Logo

Zerwana przyczepa roztrzaskała się na drugim tirze. ITD opublikowała zdjęcia z wypadku

Jak przekazał dolnośląski oddział ITD, do groźnego wypadku z udziałem dwóch zestawów ciężarowych doszło w godzinach porannych we wtorek 14 marca br. Zniszczone i ciężkie, a przez to trudne do usunięcia pojazdy kompletnie zablokowały przejazd na DW 382 w Piławie Górnej. Z powodu poważnych obrażeń doznanych przez jednego kierowcę na miejsce został wezwany śmigłowiec LPR.
Dalsza część tekstu pod materiałem wideo.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

ITD. Do groźnego wypadku doprowadziła zerwana przyczepa

Zderzenia dwóch ciężarówek na DW 382 można było uniknąć, wszak doszło do niego w wyniku zaniedbania. W pewnym momencie z jednego zestawu pojazdów zerwała się przyczepa i rozbiła się na jadącym z naprzeciwka ciągniku siodłowym. Siła uderzenia była tak duża, że roztrzaskała szoferkę i fragment naczepy. Do tego przyczepa z kontenerem wywróciła się na bok i zatarasowała drogę.
Niewiele zostało z szoferki. Kierowcę zabrał helikopter
ITD
Niewiele zostało z szoferki. Kierowcę zabrał helikopter
"Poszkodowany został jeden z kierowców pojazdu ciężarowego, którego z ciężkimi obrażeniami LPR przetransportowało do szpitala" – poinformowali funkcjonariusze ITD. Sami pojawili się na miejscu, żeby zabezpieczyć dane z tachografów w obu pojazdach i dokonać oględzin stanu technicznego ciągnika siodłowego oraz zerwanej przyczepy.

ITD wykryła "szereg nieprawidłowości w stanie technicznym"

Opisywany wypadek na DW 382 w ogóle nie powinien był się wydarzyć. Dlaczego? Przyczepa, która do niego doprowadziła, nie miała aktualnych badań technicznych, więc nie miała prawa poruszać się po drogach publicznych. Inspektorzy ITD wspominają też o całym "szeregu nieprawidłowości w stanie technicznym".
Zerwany zaczep dyszla przyczepy
ITD
Zerwany zaczep dyszla przyczepy
Analiza danych zarejestrowanych na kartach kierowcy także nie przebiegła pomyślnie. "Sprawca wypadku nie był w pełni wypoczęty, gdyż w ostatnich dniach niemal codziennie nie rejestrował swojego czasu pracy na karcie kierowcy i tym samym wydłużał czas prowadzenia pojazdu" – wyjaśnili funkcjonariusze. Na miejscu wypadku pojawili się też policjanci, którzy zebrali niezbędny materiał dowodowy i na jego podstawie określą konsekwencje dla kierowcy, który dopuścił się wielu zaniedbań.
Data utworzenia:
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!