Kursanci z Krakowa ośrodek egzaminacyjny nazywają Mordorem. Każdy, kto oglądał lub czytał trylogię „Władca pierścieni”, wie, że nie są to dobre skojarzenia. Co prawda, pomysł wziął się zapewne po części od niefortunnego skrótu MORD (Małopolski Ośrodek Ruchu Drogowego), ale całkiem dobrze odzwierciedla nastawienie kursantów do miejsc tego typu. Postanowiliśmy sprawdzić, czy ośrodki egzaminacyjne zasłużenie cieszą się tak złą sławą. Czy to tylko uprzedzenia, czy może rzeczywiście strach przed pójściem tam na egzamin?

FAKTY I MITY O EGZAMINACH

1. UWAGA MIT! - Jeśli podczas egzaminu zdusisz silnik przy ruszaniu – oblewaszTo popularny i bardzo częsty błąd na egzaminie. Dla pocieszenia powiemy, że zdarza się też bardzo dobrze wyszkolonym kursantom, a nawet doświadczonym kierowcom. Często jest wynikiem nerwów, a nie braku umiejętności. W dodatku auta różnią się między sobą, czasem potrzeba więc dłuższej chwili, żeby przyzwyczaić się do pracy sprzęgła. W rozporządzeniu dotyczącym przebiegu egzaminu wymieniono błędy, po których przerywa się go natychmiast, jednak nie zaliczono do nich zgaszenia silnika podczas ruszania. Nawet powtórzenie tego błędu nie musi oznaczać oblania egzaminu. Tak naprawdę liczy się ogólne wrażenie, jakie kursant wywrze na instruktorze – jeśli ktoś pokaże, że dobrze radzi sobie za kierownicą, taki błąd najczęściej puszczany jest w niepamięć.

2. UWAGA MIT! - Największe szanse na zdanie egzaminu są w grudniu, bo WORD-y chcą poprawić statystykiSprawdziliśmy zatem statystyki warszawskiego ośrodka egzaminacyjnego. Jak się okazało, w tym przypadku nie widać takiej zależności. Zdawalność co prawda od kilku miesięcy systematycznie rośnie, ale nie daje się zauważyć znaczących wahań, m.in. także między grudniem a poprzedzającymi go miesiącami.

3. UWAGA MIT! - Z egzaminatorem nie warto się kłócić, bo i tak nie wygraszEgzaminator powinien być uczciwy, a o jego obiektywność mają troszczyć się kamery zamontowane w aucie egzaminacyjnym. Jeśli uważasz, że egzaminator niesłusznie cię oblał, złóż odwołanie od wyniku egzaminu. W takim przypadku dowodem w sporze będzie nagranie z auta. Niestety, w niektórych ośrodkach w pojazdach zamontowano kamery o słabej jakości lub jest ich po prostu za mało, aby dzięki nagraniom rozstrzygnąć spór. W takich przypadkach trudno może być udowodnić swoje racje. Mimo wszystko Tomasz Matuszewski z warszawskiego WORD-u namawia kandydatów niezadowolonych z przebiegu egzaminu do składania skarg. Jak mówi, dzięki takim informacjom łatwiej można wychwycić nieprawidłowości.

Foto: Auto Świat
Fakty i mity o egzaminach | prawo jazdy

4. UWAGA MIT! - Egzaminatorzy są jak aptekarze– mierzą odległości linijkąHistorie o mierzeniu linijką odległości zderzaka czy kół od pachołków krążą wśród kursantów od wielu lat. Jak się okazuje, nie są to tylko plotki. W rzeczywistości zamiast linijek stosowano specjalne pręty lub odrysowane na placu manewrowym dodatkowe punkty. Było to pokłosie głupich przepisów wprowadzonych w 1992 r., określających, jakie odległości powinny być zachowane w trakcie wykonywania manewrów na placu. Niestety, niektórzy egzaminatorzy zbyt rygorystycznie podchodzili do oficjalnych wytycznych, stąd brały się wspomniane historie. Przepisy te zniknęły w 2006 r., ale niektórym egzaminatorom trudno było się z nimi rozstać. Teraz manewry parkowania m.in. prostopadłego i równoległego wykonuje się w warunkach drogowych w mieście, czyli o mierzeniu linijką odstępów nie ma już mowy.

5. UWAGA MIT! - Egzaminator może wydawać złośliwe komendy na egzaminieCelowe wprowadzanie osoby egzaminowanej w błąd, czyli np. polecenie zaparkowania w niedozwolonym miejscu lub wjechania w ulicę z zakazem poruszania się, to kolejna złośliwość egzaminatorów, o której krążą już legendy. Czy to prawdziwa opinia? Zgodnie z prawem nie powinno dochodzić do takich sytuacji. Egzaminator nie może wprowadzać w błąd kursanta. Jeśli to zrobi i z takiej przyczyny nie zaliczy egzaminu, masz prawo odwołać się od takiego wyniku. Inną sprawą jest to, że instruktor może sprawdzić twoją znajomość znaków, wydając podchwytliwą komendę w stylu: „proszę zawrócić w pierwszym możliwym miejscu”.

6. UWAGA FAKT! - Egzamin najłatwiej zdać w małej miejscowościOśrodki szkoleniowe w mniejszych miejscowościach cieszą się dużym powodzeniem wśród kursantów. Duża część osób przystępujących tam do egzaminów to mieszkańcy metropolii, którzy nie chcą zdawać w miejscu zamieszkania. Taki trend łatwo można uzasadnić: jazda po niewielkich miejscowościach,z mniejszą liczbą rond, bez skrzyżowań z torowiskami, przynajmniej teoretycznie ułatwia zdanie egzaminu. Statystyki jednak nie potwierdzają tej zależności – co prawda, w popularnej Ostrołęce jest jeden z najwyższych wskaźników zdawalności (w grudniu egzamin praktyczny na kategorię B zdało 54,8 proc. kandydatów), ale za to w innych mniejszych miejscowościach wskaźniki są już porównywalnez dużymi miastami.

7. UWAGA FAKT! -Pytania na egzaminach teoretycznych są podchwytliweBaza nowych pytań egzaminacyjnych jest utajniona, dlatego trudno się na ten temat wypowiadać. Egzaminatorzy twierdzą, że kursanci często popełniają błąd, gdyż doszukują się haczyków w każdym pytaniu, a najczęściej są one prostsze, niż mogłoby się wydawać. Nie oznacza to jednak, że wszystkie pytania mają być łatwe i logiczne. Na forach internetowych, na których kursanci wymieniają się zapamiętanymi z własnych egzaminów pytaniami, można spotkać naprawdę trudne, a czasami zbędne zagadnienia. Trzeba też pamiętać, że testy krążące na płytach i w internecie nie zawsze są tożsame z prawdziwą bazą pytań.

8. UWAGA MIT! - Kursu i egzaminu nie warto robić podczas zimyTo kolejny przesąd z przysłowiową brodą. Oczywiście, przyjemniej uczy się jeździć i przystępuje do egzaminu latem, ale z drugiej strony kiedyś i tak każdy będzie musiał wsiąść za kierownicę zimą. Co prawda, w trudnych warunkach zimowych początkującym prawdopodobnie może być znacznie trudniej opanować podstawowe umiejętności, ale jednocześnie taka szkoła pozwoli nabrać dobrych nawyków, których nie da się zdobyć latem (m.in. płynniejsze ruszanie, wyczucie auta na śliskiej nawierzchni). Co więcej, zaryzykujemy stwierdzenie, że zimą, gdy warunki drogowe są wyjątkowo trudne, sam egzamin może być łatwiejszy. Na ośnieżonych drogach wszyscy kierowcy jeżdżą wolniej i ostrożniej – w takich warunkach m.in. łatwiej zmienić pas ruchu lub włączyć się do ruchu.

9. UWAGA MIT! - Podczas egzaminu najlepiej jeździć bardzo wolnoTo nieprawda. Oczywiście, łatwiej wtedy obserwuje się drogę i znaki, a tym samym trudniej o błąd, ale z drugiej strony jazda z prędkością 30 km/h po mieście nie przekona egzaminatora, że masz odpowiednie umiejętności do tego, by samodzielnie wyjechać na drogę. Spowalnianie i tamowanie ruchu w mieście to też błąd!

Czy macie podobne doświadczenia? Czekamy na Wasze opinie. Przysyłajcie je na adres: redakcja@auto-swiat.p

ZOBACZ TEŻ: