— "Powiedziałem: nie eksportujmy oleju napędowego. Produkujemy dużo oleju napędowego... Prosiłem o to. Poprosiłem o to moich ludzi" — stwierdził prezydent Donald Trump dziennikarzom przed niedawnym spotkaniem z prezydentem Ukrainy, Wołodymyrem Zełenskim w Nowym Jorku, w odpowiedzi na pytanie dotyczące rekordowych cen paliw w USA. Bo ceny oleju napędowego rosną nie tylko w Europie, ale też i w Stanach Zjednoczonych — to efekt wojen w Iranie i w Ukrainie, które doprowadziły do dramatycznego spadku eksportu ropy i paliw m.in. z Iranu, Rosji, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Arabii Saudyjskiej.
Prezydent Trump traci popularność przez rekordowe ceny paliw
Podwyżki cen paliw są szokiem dla Amerykanów — cena galona oleju napędowego (3,79 l) przekracza tam teraz 6,5 dol. (ok. 25 zł), co oznacza, że jest o 75 proc. wyższa niż rok temu! Co prawda Amerykanie do swoich aut tankują głównie benzynę, ale na oleju napędowym opierają się transport drogowy i rolnictwo, a wzrosty cen przekładają się na ceny podstawowych towarów w sklepach.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Prezydent Donald Trump ma problem — jego notowania są rekordowo niskie, a zbliżają się tzw. wybory połówkowe w USA. Jeśli wygrają w nich Demokraci i odbiorą kontrolę nad Kongresem Republikanom, władza i możliwości Trumpa zostaną mocno ograniczone. Wysokie ceny paliw obniżają szanse Republikanów na zwycięstwo.
Administracja Donalda Trumpa szuka więc nerwowo pomysłów na obniżenie, choćby doraźne, cen paliw. Jednym z nich jest wprowadzenie 90-dniowego zakazu eksportu oleju napędowego z USA. Teraz amerykańskie koncerny zarabiają na eksporcie paliw krocie, ale w obliczu politycznego kryzysu, amerykańska administracja może chcieć się ratować kosztem ich zysków.
Dlaczego ceny gotowych paliw są rekordowe, a ceny ropy nie?
Dziś problemem, z którym boryka się światowy rynek paliw, nie jest już tylko dostępność ropy naftowej (ropa jest droga, ale jej ceny wciąż dalekie są od rekordów), ale możliwość jej transportu i przerobienia na gotowe paliwa. Amerykanie zniszczyli irańskie instalacje naftowe, Irańczycy w odwecie niszczą rurociągi i rafinerie w regionie (m.in. w Kuwejcie, Bahrajnie, Izraelu, Arabii Saudyjskiej). Ukraińskie wojsko skutecznie od miesięcy atakuje rafinerie w Rosji i tankowce należące do rosyjskiej floty cieni. Koszty transportu morskiego ropy i paliw gwałtownie wzrosły w ostatnich miesiącach, bo firmy ubezpieczeniowe drastycznie podniosły stawki ze względu na wzrost ryzyka dla jednostek.
Onet
Koszty transportu morskiego ropy i paliw dramatycznie wzrosły w ciągu ostatnich miesięcy. Problemem są m.in. wysokie koszty ubezpieczenia statków.
To oznacza, że popyt na paliwa z USA nieustannie rośnie, bo stały się one alternatywą dla dostaw z Rosji i Bliskiego Wschodu. Im większy popyt, tym wyższe ceny — także na amerykańskich stacjach paliw.
Dlaczego Amerykanie chcą wstrzymać eksport oleju napędowego?
Tymczasowe zablokowanie możliwości eksportu oleju napędowego z USA mogłoby doprowadzić do spadków cen tego paliwa na lokalnym rynku, chociaż dla amerykańskich koncernów oznaczałoby też znaczny spadek wpływów — doraźny interes polityczny może jednak przeważyć. Niedawno podobne kroki podjęli Rosjanie — nie tyle ze względu na ceny na stacjach, ale przez to, że na lokalnym rynku po prostu zaczęło paliw brakować, a Rosja po raz pierwszy od niepamiętnych czasów musiała zacząć importować je z innych krajów.
dongfang / Shutterstock
Większość oleju napędowego zużywanego w Europie produkowana jest w europejskich rafineriach, ale ze sprowadzanej spoza UE ropy naftowej.
Dla Europy amerykański zakaz eksportu oleju napędowego może mieć fatalne skutki. Co prawda ok. 70 proc. oleju napędowego zużywanego w Europie produkowane jest w europejskich rafineriach (z importowanej niemal w całości ropy), ale uzupełnienie braków stałoby się jeszcze droższe niż teraz, bo brakuje alternatywnych źródeł dostaw gotowych paliw oraz mocy przerobowych w europejskich rafineriach.
Gigantyczne (choć malejące w ostatnich latach) zapotrzebowanie na paliwa mają m.in. Chiny — a olbrzymi popyt sprawia, że światowe ceny paliw rosną.
Jak bardzo Europa jest uzależniona od paliw z USA?
W sierpniu 2026 r. USA odpowiadały za ponad połowę importowanego przez UE i Wielką Brytanię oleju napędowego. Po wejściu w życie w 2023 r. unijnego embarga na rosyjski olej napędowy kraje UE zaczęły się zaopatrywać w to paliwo głównie w Stanach Zjednoczonych oraz w krajach Zatoki Perskiej. Tyle że od miesięcy dostępność paliw z Bliskiego Wschodu jest coraz mniejsza — w ostatnich dniach m.in. gigant petrochemiczny Saudi Aramco zapowiedział części europejskich klientów wstrzymanie zakontraktowanych dostaw. Import z USA uchodził za drogie, choć ostatnie w miarę pewne źródło dostaw. Jeśli Amerykanie rzeczywiście ograniczą lub wstrzymają eksport paliw, doprowadzi to do pogłębienia kryzysu paliwowego w Europie i do kolejnych podwyżek cen.
Jeszcze kilka tygodni temu amerykańska administracja odżegnywała się od pomysłów wprowadzania ograniczeń eksportu paliw. Sekretarz Energii (odpowiednik ministra energii) Chris Wright oficjalnie deklarował, że Stany Zjednoczone, jako czołowy dostawca paliw i gazu na świecie, nie planują wprowadzenia żadnych ograniczeń. Wygląda jednak na to, że te deklaracje przestały być aktualne. Decyzje o ewentualnym wstrzymaniu eksportu oleju napędowego mają zapaść w ciągu najbliższych dni.
Jak poinformowała Polska Agencja Prasowa, Komisja Europejska z niepokojem obserwuje doniesienia o planach administracji USA dotyczących wprowadzenia zakazu eksportu oleju napędowego. Zdanie rzecznika Komisji Europejskiej Olofa Gilla, zakłócenie dostaw mogłoby negatywnie wpłynąć na rynki po obu stronach Atlantyku.
– Kontakty na wysokim szczeblu między Unią Europejską a administracją USA trwają. Oczekujemy, że bliscy partnerzy będą konsultować się przed podjęciem działań wpływających na wspólne rynki — powiedział Gill podczas konferencji w Brukseli.