Skradli znak "ustąp pierwszeństwa". Sprawę musiał rozstrzygnąć sąd

Opracowanie: 
  • Tomasz Gdaniec
Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Znak "ustąp pierwszeństwa" został skradziony, co miało wpływ na wynik egzaminu na prawo jazdy.
  • Sąd we Wrocławiu unieważnił wynik egzaminu, ponieważ brak oznakowania uniemożliwił prawidłowe wykonanie zadania.
  • Kierowca stosował zasadę prawej ręki, co doprowadziło do interwencji egzaminatora.
  • W arkuszu egzaminacyjnym pojawiła się adnotacja o przerwaniu egzaminu z powodu nieustąpienia pierwszeństwa.
  • Sąd uznał, że brak właściwego oznakowania był kluczowy dla decyzji o unieważnieniu egzaminu.
Na wielu skrzyżowaniach, zwłaszcza tych położonych na drogach wiejskich lub serwisowych przy autostradach, często brakuje znaków określających pierwszeństwo przejazdu. W takich przypadkach kierowcy powinni stosować zasadę prawej ręki, która obowiązuje na tzw. skrzyżowaniach równorzędnych. Jednak co zrobić, gdy znak "ustąp pierwszeństwa" lub "droga z pierwszeństwem" znajduje się tylko na jednej z jezdni? Tego typu sytuacje nie należą do rzadkości, szczególnie na mniej uczęszczanych trasach.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Przed skrzyżowaniem nie było znaku "ustąp pierwszeństwa"

Wyrok w podobnej sprawie wydał w październiku 2024 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu. Zdający odwołał się od wyniku egzaminu na prawo jazdy. "Powodem negatywnego wyniku egzaminu było wymuszenie pierwszeństwa na skrzyżowaniu podczas zmiany kierunku jazdy w prawo. Tymczasem na skrzyżowaniu nie było żadnych znaków poziomych ani pionowych informujących o zbliżaniu się do drogi z pierwszeństwem przejazdu" — czytamy w aktach sprawy.

Z drogi zniknął znak "ustąp pierwszeństwa"

Okazało się, że stojący przy tym skrzyżowaniu znak "ustąp pierwszeństwa" został skradziony. W efekcie kierowca wjechał na skrzyżowanie, stosując regułę prawej ręki, co doprowadziło do interwencji oceniającego przyszłego kierowcę i zakończenia egzaminu.
Sąd uznał, że "brak właściwego oznakowania skrzyżowania uniemożliwiał wykonanie opisanego zadania egzaminacyjnego". Jednocześnie w arkuszu egzaminacyjnym pojawiła się adnotacja o przerwaniu egzaminu z powodu nieustąpienia pierwszeństwa, choć później egzaminator podnosił, że powodem było zagrożenia zdrowia lub życia. W efekcie sąd unieważnił wynik egzaminu.
Opracowanie: 
  • Tomasz Gdaniec

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!