Logo

Inspektorzy ITD zatrzymali ciężarówkę w fatalnym stanie. Jak przeszła badanie techniczne?

Jak informuje Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD), do kontroli doszło 28 października na MOP-ie Dębno Polskie przy drodze ekspresowej S5 w pobliżu Rawicza (woj. wielkopolskie). Przeprowadzili ją funkcjonariusze z Biura Kontroli Opłaty Elektronicznej, którzy kontrolowali ten odcinek trasy.

Ponad 20 usterek w jednym zestawie

Początkowo uwagę kontrolerów zwróciły pęknięta szyba w ciągniku siodłowym oraz nieprawidłowo działające oświetlenie naczepy. Szybko okazało się jednak, że to jedynie wierzchołek góry lodowej.
Lista usterek była bardzo długa. Inspektorzy stwierdzili m.in. mocno zużyte tarcze hamulcowe, uszkodzone opony i niesprawny układ ABS. Z instalacji pneumatycznej uchodziło powietrze (słychać było syk), a dodatkowo elementy konstrukcyjne zarówno ciągnika, jak i naczepy były mocno skorodowane. Łącznie wykryto ponad 20 nieprawidłowości zagrażających bezpieczeństwu.
Inspektorzy nie kryli zdziwienia. Ich zdaniem tak wiele różnego typu usterek nie mogło się pojawić z dnia na dzień.
Inspektorzy ITD zatrzymali ciężarówkę w fatalnym stanie
Inspektorzy ITD zatrzymali ciężarówkę w fatalnym stanie
Główny Inspektorat Transportu Drogowego

Ważny przegląd? Dane zdradziły coś zaskakującego

Kontrolerzy postanowili sprawdzić historię przejazdów ciężarówki. Przeanalizowali zapisy tachografu oraz dane z systemu poboru opłat drogowych. To właśnie wtedy natrafili na trop, który wywołał poważne wątpliwości. Ustalili, że w czasie, gdy według dokumentów pojazd miał przechodzić okresowe badanie techniczne, znajdował się blisko 300 km od wskazanej stacji kontroli pojazdów.
To odkrycie wzbudziło na tyle poważne wątpliwości co do faktycznego wykonania przeglądu, że na miejsce wezwano policję, która przeprowadzi dalsze czynności wyjaśniające w tej sprawie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Déjà vu: podobna sytuacja wydarzyła się dwa dni wcześniej

Jak poinformowano w komunikacie, zaledwie dwa dni wcześniej w tym samym miejscu ci sami inspektorzy zatrzymali do kontroli inny zestaw należący do tego samego przewoźnika. Powodem kontroli był brak wniesionej opłaty elektronicznej.
Również wtedy stan techniczny pojazdu pozostawiał wiele do życzenia. Kontrolerzy wykryli zużyte hamulce, nieszczelności w układzie pneumatycznym, niesprawny system ABS, uszkodzone oświetlenie oraz skrajnie zużyte ogumienie.
W toku kontroli ustalono również, że ten zestaw miał już wcześniej zatrzymane dowody rejestracyjne z powodu stwierdzonych usterek. Mimo to po wykonaniu badań technicznych na tej samej stacji kontroli pojazdów zestaw otrzymał pozytywny wynik i został ponownie dopuszczony do ruchu.
To jednak nie koniec. W międzyczasie ciężarówka uczestniczyła jeszcze w kolizji drogowej, po której ponownie zatrzymano dowody rejestracyjne ciągnika i naczepy. Także po tym zdarzeniu oba pojazdy przeszły badania techniczne z wynikiem pozytywnym i wróciły na drogi.
Tę sprawę również przekazano policji. Wykonywanie fałszywych badań technicznych to przestępstwo.
Data utworzenia:
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!