Logo

Zielone światło nie zawsze pozwala jechać. Kierowca musi ocenić, czy może przejechać skrzyżowanie

Zapala się zielone światło, więc kierowcy ruszają jeden za drugim, chociaż wcale nie powinni, bo co prawda światło czerwone zabrania jazdy, ale światło zielone wcale nie nakazuje ruszania. Oczywiście, ono pozwala jechać, ale kierowcy nie zawsze powinni i poniekąd można w ten sposób dostać mandat. Chodzi o wjazd na skrzyżowanie.

Dlaczego zielone światło nie zawsze pozwala jechać?

Przepisy rozdzielają znaczenie sygnalizatora od warunków panujących na skrzyżowaniu. Zielony sygnał oznacza, że kierowca może przejechać obok sygnalizatora, ale nie daje mu bezwarunkowego prawa do zajęcia skrzyżowania. Przed ruszeniem nadal musi sprawdzić, czy będzie w stanie przejechać przez nie bez zatrzymywania się na torze jazdy innych pojazdów.
Zgodnie z art. 25 ust. 4 pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym kierującemu zabrania się wjazdu na skrzyżowanie, jeżeli na nim lub za nim nie ma miejsca do kontynuowania jazdy. Zakaz obowiązuje niezależnie od sygnału wyświetlanego przez sygnalizator. Samo zielone światło nie wystarczy więc do zgodnego z przepisami rozpoczęcia jazdy.
Kierowca powinien spełnić jednocześnie dwa warunki. Musi mieć sygnał pozwalający na przejazd, a za skrzyżowaniem powinno znajdować się wystarczająco dużo wolnego miejsca na cały samochód. Jeżeli dostępna przestrzeń jest krótsza od pojazdu, należy pozostać przed linią zatrzymania i poczekać na kolejny cykl świateł.

Kiedy trzeba zostać przed sygnalizatorem mimo zielonego światła?

Nie należy również ruszać, gdy ostatnie dostępne miejsce właśnie zajmuje pojazd jadący z przodu. Wjechanie na skrzyżowanie z założeniem, że korek za chwilę się przesunie, jest ryzykowne. Przepisy wymagają, aby miejsce do kontynuowania jazdy rzeczywiście istniało, a nie jedynie mogło pojawić się za kilka sekund.
Zasada dotyczy także samochodów, które teoretycznie zmieściłyby się obok innego pojazdu albo mogłyby ustawić się pod kątem. Jeżeli część auta pozostanie na skrzyżowaniu i zacznie utrudniać ruch poprzeczny, problem nie zostanie rozwiązany. Kierowca nadal może odpowiadać za wjazd bez możliwości kontynuowania jazdy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Czy podczas skręcania zielone światło zawsze pozwala jechać?

Zakaz wjazdu na zablokowane skrzyżowanie obowiązuje również podczas skręcania. Droga prowadząca na wprost może być wolna, ale ulica, w którą kierowca zamierza skręcić, może stać w korku. W takiej sytuacji należy zostać przed skrzyżowaniem, ponieważ znaczenie mają warunki panujące w kierunku wybranym przez danego kierującego.
Szczególną ostrożność muszą zachować kierowcy autobusów, samochodów ciężarowych oraz aut z przyczepami. Powinni uwzględnić długość całego pojazdu lub zestawu. Nie wystarczy, że za skrzyżowaniem zmieści się kabina ciężarówki albo przednia część samochodu. Cały pojazd powinien opuścić powierzchnię skrzyżowania.

Jaki mandat grozi za zablokowanie skrzyżowania?

Za wjazd na skrzyżowanie bez możliwości kontynuowania jazdy kierowcy grozi mandat w wysokości 300 zł. Do jego konta mogą zostać dopisane także cztery punkty karne. Tłumaczenie, że na sygnalizatorze wyświetlało się zielone światło, nie musi uchronić przed odpowiedzialnością.
Wykroczenie może zostać stwierdzone przez policjanta obserwującego ruch, ale dowodem może być również nagranie z policyjnej kamery lub monitoringu. Skrzyżowania w wielu miastach są objęte systemami obserwacji, dlatego brak patrolu stojącego przy jezdni nie oznacza, że zachowanie kierowcy pozostanie niezauważone.
W korku trzeba pamiętać, żeby nie wjechać na skrzyżowanie, jeśli nie możemy z niego zjechać. Nawet, jeśli świeci się światło zielone
W korku trzeba pamiętać, żeby nie wjechać na skrzyżowanie, jeśli nie możemy z niego zjechać. Nawet, jeśli świeci się światło zielone
Tomasz Okurowski / Auto Świat

Czy każde zatrzymanie na skrzyżowaniu oznacza mandat?

Jednak nie każde zatrzymanie samochodu na skrzyżowaniu automatycznie oznacza złamanie przepisów. Istotne są okoliczności istniejące w chwili podejmowania decyzji o wjeździe. Jeżeli kierowca widział stojący za skrzyżowaniem korek i mimo tego ruszył, powinien liczyć się z odpowiedzialnością.
Sytuacja może zostać oceniona inaczej, gdy w momencie wjazdu droga była wolna, ale pojazd znajdujący się z przodu nagle się zatrzymał. Powodem mogła być kolizja, awaria, pojawienie się pojazdu uprzywilejowanego albo inne zdarzenie, którego kierowca nie miał możliwości przewidzieć.
Znaczenie będzie miało to, czy przed wjazdem zachował ostrożność i miał uzasadnione podstawy, aby sądzić, że opuści skrzyżowanie. Sam fakt chwilowego zatrzymania nie musi przesądzać o winie. Inaczej wygląda sytuacja, gdy od początku było widać, że miejsce za skrzyżowaniem jest zajęte.
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!