To niepozorna śruba: ma 70 mm długości, drobnozwojny gwint M12 i jej uszkodzenie w najgorszym przypadku może wpłynąć na działanie układu kierowniczego. Z powodu wady tego drobnego elementu Volkswagen ogłasza akcję serwisową dla modeli Golf, Golf Variant, Tiguan, Touran oraz Caddy. Wszystkie te modele są zbudowane na platformie MQB (Modularer Querbaukasten) koncernu Volkswagen, a problem dotyczy także zmodernizowanej wersji tej platformy, czyli MQB evo.
Technicznie spokrewnione modele Audi A3, Seat Ateca i Tarraco, ale też i Skody Superb, Octavia, Kodiaq i Karoq, zbudowane są na tej samej platformie i dzielą dokładnie ten sam problem. To łącznie kilka milionów aut. Unifikacja podzespołów w ramach koncernu to sposób na gigantyczne oszczędności, ale jeśli coś pójdzie nie tak, to robi się problem na wielką skalę.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
To mówi o usterce wewnętrzna instrukcja Volkswagena
Redakcja "Auto Bild" uzyskała dostęp do wewnętrznych dokumentów Volkswagena dotyczących tej szeroko zakrojonej akcji serwisowej. Producent opisuje w nich problem techniczny wyjątkowo precyzyjnie: problem dotyczy prawej śruby mocującej przekładnię kierowniczą (patrząc w kierunku jazdy).
Auto Bild
Fragment z instrukcji naprawy, która trafiła do niemieckich ASO Volkswagena – widać wyraźnie, o którą śrubę chodzi.
W instrukcji naprawy producent podkreśla: problematyczna śruba znajduje się po stronie pasażera w ramie pomocniczej i wraz z dwiema innymi śrubami mocuje przekładnię kierowniczą, która przy skręcaniu działa jak potężna dźwignia. Aby te siły były właściwie przekazywane na koła, element musi być solidnie zamocowany. To właśnie śruby mocujące zapobiegają przemieszczaniu się przekładni kierowniczej pod obciążeniem.
Według Volkswagena urwanie główki śruby może osłabić mocowanie przekładni kierowniczej, w konsekwencji prowadząc do "utraty możliwości kierowania pojazdem". Z dokumentów nie wynika, dlaczego problem dotyczy właśnie prawej śruby ani jaki mechanizm korozji prowadzi do urwania główki.
Rozwiązanie wydaje się proste: należy wymienić wadliwą śrubę.
Nowy element to śruba o oznaczeniu WHT 013 461 w rozmiarze M12×1,5×70. Volkswagen opisuje ją jako śrubę o "podwyższonej odporności na korozję". Dokumenty nie zdradzają informacji o dostawcy, materiale, klasie wytrzymałości ani typie powłoki. Nie wynika z nich także, czy wyższa odporność na korozję wynika z innego materiału lub powłoki w nowej śrubie.
Christoph Börries / Auto Bild
Na razie serwisy mogą montować potencjalnie wadliwą śrubę, ale auta trzeba będzie ponownie wzywać do serwisów, żeby zamontować poprawiony element – kiedy tylko trafi on do magazynów koncernu.
Ciekawie robi się przy kwestii dostępności części zamiennych. Volkswagen przyznaje wewnętrznie, że na początku akcji w terenie może zabraknąć śrub WHT 013 461. Tymczasowo można zamontować śrubę N 105 524 02, czyli prawdopodobnie taką samą, jaka była stosowana na pierwszy montaż.
Docelowo jednak ta śruba zastępcza nie powinna pozostać w aucie na stałe. Gdy tylko właściwa śruba WHT 013 461 będzie dostępna, samochód musi ponownie trafić do serwisu — część klientów może więc odwiedzić warsztat dwukrotnie z powodu tej samej śruby.
Ile trwa wymiana wadliwej śruby?
Według wewnętrznych dokumentów Volkswagena naprawa — w zależności od wyposażenia auta i zakresu pracy — powinna zająć około 30 min. Rzeczywisty czas pobytu w serwisie może być jednak dłuższy — wymiana śruby nie należy do najprostszych.
Christoph Börries / Auto Bild
O tym, czy śruba jest uszkodzona, można się przekonać dopiero po jej wymontowaniu – łeb śruby może wyglądać dobrze, ale pod spodem element może być zaatakowany przez korozję.
Na skutek działania kapilarnego między śrubą a gwintem gromadzi się woda i śruba przez lata koroduje niezauważenie. Stara śruba jest wymieniana na wersję odporniejszą na rdzę. Pojawia się pytanie, dlaczego od początku nie montowano lepiej zabezpieczonej śruby.
Nowa śruba musi być dokręcona z określonym momentem obrotowym, a następnie dociągnięta o 90 stopni. Samodzielne odkręcanie tej śruby nie jest zalecane!
Czy można jeździć autem do czasu wymiany wadliwej części?
Zasadniczo tak. Taką informację Volkswagen przekazuje swoim serwisom, ale wyznacza też wyraźną granicę: jeśli pojawią się nietypowe odgłosy z okolic przedniej osi lub problemy z układem kierowniczym, samochodu nie wolno dalej użytkować. W takim przypadku kierowca powinien niezwłocznie skontaktować się z autoryzowanym serwisem Volkswagena.
Nie da się jednoznacznie określić, czy dany egzemplarz jest objęty akcją tylko na podstawie modelu i roku produkcji. Kluczowy jest numer VIN. Wszyscy właściciele objętych problemem aut mają otrzymać informację o akcji serwisowej na piśmie. Kto nie chce czekać, może sprawdzić VIN u swojego dealera lub bezpośrednio u producenta.
W przypadku nietypowych odgłosów z przedniej osi lub problemów z układem kierowniczym obowiązuje instrukcja VW z wewnętrznych dokumentów: nie jeździć dalej i skontaktować się z serwisem danej marki, której modelu problem dotyczy.