych do normalnej jazdy na drogach, 1,6 mm to już bardzo ryzykowna wartość. Przede wszystkim dlatego, że na mokrej nawierzchni w przypadku opon, których bieżnik ma mniej niż 3 mm, zauważalnie rośnie ryzyko aquaplaningu.
Zasady 1,6 mm nie ma w kodeksie drogowym. To o niej mówią polskie przepisy
A jak jest w Polsce? Zasada 1,6 mm wcale nie obowiązuje bezwzględnie. W Prawie o ruchu drogowym o wymaganej głębokości bieżnika nie ma ani słowa — jest tylko ogólny zapis mówiący o tym, że samochód uczestniczący w ruchu ma być tak zbudowany, wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego nie zagrażało bezpieczeństwu osób nim jadących lub innych uczestników ruchu, nie naruszało porządku ruchu na drodze i nie narażało kogokolwiek na szkodę (Art. 66 Prawa o ruchu drogowym). Według niektórych prawników ten przepis można interpretować tak szeroko, że da się z niego wysnuć nawet obowiązek jazdy na oponach zimowych zimą, bo przecież w warunkach zimowych auto wyposażone w opony letnie zagraża bezpieczeństwu osób w nim jadących i innych uczestników ruchu.
Kodeks drogowy daje jednak możliwość doprecyzowania tych wymogów w drodze rozporządzenia wydanego przez konkretnego ministra. Wymogi dotyczące m.in. opon zostały określone w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia.
Przepis ten zawiera długą listę dotyczącą tego, w jakie opony auto nie może być wyposażone — w punkcie czwartym tej listy rzeczywiście jest mowa o oponach "o głębokości rzeźby bieżnika mniejszej niż 1,6 mm". Tyle, że ten zapis w aktualnej wersji przepisów został doprecyzowany.
Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r., w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia
§ 11 ust. 7:
Pojazd nie może być wyposażony:
1) w opony różnej konstrukcji, w tym o różnej rzeźbie bieżnika, na kołach jednej osi (nie dotyczy kół dojazdowych)
2) w przypadku pojazdu samochodowego o dwóch osiach z kołami pojedynczymi:
a) w opony diagonalne lub diagonalne z opasaniem na kołach tylnej osi, jeżeli na kołach przedniej osi znajdują się opony radialne,
b) w opony diagonalne na kołach tylnej osi, jeżeli na kołach przedniej osi znajdują się opony diagonalne z opasaniem;
3) w opony różnej konstrukcji na osiach składowych;
4) w opony, których wskaźniki pokazują graniczne zużycie bieżnika, a w odniesieniu do opon niezaopatrzonych w takie wskaźniki — o głębokości rzeźby bieżnika mniejszej niż 1,6 mm, z zastrzeżeniem § 23 ust. 4 pkt 3 (to zastrzeżenie nie dotyczy samochodów osobowych, ale tylko autobusów: "Autobus o dopuszczalnej prędkości do 100 km/h powinien być wyposażony w "opony o głębokości rzeźby bieżnika co najmniej 3 mm"");
5) w opony o widocznych pęknięciach odsłaniających lub naruszających ich osnowę;
6) w opony z umieszczonymi trwale, wystającymi na zewnątrz elementami przeciwślizgowymi (opony z kolcami).
Liczy się wskaźnik TWI, a nie głębokość bieżnika w milimetrach
Jak widać, w aktualnej wersji rozporządzenia mowa jest o zakazie korzystania z opon, "których wskaźniki pokazują graniczne zużycie bieżnika", a zasada mówiąca o głębokości rzeźby bieżnika mniejszej niż 1,6 mm dotyczy tych opon, które takiego wskaźnika nie mają.
Odsłonięte mostki kontrolne informują o zużyciu bieżnika.
Shutterstock
O jakim wskaźniku mowa? Chodzi o tzw. wskaźniki TWI (Tread Wear Indicator). To specjalne występy (tzw. mostki kontrolne) między kostkami bieżnika. Na boku opony znajduje się oznaczenie "TWI" lub mały trójkąt — na jego wysokości, wśród kostek bieżnika, znajdują się wspomniane wskaźniki.
W przypadku tej opony wskaźnik TWI znajduje się jeszcze wyraźnie poniżej kostek bieżnika – można na niej legalnie jeździć.
PhotoProx / Shutterstock
Mostki te mają określoną wysokość — gdy powierzchnia bieżnika zrówna się z tym występem, oznacza to, że opona osiągnęła minimalną głębokość bieżnika przewidzianą przez producenta opon. Zwykle jest to rzeczywiście ok. 1,6 mm, ale od tej reguły zdarzają się wyjątki.
Opcjonalne oznaczenie pokazujące, do jakiej głębokości bieżnika opona powinna zachować parametry zimowe.
PhotoProx / Shutterstock
Niektórzy producenci umieszczają dwa komplety wskaźników — jeden ze znaczkiem TWI, sygnalizujący osiągnięcie wartości "ustawowej" oraz drugi, np. ze śnieżynką czy logo producenta, który informuje o wartości granicznej dla utrzymania właściwości zimowych (np. 4 mm). Według polskich przepisów, jeśli producent umieści wskaźnik wyżej niż 1,6 mm, to takie wskazanie jest ważniejsze niż minimalna głębokość bieżnika przewidziana w rozporządzeniu.
Uwaga! Jeśli opona jest nierównomiernie zużyta, to do uznania jej za wyeksploatowaną wystarczy, że tylko jeden ze wskaźników zostanie odsłonięty, nawet jeśli pozostałe wciąż znajdują się poniżej powierzchni kostek bieżnika.