Blokowanie lewego pasa

Do znudzenia powtarzamy, i pewnie długo jeszcze będziemy powtarzać, że w Polsce obowiązuje ruch prawostronny. Lewy i środkowy pas służy wyłącznie do wyprzedzania! Po wykonaniu tego manewru kierowca powinien zjechać z powrotem do prawej krawędzi drogi. Jazda lewym pasem to nic innego, jak blokowanie drogi, a za to grozi już mandat od 20 do nawet 500 zł – wszystko zależy od interpretacji policjanta.

Wyprzedzanie na trzeciego

Systematycznie przybywa nam nowoczesnych dróg ekspresowych i autostrad, ale nadal wiele „krajówek” to drogi z jedną jezdnią, gdzie wyprzedzanie odbywa się kolizyjnie. Niestety, jazda takimi drogami nadal przypomina walkę o życie. Wiecznie spieszący się gdzieś kierowcy wyprzedzają na trzeciego licząc, że wszyscy usuną się im z drogi. Czasem mogą się przeliczyć, tylko że w takich przypadkach zwykle oprócz nich poszkodowani są także niewinni uczestnicy ruchu.

Nadużywanie świateł przeciwmgłowych

Czasem ciężko zrozumieć, co kieruje kierowcami, którzy jeżdżą z włączonymi przednimi światłami przeciwmgłowymi. Czy doświetlają sobie w ten sposób drogę, czy może wydaje się im, że ich samochód wygląda bardziej „bajerancko”? W każdym razie wiadomo, że oślepiają innych. Jeszcze gorsi są ci, którzy nadużywają świateł przeciwmgielnych tylnych. Jazda za takim samochodem jest prawdziwą katorgą. Przepisy jasno określają, kiedy można używać takiego oświetlenia: zgodnie z kodeksem drogowym kierowca może używać tylnych świateł przeciwmgłowych, jeżeli widoczność spadnie poniżej 50 m. W razie poprawy widoczności kierujący pojazdem jest obowiązany niezwłocznie wyłączyć te światła. Przepisy zabraniają także używania świateł przeciwmgielnych w terenie zabudowanym.

Cwaniactwo drogowe

W miastach co cwańsi kierowcy omijają długie kolejki na tzw. lewoskrętach i skręcają z pasa do jazdy na wprost. Tym samym wprowadzają zamieszanie na skrzyżowaniu i blokują prawidłowo jadących kierowców. Takie zachowanie policjanci mogą różnie zakwalifikować (spora szansa na tzw. kumulację). Mandat: nieodpowiednie ustawienie pojazdu na jezdni przed skręceniem to 150 zł; utrudnianie lub tamowanie ruchu poprzez niesygnalizowanie lub błędne sygnalizowanie manewru kolejne 200 zł; skręt z pasa do jazdy na wprost to niestosowanie się do znaków poziomych od P-8a do P-8c „strzałka kierunkowa” może skończyć się mandatem w wysokości 250 zł i 5 pkt karnymi.

Blokowanie chodników

Jednym z najczęstszych grzechów polskich kierowców jest blokowanie przejazdu i zastawianie chodnika. Kodeks drogowy precyzuje, że szerokość chodnika pozostawionego dla pieszych ma być taka, by nie utrudniała im ruchu, i była nie mniejsza niż 1,5 m. Zlekceważenie przepisów określających warunki zatrzymania lub postoju na chodniku oraz naruszenie obowiązku zatrzymania pojazdu na jezdni jak najbliżej jej krawędzi i równolegle do niej grozi mandatem w wysokości 100 zł.

Blokowanie skrzyżowań

Wjazd na skrzyżowanie w sytuacji, gdy wiadomo, że nie da się go opuścić przed zmianą sygnalizacji, to jedna z głównych przyczyn powstawania korków. To częste wykroczenie, ale jednocześnie dość rzadko karane, a szkoda. Kierowcy grozi mandat w wysokości 300 zł i 2 pkt. karne.

Korzystanie z telefonu podczas jazdy

Nasze eksperymenty wykazały, że kierowca trzymający telefon przy uchu ma równie spowolnione reakcję, jak osoba pijana. W ciągu pierwszych sekund rozmowy telefonicznej prawdopodobieństwo spowodowania wypadku wzrasta nawet sześciokrotnie. A samo odbieranie połączenia rozprasza kierowcę na około pięć sekund. W tym czasie, przy prędkości 100 km/h, samochód może pokonać nawet 140 metrów! Zresztą nie trzeba badań, żeby dojść do podobnego wniosku – wystarczy zobaczyć, co wyprawiają na drodze kierowcy, którzy prowadząc posługują się telefonem. Niestety, tu już nie tylko chodzi o samo trzymanie telefonu przy uchu, ale coraz częściej dochodzi do tego pisanie esemesów i przeglądanie portali społecznościowych. Kara za korzystanie z telefonu w trakcie prowadzenia samochodu to 200 zł i 5 punktów karnych.