• Zużycie filtra DPF polega na wypełnieniu się jego wkładu popiołem, czego nie należy mylić z wypełnieniem filtra sadzą
  • Popiół w filtrze DPF, w przeciwieństwie do sadzy, nie wypala się w procesie automatycznej regeneracji filtra
  • Zużyty filtr DPF można regenerować – służą do tego specjalne maszyny

Automatyczna regeneracja sprawnego filtra DPF polega na tym, że gdy filtr z czasem zapełni się sadzą, system jest w stanie się jej pozbyć. Zasada działania układu polega na tym, że węgiel (sadza) podgrzany do temperatury 550-600 stopni Celsjusza zamienia się w dwutlenek węgla i wodę – w takiej niegroźnej postaci opuszcza auto. Niestety, sadza to nie wszystko, co trafia do filtra. Silnik oprócz oleju napędowego spala również olej silnikowy, co wiąże się z powstawaniem popiołów. Niestety, popioły, które trafiają do filtra DPF, nie wypalają się wraz z sadzą – zostają w filtrze na zawsze, stopniowo ograniczając jego pojemność, wymuszają coraz częstsze procesy dopalania filtra i generując związane z tym problemy. Kiedyś te problemy skłaniały właścicieli aut do zlecania usługi usunięcia filtra DPF, co obecnie wiąże się z poważnymi kłopotami prawnymi: odsprzedaż używanego samochodu bez filtra DPF może wiązać się z roszczeniami nabywcy, coraz częściej też policja bada zadymienie spalin diesli. Tymczasem aby w znaczącym stopniu zregenerować filtr cząstek stałych, wystarczy usunąć z niego popiół i inne zanieczyszczenia. Tylko jak, skoro wkład ceramiczny filtra zamknięty jest w stalowej obudowie? Nie stanie się to automatycznie, nie da się wymusić elektronicznie procesu usuwania popiołów w warsztacie nieposiadającym specjalistycznego sprzętu, ale taką usługę może wykonać warsztat posiadający urządzenie służące do czyszczenia filtrów DPF.

W naszym kraju dynamicznie rośnie popyt na usługę czyszczenia filtrów DPF

Tak jak kiedyś klienci warsztatów pytali o usługę usuwania filtrów DPF, tak obecnie właściciele kilkuletnich samochodów z silnikami Diesla zainteresowani są wymianą albo regeneracją filtrów DPF (a w niektórych wypadkach – przewróceniem wcześniej usuniętych DPF–ów). Rynek zmieniają same rządowe zapowiedzi wprowadzenia bardziej rygorystycznych norm badania spalin, które już zostały opracowane przez instytut Transportu Samochodowego i czekają na wdrożenie. Widać też, że maleje akceptacja społeczna dla dymiących samochodów – a pojazd z usuniętym filtrem DPF dymi na czarno. Wyjazd za granicę samochodem z usuniętym filtrem cząstek stałych oznacza ryzyko kary – nawet 3500 euro.

To wszystko sprawia, że rodzi się nowa gałąź biznesu warsztatowego: kompleksowa regeneracja filtrów cząstek stałych – zarówno w samochodach osobowych jak i ciężarowych oraz w autobusach. A warto wiedzieć, że od 1 września 2017 roku także samochody benzynowe muszą opuszczać fabrykę wyposażone w filtr cząstek stałych GPF.

Firmy prowadzące tego typu dzialalność nie narzekają na brak klientów

Jedną z metod czyszczenia filtrów cząstek stałych jest metoda hydrodynamiczna. Filtr cząstek stałych wymontowuje się z samochodu i umieszcza w maszynie. Filtr poddawany jest działaniu silnie zawirowanej mieszanki płynu czyszczącego z powietrzem, która przepływa przez jego wnętrze, usuwając sadzę, popioły i olej. W zależności od modelu maszyny można umieścić w niej większy albo mniejszy filtr, gdzie jest on czyszczony, a następnie suszony. Po tej operacji sprawdzana jest przepustowość filtra, dobry wynik jest jednoznaczny z powodzeniem operacji. Skuteczność specjalistycznych maszyn produkowanych przez firmę Otomatic jest bliska 100 proc. Sama operacja jest prosta – jedna maszyna może w ciągu jednego dnia zregenerować nawet kilkanaście filtrów. Przy cenie usługi rzędu 400-600 zł zwrot inwestycji (koszt maszyny to od 55 tys. zł) zwraca się szybko. Tak naprawdę warsztat, który inwestuje w maszynę do czyszczenia filtrów, kupuje nie tylko sprzęt, ale też niezbędną wiedzę i szkolenie pracowników. Dla warsztatu samochodowego nie ma nic ważniejszego, aby raz wyczyszczony filtr nie wrócił do niego z reklamacją. Dlatego wyjątkowy nacisk kładziemy na szkolenia z czyszczenia filtrów i obsługi klienta oraz wsparcie techniczne oferowane przez naszą firmę po zakupie maszyny” – mówi Krzysztof Smolec z firmy Otomatic.

Foto: otomatic
Maszyna do czyszczenia filtrów DPF

Wygląda na to, że na rynku jest ciągle dosyć miejsca dla nowo powstających firm

Przedstawiciele firmy Otomatic szacują, że zwrot wszystkich niezbędnych inwestycji – maszyny i sprężarki – następuje z reguły w ciągu 6-12 miesięcy, choć zdarzają się przypadki, gdy zwrot inwestycji następuje po 3 miesiącach. Perspektywa zmiany norm badania używanych samochodów na stacjach kontroli pojazdów gwarantuje rozwój tego rynku. Właściciele samochodów z silnikami Diesla już wiedzą: zamiast wycinać filtr, co może okazać się problemem przy odsprzedaży samochodu, warto dać mu szansę. A prawdopodobnie już wkrótce nie będzie wyboru, gdyż samochód bez filtra cząstek stałych nie zaliczy corocznego obowiązkowego przeglądu na stacji kontroli pojazdów.