Do niebezpiecznej sytuacji doszło 30 października na autostradzie A4. Inspektorzy zwrócili uwagę na zestaw należący do mołdawskiego przewoźnika, ponieważ jego naczepa była wyraźnie pochylona na prawą stronę. Już obserwacja pojazdu z drogi wskazywała, że jego stan techniczny może stwarzać bezpośrednie zagrożenie dla pozostałych uczestników ruchu.
Dlaczego ciężarówka jechała bez koła po A4?
Funkcjonariusze podjęli próbę dynamicznego zatrzymania ciężarówki, a następnie skierowali ją do kontroli w Kątach Wrocławskich. Oględziny potwierdziły ich podejrzenia. Na trzeciej osi naczepy, po prawej stronie, nie było jednego z kół. Nie chodziło więc o brak elementu ozdobnego, uszkodzenie błotnika czy problem z oponą. Naczepa poruszała się po drodze mimo poważnej usterki układu jezdnego.
Brak koła wpływał na położenie całego zestawu i obciążenie pozostałych elementów zawieszenia. Przy masie osiąganej przez ciężarówki i prędkościach rozwijanych na autostradzie nawet niewielka zmiana stabilności może mieć poważne konsekwencje. W tym przypadku ryzyko było jeszcze większe, ponieważ awaria nie pojawiła się chwilę przed zatrzymaniem. Kierowca przejechał z nią 150 km.
Naczepa była przechylona przez brak jednego z kół
WITD Wrocław
Gdzie doszło do awarii naczepy ciężarówki?
Kierowca wyjaśnił inspektorom, że problemy rozpoczęły się na drodze ekspresowej S11 w rejonie Kluczborka. Według jego relacji doszło tam do zablokowania koła, czego następstwem było uszkodzenie łożyska oraz piasty. Była to usterka, która powinna oznaczać zakończenie dalszej jazdy i wezwanie pomocy technicznej.
Mężczyzna skontaktował się jednak z przedsiębiorstwem. Jak przekazał podczas kontroli, po konsultacji z firmą i na polecenie szefa ruszył w dalszą trasę w kierunku Kątów Wrocławskich. To właśnie tam naczepa miała zostać przekazana do naprawy. Zamiast zorganizować serwis lub transport uszkodzonego pojazdu, zdecydowano się więc przejechać zestawem około 150 km.
Informacje podane przez kierowcę nie opierały się wyłącznie na jego relacji. Miejsce wystąpienia awarii potwierdzono na podstawie danych z systemu GPS. Oznacza to, że pojazd rzeczywiście pokonał dużą część trasy bez jednego koła. Poruszał się przy tym drogą ekspresową oraz autostradą, czyli trasami, na których natężenie ruchu i osiągane prędkości zwiększają skutki ewentualnego wypadku.
Kierowca doskonale wiedział, że doszło do awarii, ale po konsultacji z szefem postanowił jechać dalej
WITD Wrocław
- Przeczytaj także: Jesienne żniwa ITD: z jednego tira wyciekały śmieci, drugi nielegalnie wiózł świnie
Czym grozi jazda ciężarówką bez jednego koła?
Naczepy są projektowane tak, aby obciążenie było rozkładane pomiędzy poszczególne osie i koła. Brak jednego z nich zaburza ten rozkład, przez co pozostałe elementy pracują w warunkach, do których nie zostały przewidziane. Może to prowadzić do nadmiernego obciążenia sąsiedniej opony, dalszych uszkodzeń piasty, zawieszenia lub układu hamulcowego.
Wyraźne przechylenie naczepy dodatkowo pogarsza stabilność pojazdu. Problem może ujawnić się szczególnie podczas omijania przeszkody, gwałtownego hamowania albo pokonywania łuku. Kierowca ma wówczas mniejszą możliwość opanowania zestawu, a jego reakcje mogą nie przynieść oczekiwanego rezultatu. Istnieje również ryzyko oderwania się kolejnych uszkodzonych części i pozostawienia ich na jezdni.
Ciężarówka poruszająca się po A4 bez jednego koła była więc zagrożeniem nie tylko dla jej kierowcy. Niebezpieczeństwo dotyczyło wszystkich osób podróżujących w pobliżu, w tym kierowców samochodów osobowych, motocyklistów oraz innych kierujących ciężarówkami. Przy dużej prędkości fragment piasty, łożyska lub zawieszenia może stać się niebezpiecznym obiektem, a utrata stabilności wielotonowego zestawu może doprowadzić do zablokowania kilku pasów ruchu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
- Przeczytaj także: Inspektorzy ITD zatrzymali ciężarówkę w fatalnym stanie. Jak przeszła badanie techniczne?
Jak zakończyła się kontrola ciężarówki bez koła na A4?
Inspektorzy uznali usterkę za niebezpieczną i wycofali pojazd z ruchu. Zatrzymali także dowód rejestracyjny naczepy, co uniemożliwiło jej dalsze legalne użytkowanie do czasu usunięcia uszkodzeń oraz spełnienia wymaganych warunków technicznych. Kierowca został ukarany mandatem.
Konsekwencje nie ograniczyły się jednak do odpowiedzialności osoby siedzącej za kierownicą. Wobec mołdawskiego przewoźnika wszczęto postępowanie administracyjne dotyczące wykonywania przewozu pojazdem z niebezpieczną usterką kół i podwozia. Szczególne znaczenie może mieć informacja, że kierowca miał kontynuować trasę po konsultacji z przedsiębiorstwem i na polecenie przełożonego.
Kierowca przejechał 150 km bez jednego koła
WITD Wrocław
Kierowca przejechał 150 km bez jednego koła
WITD Wrocław
Kierowca przejechał 150 km bez jednego koła
WITD Wrocław