Logo

Czy Alfa Romeo wróci do dawnej świetności? Czy może pozostanie już na uboczu świata premium?

Logo GoogleDodaj w Google

Posłuchaj artykułu

00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Autor Krzysztof Wojciechowicz
Krzysztof WojciechowiczDziennikarz AutoŚwiat.pl

Alfa Romeo przedstawiła prototyp i świat znów się zachwycił. Tylko czy kiedyś jeszcze zachwyci nas wolumen sprzedaży samochodów tej marki?

Alfa Romeo Cuorerosso
Alfa Romeo Cuorerosso
Stellantis
Już od ćwierćwiecza Alfa Romeo raz po raz zapowiada, jak to w końcu zwiększy sprzedaż, nabierze wiatru w żagle, poszerzy niewielką gamę i będzie błyszczeć jak Giuseppe Farina, który w 1950 r. został pierwszym w historii Mistrzem Świata Formuły 1 właśnie za sterami Alfy.
I rzeczywiście, ostatnio wydaje się iść ku lepszemu. Jak podaje analityk Felipe Munoz, w 2025 r. globalna sprzedaż aut tej włoskiej marki okazała się najwyższa od 2019 r. Co ciekawe, aż połowę wolumenu stanowiły wyprodukowane w Tychach Juniory.
Tyle że zeszłoroczne 73,3 tys. samochodów wygląda po prostu smutno przy 170 tys. kupionych w 2018 r.
Zresztą, co tam 2018 r. W 2025 r. Alfa Romeo sprzedała na świecie przeszło 2,5 raza mniej aut niż... w 1981 r.
Dlaczego? Co firma zrobiła źle? Czy to się może zmienić na lepsze? Na razie Włosi powtarzają scenariusz, który od ćwierćwiecza przydarzał się im zbyt często: niedotrzymanych obietnic i niezrealizowanych planów.

Dlaczego FSO nie jest dziś tak wielka jak Dacia i Skoda? Sprawdzam, czy naprawdę zaprzepaszczono historyczną szansę

FSO Polonez
FSO Polonez
ratmaner / Shutterstock

Dlaczego Alfa Romeo sprzedaje tak mało aut?

Odpowiedź jest bardzo prosta: na rynku, gdzie — jak to mówią eksperci — "product is king" (produkt jest królem), tych produktów Alfa Romeo ma zwyczajnie za mało. I na dodatek zbyt rzadko się pojawiają. A jeśli już firma debiutuje w jakimś segmencie, to robi to zdecydowanie za późno.
Włosi z pewnością sprzedawaliby więcej samochodów, gdyby nie zwlekali tak bardzo z SUV-ami. Pierwszą seryjną Alfę Romeo tego typu — czyli Stelvio — przedstawiono dopiero pod koniec 2016 r., dobre osiem lat po kluczowych rywalach. Pierwszy kompaktowy SUV tej marki — czyli Tonale — pojawił się na początku 2022 r. Tym razem spóźnienie wyniosło przeszło dekadę.
Mało tego, między Stelvio a Tonale Alfa Romeo nie przedstawiła żadnego kompletnie nowego modelu. To aż 63 miesiące posuchy. I to w segmencie premium, gdzie rywalizacja jest szczególnie zacięta. Gdzie nie ma miejsca dla kogoś, kto nie jest najlepszy.
Alfa Romeo Stelvio
Alfa Romeo Stelvio
Stellantis
Na dodatek ogłaszane plany poszerzenia gamy miały się do ich realizacji tak, jak znane powiedzenie "Instagram vs rzeczywistość". W 2018 r. ogłoszono wzbogacenie oferty o SUV-a klasy wyższej (czyli rywala BMW X6) i coupe klasy średniej (GTV). Oba modele miały zadebiutować najpóźniej w 2022 r. Nic z tego nie wyszło.
Jeszcze wcześniej zapowiadano, że w latach 2016-2018 pojawi się sedan klasy wyższej, czyli spadkobierca tradycji Alf 164 i 166. Tego auta również nigdy nie ujrzeliśmy.
Nic dziwnego, że plany zwiększenia sprzedaży i rzeczywista sprzedaż rozjeżdżały się dramatycznie. Proszę spojrzeć:
Różnice między planowaną a faktyczną globalną sprzedażą Alfy Romeo
planowana sprzedażfaktyczna sprzedaż
2010 r.300 tys. aut112 tys. aut
2014 r.500 tys. aut66 tys. aut
2018 r.400 tys. aut170 tys. aut
Ostatnią obietnicę złamano rok temu.
W październiku 2021 r. ówczesny szef Alfy Romeo Jean-Philippe Imparato zadeklarował dealerom, że od 2022 do 2026 r. firma będzie co roku wprowadzać nowy model, informował Reuters. I przez pierwsze trzy lata to się udawało.
W 2022 r. przedstawiono bowiem Alfę Romeo Tonale, rok później supersportowe 33 Stradale, a w 2024 r. Juniora — pierwszego miejskiego SUV-a tej marki, nota bene też spóźnionego w stosunku do rywali o blisko dekadę.
Alfa Romeo Junior (od 2024 r.)
Alfa Romeo Junior (od 2024 r.)
Krzysztof Wojciechowicz / Auto Świat
W lutym 2025 r. charyzmatyczny Jean-Philippe Imparato — wówczas już dyrektor operacyjny całego Stellantisa na region rozszerzonej Europy — powiedział mi w wywiadzie, że zupełnie nowa generacja Stelvio zadebiutuje "pod koniec 2025 r., a nową Giulię zaprezentujemy w 2026 r.".
Do dziś nie pojawił się żaden z tych modeli.
Nowa Alfa Romeo Stelvio się spóźnia, bo firma projektowała ją wyłącznie jako elektryczne auto, podawał Reuters. Kiedy się okazało, że elektromobilność przyjmuje się opornie, Włosi postanowili tak przeprojektować całego SUV-a, żeby można go było oferować również w wersji z napędem hybrydowym. Pewnie z tej samej przyczyny opóźniono debiut nowej Giulii. W końcu to ta sama platforma.
Pojawienie się prototypowej Alfy Romeo Courerosso na październikowym salonie w Paryżu znów ożywiło nadzieję na wielki powrót marki do dawnej świetności. Niestety, jej los przypieczętowano już pięć miesięcy wcześniej.
Alfa Romeo Courerosso
Alfa Romeo Courerosso
Stellantis

Nowa rola Alfy Romeo w koncernie Stellantis

W maju 2026 r. właściciel Alfy Romeo — czyli koncern Stellantis — ogłosił strategię FaSTLAne 2030, która wprowadziła nową hierarchię jego 14 motoryzacyjnych marek. Niestety, Alfa Romeo znalazła się w drugim szeregu, jako tzw. marka regionalna. Czyli jaka?
Według Stellantisa takie marki są "bardzo mocne na swoich rynkach". Obok Alfy Romeo ów nieszczególnie wspaniały status uzyskały także Chrysler, Dodge, Citroen, Opel i Vauxhall.
A to dla Alfy Romeo najprawdopodobniej oznacza koniec marzeń o podboju całego świata i skupienie się na Europie. Co z perspektywy polskiego klienta akurat jest korzystne.
Najnowszy kalendarz nowości Alfy Romeo wygląda następująco:
  • 2027 r.: zmodernizowany Junior i nowy kompaktowy SUV coupe (oferowany równolegle z Tonale; rywal BMW X2);
  • 2028 r.: kompaktowy hatchback (następca Giulietty) i nowe Stelvio;
  • 2029 r.: nowa Giulia.
Razem tworzy to bardzo konkretną i konkurencyjną ofertę, zapewniającą Alfie obecność we wszystkich kluczowych segmentach premium w Europie: od miejskich SUV-ów przez kompakty i kompaktowe SUV-y po modele klasy średniej. I kto wie, czy firma nie dorzuci do tego zestawu także Spidera.
Jeśli tym razem marce uda się dotrzymać terminów, to naprawdę może dojść do wielkiego powrotu, o którym słyszymy do znudzenia od 25 lat.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!