85-letni mężczyzna wjechał pod prąd na trasę S8 swoim Daewoo Matizem. Zginął w czołowym zderzeniu na odcinku pomiędzy Tomaszowem Mazowieckim, a Rawą Mazowiecką. W wypadku niegroźne obrażenia odniosły dwie kobiety jadące drugim samochodem. Za sprawą wypadku wraca dyskusja: czy seniorzy powinni mieć dożywotnie prawo jazdy?
Dusan Petkovic / Shutterstock
Starszy kierowca
Z policyjnych statystyk wypadków nie wynika, że seniorzy są bardziej niebezpieczni niż kierowcy należący do młodszych grup wiekowych
Najwięcej wypadków powodują kierowcy w wieku 18-24 lata
Wypadki powodowane przez seniorów bywają bardzo medialne, a wynikają często ze słabego wzroku i ograniczonej orientacji w terenie
Bez wątpienia wraz z wiekiem maleje sprawność psychomotoryczna kierowców. Już po czterdziestce wielu ludziom pogarsza się wzrok. Wraz z postępującym wiekiem na podjęcie decyzji – jakiejkolwiek – człowiek potrzebuje coraz więcej czasu. Stąd pojawiające się co jakiś czas doniesienia o starszych kierowcach, którzy np. pod prąd wjechali na autostradę. To teoretycznie niemożliwe, a w praktyce – zdarza się. Jest niemal oczywiste, że – poza sytuacjami wynikającymi ze źle oznakowanych robót drogowych czy placów budowy – taka sytuacja może się wydarzyć tylko takiemu kierowcy, który niedowidzi albo nie wie, co się wokół niego dzieje. Częściej w nocy niż w dzień. 85-letni kierowca, który jadąc pod prąd drogą ekspresową wyjechał „na czołówkę”, podróżował w dzień. A zatem coś naprawdę poszło nie tak.
Doświadczenie i... słaby wzrok
Z pewnością jest wielu starszych kierowców, którym stan zdrowia nie pozwala na prowadzenie samochodu, a mimo to nie potrafią oddać kluczyków. Powinni być okresowo badani, choćby po to, by skorygować wzrok albo, by dowiedzieć się, że źle widzą. No dobrze: ale czy oni jedni?
Wraz z wiekiem kierowca zdobywa doświadczenie i maleje jego skłonność do brawury. Swoje robi rosnąca świadomość – u bardzo wielu kierowców – że nie są najlepsi, najsprawniejsi i że raczej powinni jeździć wolniej. I zwalniają. Starsi kierowcy nierzadko doprowadzają wielu młodszych uczestników ruchu do białej gorączki tym, że jeżdżą zbyt wolno – tzn. że trzymają się obowiązujących ograniczeń. Efekt? Statystyki nie potwierdzają, że są oni szczególnie niebezpieczni.
Co mówią statystyki policyjne?
Jeśli chodzi o sprawców wypadków, którymi są kierujący pojazdami, policja dla celów statystycznych dzieli ich na kilka grup wiekowych. Podział ten jest, delikatnie mówiąc, dalece niedoskonały, gdyż najmłodsi kierowcy samochodów (mówimy o tych, którzy przynajmniej teoretycznie mogą mieć prawo jazdy) należą do grupy 18-24 lata. Tak naprawdę dane o zagrożeniu generowanym przez najmłodszych kierowców nie mówią całej prawdy – ostatecznie kierowca w wieku 22 lat może być już kierowcą doświadczonym – przynajmniej w porównaniu do kierowcy, który ma 19 lat i prawo jazdy od dwóch miesięcy. Zapewne ci zdecydowanie najmłodsi kierowcy są jeszcze „gorsi” niż cała grupa kierowców w wieku 18-24 lat, do której zostali przypisani.
Co ciekawe, kierowcy w wieku 60 plus należą do... powodujących najmniej wypadków!
Sprawcy wypadków – kierujący pojazdami wg grup wiekowych – dane policji
Grupy wiekowe
Wypadki w 2017 r.
Wypadki w 2018 r.
Zabici w 2017 r.
Zabici w 2018 r.
0-6
14
15
1
-
7-14
300
322
7
3
15-17
272
304
10
20
18-24
5 550
5 113
468
428
25-39
9 230
8 726
666
750
40-59
7 328
7 308
543
542
60 plus
4 428
4 537
384
417
b/d
1 237
1 231
12
17
Grupy wiekowe
Ranni w 2017 r.
Ranni w 2018 r.
Populacja
0-6
14
15
2 680 493
7-14
311
330
3 164 652
15-17
310
340
1 083 278
18-24
7 272
6734
2 922 156
25-39
11 636
10 595
8 903 584
40-59
9 081
8 761
10 266 316
60 plus
5 173
5 153
9 392 660
b/d
1 369
1 333
-
Jak to liczyć?
W Polsce przyjęto wskaźnik „liczby wypadków na 10 tysięcy populacji” – czyli ile spowodowanych wypadków przypada na 10 tysięcy kierowców należących do danej grupy wiekowej. Dla tych najmłodszych wskaźnik wynosi 17,5. Dla najstarszych – tylko 4,8! Gdyby przyjąć, że każdy starszy kierowca powinien być zbadany pod kątem sprawności psychomotorycznej oraz kondycji psychicznej to może... tym samym badaniom należałoby poddać także najmłodszych kierowców (lub z dowolnej innej grupy wiekowej)? Jedno jest pewne: po solidnie przeprowadzonych badaniach kierowców byłoby mniej!
Dane są jednak zaledwie orientacyjne. Ze statystyk wypadków nie wynika, ile przeciętnie przejeżdża samochodem 18-latek, a ile 70-latek. W Niemczech wykorzystuje się definicję „wozokilometra” – w tym przypadku najwłaściwsza byłaby informacja: ile wypadków powoduje kierowca w danym wieku w przeliczeniu na kilometr jazdy. Ale takich danych w odniesieniu do Polski nie mamy.
Badaj się!
Ponieważ mało prawdopodobne jest wprowadzenie obowiązkowych, regularnych badań zdrowia, w tym sprawności psychomotorycznej, dla każdego, można tylko poradzić: badaj się, jeśli czujesz, że coś z tobą nie tak! To nie znaczy, że będziesz musiał oddać prawo jazdy – ale może będziesz musiał zmienić szkła w okularach. Dla swojego i naszego bezpieczeństwa i dla komfortu prowadzenia auta!