Chińczycy weszli do Europy z przytupem i w krótkim czasie przekonali do siebie wielu kierowców. Sytuacja zaczyna się jednak lekko zmieniać. Jak podaje Samar, po słabszym październiku udział chińskich producentów samochodów osobowych spadł w 2026 r. do 13,5 proc. To najniższy wynik od kwietnia. Dla porównania rekord padł w sierpniu, gdy odpowiadali za 15,9 proc. wszystkich rejestracji nowych aut.
Być może efekt nowości przemija. Coraz większa jest też wewnętrzna konkurencja pomiędzy markami z Chin, w dodatku wciąż dołączają nowe (w sumie jest ich już ok. 30). Wielu chińskich producentów liczy, że zainteresowanie klientów zwiększą kolejne premiery oraz odświeżone modele z najważniejszych segmentów.
Dotarłem do informacji o nowościach, które trafią do Polski w najbliższych miesiącach. Szczególnie ambitne plany ma dobrze znana polskim kierowcom Omoda. Ofensywy nie zatrzymuje Leapmotor, który systematycznie rozbudowuje ofertę. W tyle nie zamierzają pozostać także BYD, Chery i Geely.
Do salonów trafią nowe crossovery i SUV-y oraz hatchbacki, a nawet pickup. Niektóre samochody pojawią się już za chwilę, na inne trzeba będzie poczekać trochę dłużej. Do wyboru będą zarówno modele elektryczne, jak i popularne hybrydy.
Omoda 4 — ten crossover może namieszać
Będzie to czwarty model Omody w Europie. Producent wyraźnie celuje tym razem w młodszych klientów. "Czwórka" nie przypomina typowego kompaktowego SUV-a — ma dynamiczne proporcje i stylistycznie bliżej jej do dynamicznego crossovera niż rodzinnego samochodu nastawionego wyłącznie na praktyczność.
Model bazuje jednak na tej samej platformie, z której korzysta również Omoda 5, więc kabina powinna być całkiem przestronna. Standardowa pojemność bagażnika to 340 l. W środku postawiono na nowoczesny i nieco sportowy klimat. Centralnym elementem kokpitu jest wielofunkcyjna kierownica spłaszczona zarówno u góry, jak i u dołu, dzięki czemu kierowca ma lepszy widok na cyfrowe zegary. Na środku deski rozdzielczej znalazł się pionowo ustawiony ekran multimediów o przekątnej przekraczającej 13 cali. Charakterystycznym detalem jest czerwona klapka skrywająca przycisk uruchamiania silnika.
Nowy model trafi do sprzedaży w Europie wiosną 2027 r. Cennik wciąż pozostaje tajemnicą, ale wiemy, że będzie to najtańszy model tej marki — plasujący się poniżej Omody 5. Nie powinniśmy jednak spodziewać się ceny niższej niż 100 tys. zł.
Geely Monjaro — flagowy SUV z hybrydą
Ta chińska marka razem z Volvo i Lotusem należy do Zhejiang Geely Holding. Do tej pory jej gama w Polsce nie była zbyt imponująca, bo składała się tylko z dwóch modeli — hybrydowego Starray EM-i i elektrycznego E5. Już za moment dołączy do nich miejski hatchback E5, a na tym nie koniec.
Jeszcze w grudniu br. do oferty trafi największy SUV tej marki z napędem hybrydowym typu plug-in. Model klasy średniej o długości ok. 4,8 m będzie rywalem m.in. modelu BYD Seal U DM-i. Nazywa się Geely Monjaro.
Samochód będzie oferowany w dwóch wersjach: 273-konnej z przednim napędem i 334-konnej z AWD. W drugim przypadku akumulator trakcyjny będzie większy (29,8 kWh zamiast 18,4). Ceny będą atrakcyjne — początkowo bazowy wariant będzie dostępny już od niecałych 205 tys. zł (katalogowo od 214 tys. 900 zł).
BYD wypływa na wody pickupów — oto Shark
Nietypowa premiera pochodzi od BYD. Segment pickupów jest u nas dość niszowy, ale ma stałe grono odbiorców. Model Shark jest już dostępny w Wielkiej Brytanii, a teraz trafia na kolejne rynki. W Polsce ma pojawić się w pierwszym kwartale 2027 r.
Chiński pickup o ramowej konstrukcji występuje w jednej wersji nadwozia (z podwójną kabiną) i ma ok. 5,5 m długości. Za napęd odpowiada hybryda plug-in o mocy 436 KM. Producent przekonuje, że akumulator trakcyjny o pojemności 32,2 kWh pozwoli pokonać do 90 km wyłącznie na energii elektrycznej. Po połączeniu w pełni naładowanej baterii z pełnym zbiornikiem paliwa łączny zasięg ma sięgać nawet 675 km.
Na uwagę zasługują również osiągi. Mimo swoich gabarytów pickup rozpędza się od 0 do 100 km na godz. w zaledwie 5,7 s. Napęd na cztery koła realizowany jest przez dwa silniki elektryczne, a kierowca może korzystać z dedykowanych trybów jazdy dostosowanych do różnych warunków. Shark może brodzić w wodzie o głębokości do 70 cm, holować przyczepy o masie do 2500 kg i przewozić na pokładzie nawet 790 kg ładunku. Przestrzeń transportowa o pojemności 1200 l sprawia, że model powinien sprawdzić się zarówno jako narzędzie pracy, jak i samochód do aktywnego spędzania czasu. Funkcja Vehicle-to-Load o mocy 6 kW umożliwia zasilanie zewnętrznych urządzeń elektrycznych z dwóch gniazd.
To hit w Polsce — Omoda 5 wkrótce mocno się zmieni
Drugi model od Omody, ale nie sposób go pominąć, ponieważ jest obecnie trzecim pod względem popularności chińskim samochodem w Polsce. Oficjalny debiut tego kompaktowego SUV-a odbył się w połowie 2024 r. — równolegle pokazano także elektryczną odmianę E5 oraz spokrewnionego Jaecoo 7 (obie marki należą do koncernu Chery, który oferuje samochody także pod tą nazwą).
Nadchodząca modernizacja, nazwana Next, będzie już drugim liftingiem Omody 5, ale tym razem zakres zmian jest znacznie większy. Najmocniej rzuca się w oczy całkowicie przeprojektowany przód samochodu. W wersji spalinowej zniknie charakterystyczny grill, który do tej pory był jednym z elementów rozpoznawczych modelu. Z tyłu nowy model poznamy po innych lampach z motywem błyskawicy. Gruntowną modernizację przeszło również wnętrze samochodu. Kokpit nie będzie się już składał z dwóch ekranów połączonych ze sobą pod jednym panelem.
Z oferty zniknie benzynowy silnik 1.6 T-GDI o mocy 147 KM. Po modernizacji Omoda 5 będzie dostępna jako pełna hybryda (HEV) lub elektryk (EV) — obie wersje mają automatyczną skrzynię biegów i napęd na przednie koła.
Omoda 5 z roku modelowego 2027 pojawi się w salonach na przełomie I i II kwartału. Ceny nie są jeszcze znane. Punktem odniesienia pozostają obecne ceny: dziś hybryda kosztuje od niespełna 113 tys. zł, natomiast za elektryka trzeba zapłacić minimum niecałe 140 tys. zł.
Leapmotor B03 — nowość w segmencie B
Leapmotor to chińska marka, za której światową ekspansję odpowiada koncern Stellantis — właściciel m.in. Fiata, Jeepa, Peugeota, Opla oraz jeszcze kilku innych europejskich i amerykańskich marek. Dzięki temu porozumieniu dwa modele — hatchback B5 i kompaktowy SUV B10 — będą produkowane w fabryce w Hiszpanii.
Chińska firma stale zwiększa gamę swoich samochodów w Europie. W polskich salonach właśnie pojawił się miejski SUV B03 X, a w pierwszym kwartale 2027 r. dołączy do niego model B03 (być może zamówienia będzie można składać wcześniej).
Miejski hatchback będzie bardzo przestronny jak na auto tej klasy i całkiem dynamiczny. Otrzyma napęd elektryczny o mocy niecałych 200 KM. Jego zasięg w cyklu WLTP ma wynosić do 390 km. W środku znajdzie się duży ekran dotykowy o przekątnej 14,6 cala.
Ceny nie zostały jeszcze ustalone, jednak Leapmotor B03 z całą pewnością będzie wyraźnie tańszy od nieco większego B03X, który kosztuje od niecałych 97 tys. zł (bez promocji od 106 tys. 900 zł).
Chery Q — pierwszy model, który nie jest SUV-em
Chery wreszcie wyjdzie w Polsce poza świat SUV-ów. Do modeli z rodziny Tiggo — 4, 7, 8 i 9 — dołączy Chery Q, czyli pierwszy w pełni elektryczny samochód miejski tej marki. Według producenta może być on zarówno pierwszym autem dla młodego kierowcy, jak i drugim autem w rodzinie.
Nowy model trafi do segmentu B, ale nie będzie typowym miejskim maluchem. Nadwozie o długości około 4,2 m powinno przełożyć się na całkiem przestronne wnętrze. Nie zabraknie też praktycznych rozwiązań. Standardowy bagażnik ma 375 litrów, a pod maską przewidziano dodatkowy schowek o pojemności 70 litrów. Miejski charakter samochodu podkreśla elektryczny układ napędowy. Silnik rozwija 121 KM, a energię magazynuje akumulator o pojemności 41 kWh.
Sprzedaż na polskim rynku ma się rozpocząć w połowie 2027 r.