Tor wyścigowy to nie tylko miejsce rywalizacji, to także poligon doświadczalny dla inżynierów, którzy testują nowe rozwiązania w autach. Czasy przejazdów, prędkości na poszczególnych odcinkach czy wreszcie ocena niezawodności w ekstremalnych warunkach dadzą odpowiedź, czy modyfikacja danej części samochodu była udana.

Z wyścigowych doświadczeń powstała właśnie sportowa odmiana Juke’a – 200-konna wersja z napędem 4x4, wyposażona w bezstopniową skrzynię CVT. Zbudowali ją specjaliści z firmy Nismo (nazwa pochodzi od słów Nissan i motorsport) – fabrycznego tunera japońskiej marki.

W sportowej wersji obniżono zderzaki, poszerzono nadkola oraz listwy boczne. By poprawić aerodynamikę samochodu, zmodyfikowano osłonę wlotu powietrza i spoiler tylny. Dzięki tym zabiegom zmniejszyła się siła nośna pomiędzy przednią i tylną osią, nie powodując jednocześnie podwyższenia współczynnika oporu powietrza. Juke’a Nismo rozpoznamy z zewnątrz także po czerwonym pasku, który ozdabia nadwozie w jego dolnej części, po czerwonych obudowach lusterek oraz 18-calowych felgach, zaprojektowanych specjalnie dla tej wersji.

We wnętrzu także dokonano kilku modyfikacji, które wprowadziły sportową atmosferę. Ale w tej kwestii posłuchajmy, co ma do powiedzenia nasz ekspert: Bardzo fajnie wykończono kierownicę, która dzięki skórze i alcantarze jest przyjemna w dotyku i zapewnia pewne trzymanie przy szybkich manewrach. Przydatny jest także czerwony pasek – rozwiązanie wzięte z motorsportu – dzięki któremu kierowca zawsze wie, w jakim położeniu są koła samochodu. Przypadły mi także do gustu fotele – wygodnie się na nich siedzi i są bezpieczne.

Patryk zwrócił też uwagę na jakość wykończenia pozostałych elementów wnętrza oraz na przestronność. Nie spodobały mu się tworzywa, z jakich wykonano deskę rozdzielczą. Uznał, że ilość miejsca dla pasażerów jest co prawda wystarczająca, ale na bagaż – zbyt skromna. Z 1,6-litrowej, doładowanej jednostki kierowca wyścigowy początkowo był zadowolony.

Jednak w miarę przejeżdżanych kilometrów jego entuzjazm malał. W głównej mierze przyczyną takiego stanu rzeczy nie był sam silnik, ale bezstopniowa skrzynia biegów: Głównym mankamentem tego auta jest przekładania CVT, która działa zbyt wolno i głośno. Silnik 1.6 ma tylko 200 KM i nieco brakuje mu mocy, przydałoby się jeszcze dodatkowo 50 KM. W kwestii napędu również uważamy, że skrzynia bezstopniowa, choć ma możliwość manualnej zmiany przełożeń i w trybie Sport sprawnie zmienia biegi, to jednak odbiera dużo frajdy z prowadzenia Nismo.

Patryk po jazdach testowych, które odbywały się zarówno w ruchu ulicznym, jak i na torze, zachwycony był zawieszeniem Juke’a. Stwierdził, że jest ono dość twarde, ale w sportowym aucie to akurat atut. Zaskoczony był zachowaniem się auta na szybko pokonywanych zakrętach i w slalomie: Samochód jest bardzo dobrze zbalansowany i świetnie trzyma się nawierzchni. Ciężko go wyprowadzić z równowagi, a jeśli kierowca tego dokona, to auto wpada w czterokołowy poślizg, który można łatwo opanować.

Dobre prowadzenie to także zasługa precyzyjnie zestrojonego układu kierowniczego oraz jego wspomagania, którego siła zależna jest od prędkości auta. Dodatkowo, kierowca sam może zmieniać nastawy za sprawą systemu Nissan Dynamic Control System (szczegóły na apli powyżej). O dobrą trakcję dba nowoczesny układ napędowy All Mode z trzema trybami pracy: 2WD (na przednie koła), 4WD (4x4) i 4WD-V (4x4 z niezależnym rozdziałem momentu obrotowego między kołami tylnej osi). Dzięki stałej kontroli momentu obrotowego trafia on zawsze tam, gdzie jest w danej chwili potrzebny, co w praktyce pozwala zniwelować zjawisko nadsterowności.

By czerpać przyjemność z jazdy Jukiem Nismo, trzeba mieć w portfelu minimum 103 tys. zł. Tyle kosztuje przednionapędowa wersja wyposażona w manualną przekładnię (0-100 km/h w 7,8 s). Testowa odmiana 4x4 ze skrzynią CVT wymaga dopłaty 12 tys. zł. Nie jest to więc tani pojazd, ale jego bezpośredni rywal – Mini Countryman S (184 KM) – kosztuje podobnie (116 800 zł).

Patryk Szerbiński o Nissanie Juke Nismo:

Auto jest bardzo przyjemne w prowadzeniu, zwłaszcza w szybkich zakrętach zaskakuje dobrą przyczepnością. Jest dynamiczny, ale głośna i wolno pracująca skrzynia bezstopniowa to nieporozumienie. Nismo ma świetne fotele oraz kierownicę.