Już jutro wraca akcja"Twoje Światła — Nasze Bezpieczeństwo". Za darmo sprawdzisz, czy światła w twoim aucie są w porządku. Jeśli ty tego nie zrobisz, to jest duże prawdopodobieństwo, że zrobią policjanci. Zapowiedzieli wzmożone kontrole. Mogą posypać się mandaty, ale nie tak wysokie, jak straszą.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Kontrola drogowa. Policjanci sprawdzają światła
Policja
Akcja "Twoje Światła — Nasze Bezpieczeństwo" wraca już w sobotę 7 listopada i opiera się na dwóch filarach. Oczywiście możemy spodziewać się wielu kontroli drogowych, które będą prowadzić policjanci w całej Polsce. Równie ważny jest drugi filar — na wybranych stacjach kontroli pojazdów będzie można bezpłatnie sprawdzić stan i ustawienie świateł w pojazdach.
Jak za darmo sprawdzić światła w samochodzie?
Sprawne, prawidłowo wyregulowane światła pozwalają kierowcy wcześniej dostrzec przeszkodę bądź pieszego poruszającego się jezdnią lub poboczem. Jeśli oświetlenie pojazdu jest wadliwe, to w złych warunkach atmosferycznych i przy niedostatecznej widoczności, wzrasta prawdopodobieństwo wypadku drogowego
— komentują policjanci. W wielkiej akcji darmowej kontroli świateł bierze udział ponad 1600 stacji diagnostycznych w całym kraju. Która stacja w twojej okolicy pozwoli za darmo ustawić światła, możesz sprawdzić TUTAJ. Tradycyjnie w akcję zaangażowany jest Yanosik, lokalizacje stacji będą też zaznaczone na mapach w aplikacji.
W 2026 r. odbędą się jeszcze trzy akcje "Twoje światła":
sobota 7 listopada,
sobota 21 listopada,
sobota 5 grudnia.
Jaki jest mandat za złe światła w samochodzie?
Nie ma konkretnego mandatu za źle ustawione światła i oślepianie kierowców. To daje ogromne pole do popisu, bo w takiej sytuacji waha się on (teoretycznie) od 50 do kilku tys. zł. Najczęściej można się natknąć na nagłówki grozy, mówiące o trzech, a nawet pięciu tys. zł mandatu.
Drogowa praktyka pokazuje, że policjanci sięgają po mandaty w wysokości kilkuset zł. Żeby mandat był naprawdę wysoki, samochód musiałby znajdować się w ekstremalnie złym stanie. Mamy nadzieję, że takimi nie jeździcie...
Jeśli widzisz gdzieś informację, że za coś kierowcy grozi mandat do trzech lub pięciu tys. zł, to powinna ci się zapalić lampka ostrzegawcza. To naciągane! Tak ogromny mandat możliwy jest tylko w skrajnych i ekstremalnych sytuacjach. Pamiętajcie, że najpoważniejsze wykroczenia, jak np. wyprzedzanie na przejściu dla pieszych, wycenione są na 1500 zł. Za wjazd na przejazd kolejowy na czerwonym można dostać 2000 zł. Nikt nie wlepi więc wam kilku tys. zł mandatu za uszkodzony reflektor albo brak gaśnicy w aucie.
Jaki mandat za światła można jeszcze dostać?
Wybraliśmy kilka popularnych mandatów za korzystanie z nieodpowiednich świateł. Za wybór nieodpowiednich świateł grożą mandaty i punkty karne:
jazda bez wymaganych świateł w czasie jazdy w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza — grzywna 200 zł i 2 punkty karne;
jazda bez wymaganych świateł od zmierzchu do świtu — 300 złotych mandatu i 4 punkty karne;
jazda bez wymaganych świateł od świtu do zmierzchu — 100 złotych mandatu i 2 punkty karne;
jazda bez wymaganych świateł pojazdami niewyposażonymi w światła mijania, drogowe lub do jazdy dziennej — grzywna 100 zł;
jazda bez wymaganych świateł w tunelu, niezależnie od pory doby — 200 złotych i 4 punkty karne;
Nieużywanie wymaganego oświetlenia podczas zatrzymania lub postoju w warunkach niedostatecznej widoczności — 150-300 złotych i 3 punkty karne;
Naruszenie warunków dopuszczalności używania przednich świateł przeciwmgłowych — 100 złotych i 2 punkty karne.
Kontrola ustawienia świateł
Piotr Czypionka / Auto Świat
Czy warto sprawdzić światła w swoim samochodzie?
To jeden z problemów polskich kierowców, który wychodzi na wierzch właśnie teraz, kiedy i rano, i wieczorem jeździmy po ciemku. Z badań wynika, że aż 98 proc. kierowców narzeka, że jest regularnie oślepianych przez inne auta.
Potwierdzają to badania Instytutu Transportu Samochodowego, z których wynika, że nawet 80 proc. aut może mieć źle ustawione reflektory. W co piątym aucie jest na tyle źle, że od razu powinno się je wymienić.