Wielu kierowców kojarzy nieoznakowane radiowozy głównie z BMW serii 3 poprzedniej generacji, Oplem Insignią czy starszym Volkswagenem Passatem. Tymczasem policyjna flota jest stale modernizowana i znacznie bardziej zróżnicowana. Będziesz zaskoczony, gdy zatrzyma cię patrol grupy Speed w zupełnie innym samochodzie. W chwili uruchomienia sygnałów świetlnych i dźwiękowych policjanci mają już udokumentowane wykroczenie.
Obecnie na drogach można spotkać m.in. nieoznakowane Cupry Leon VZ (hatchbacki i kombi), Skody Octavie 2.0 TSI 4x4, Kie Stinger V6, a także wspomniane BMW 330i xDrive i BMW 330i GT. Wykorzystywanych modeli jest więcej i zależy to od regionu kraju. Ich silniki mają moc od ok. 250 do nawet ponad 330 KM.
Czy nieoznakowane radiowozy wyróżniają się czymś szczególnym na tle cywilnego modelu? Oczywiście służbom zależało, aby były one jak najbardziej anonimowe, jednak pewnych elementów nie dało się całkowicie ukryć. Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę.
Co zdradza nieoznakowany radiowóz policji?
Rozpoznanie takiego radiowozu nie jest proste, szczególnie podczas jazdy. Trzeba spojrzeć w konkretne miejsca. Samochody grupy Speed nie mają charakterystycznych "kogutów", ale światła błyskowe ukryto w osłonie chłodnicy, tzw. grillu. Jeśli znajdują się tam dodatkowe lampki, z dużym prawdopodobieństwem jedzie za tobą policja. Nożna wypatrywać ponadto kamery doczepionej do deski rozdzielczej, której obiektyw jest widoczny przez przednią szybę.
Tomasz Okurowski / Auto Świat
Patrol grupy Speed
Dodatkowe światła znajdują się także za tylną szybą, obok wysuwanej tablicy, na której w przypadku interwencji wyświetlane są napisy "Policja" i "Police". Wiele nieoznakowanych radiowozów wyróżnia się także dodatkową anteną zamontowaną na dachu.
Warto również pamiętać, że w każdym takim pojeździe podróżuje dwóch funkcjonariuszy, którzy zgodnie z przepisami muszą być w mundurach, jeśli zatrzymują kierowców poza terenem zabudowanym. Zdarza się, że jeden z nich położy na podszybiu policyjną, białą czapkę. Charakterystyczne może być także zachowanie kierowcy radiowozu — utrzymywanie stałej odległości od poprzedzającego auta jest kluczowe dla prawidłowego pomiaru prędkości.
Tomasz Okurowski / Auto Świat
Patrol grupy Speed
Oczywiście patrol w grupy Speed w nieoznakowanym radiowozie nie stanowi najmniejszego problemu dla kierowców przestrzegających przepisów drogowych, do czego zachęcamy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jakie są mandaty za prędkość w Polsce?
Taryfikator mandatów i punktów karnych za wykroczenia związane ze zbyt szybką jazdą wygląda następująco:
- o 10 km na godz. — 50 zł i 1 punkt karny;
- o 11–15 km na godz. — 100 zł i 2 punkty karne;
- o 16–20 km na godz. — 200 zł i 3 punkty karne;
- o 21–25 km na godz. — 300 zł i 5 punktów karnych;
- o 26–30 km na godz. — 400 zł i 7 punktów karnych;
- o 31–40 km na godz. — 800 zł i 9 punktów karnych;
- o 41–50 km na godz. — 1000 zł i 11 punktów karnych;
- o 51–60 km na godz. — 1500 zł i 13 punktów karnych;
- o 61–70 km na godz. — 2000 zł i 14 punktów karnych;
- o 71 km na godz. i więcej — 2500 zł i 15 punktów karnych.
W przypadku ponownego przekroczenia dozwolonej prędkości o ponad 31 km na godz. (tzw. recydywy) stawka mandatu jest podwajane. Maksymalna wysokość grzywny może wynieść nawet 5000 zł. Liczba punktów karnych pozostaje ta sama.
To nie wszystko: jazda o 51 km na godz. ponad limit w obszarze zabudowanym oraz poza nim, na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej, skutkuje zatrzymaniem prawa jazdy na trzy miesiące.
Tomasz Okurowski / Auto Świat
Patrol grupy Speed