Kiedy 30 inżynierów, projektantów przemysłowych i optymalizacji zbierają się razem, co może powstać? Oczywiście coś nowego i nietypowego. Właśnie taki kreatywny zespół stworzył luksusowy hybrydowy rower elektryczny nazwany M55 Beast. Pojazd zadebiutował na wystawie SEMA 2010 w Las Vegas. Zgodnie z założeniem konstruktorów jednoślad sprawdza się na szutrowej i nierównej nawierzchni i dlatego okazuje się doskonałym kompanem podczas jazdy off-roadowej. Projektanci przygotowali jeszcze dwie tańsze wersje aluminiowej bestii: Daemon – rower miejski oraz Shadow.

Hybrydowy M55 na jednym ładowaniu może pokonać ok. 145 km i rozpędza się do 65 km/h. Do zasilania służą 22 baterie, takiej jak te stosowane w autach hybrydowych. Energia wytwarzana podczas pedałowania zamieniana jest w energię kinetyczną za pomocą korby wykonanej ze stopu aluminium i specjalnie zaprojektowanych ogniw łańcucha. Użycie prądu w stosunku do pracy włożonej prez rowerzystę jest optymalizowane mechanicznie za pomocą sensora monitorującego styl jazdy kierującego. Jeśli użytkownik potrzebuje dodatkowej mocy, czujnik zasygnalizuje to hybrydowemu układowi. Wyposażenie jednośladu obejmuje m.in. oświetlenie LED, elektroniczny wyświetlacz, którego wskazania widoczne są także w nocy oraz przerzutki. Rolę panelu kontrolnego pełnią manetki. Wszystkie istotne mechanizmy, włączając w to manetki, są nieprzemakalne.