Czym kierować się przy wyborze ośrodka egzaminacyjnego, jak zapisać się na egzamin, ile będzie cię to kosztowało, a także jakie dokumenty będą ci potrzebne do zapisania się na egzamin państwowy. Większość naszych porad dotyczyć będzie kategorii "B", jednak wiele z nich z powodzeniem możesz wykorzystać w przypadku również zdawania na inne kategorie prawa jazdy – są one uniwersalne.

Egzamin na prawo jazdy: jak wybrać miejsce egzaminowania

Zacznijmy od wyboru ośrodka – co wbrew pozorom jest ważnym zadaniem. Egzamin będziesz zdawał w dowolnie wybranym przez siebie Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego – WORD. W zależności od miejsca zamieszkania, możesz spotkać się również z innymi nazwami jak Małopolski Ośrodek Ruchu Drogowego – MORD (Kraków, Nowy Sącz, Tarnów, Oświęcim, Nowy Targ) lub Pomorski Ośrodek Ruchu Drogowego – PORD (Gdańsk, Gdynia czy Chojnice). Poza różnicami w nazwie, są to dokładnie takie same instytucje, zajmujące się między innymi egzaminowaniem kandydatów na kierowców. Pamiętaj jednak o tym, że pomimo dowolności w zakresie wyboru, musi być on racjonalny. Zdecydowanie nie polecamy zdawania egzaminu w ośrodku mocno odległym od miejsca zamieszkania. Przede wszystkim, najczęściej nie będziesz znał okolicy oraz infrastruktury drogowej w obcym mieście. Nie mając doświadczenia w prowadzeniu pojazdów, a także dodając do tego stres egzaminacyjny, możesz łatwo czegoś nie zauważyć lub popełnić błąd skutkującym negatywnym wynikiem egzaminu. Do tego musisz doliczyć koszty dojazdu na kolejny egzamin oraz czas, który na dojazd będziesz musiał poświęcić. To zdecydowanie nie warta gra świeczki.

Załóżmy, że mieszkasz w Warszawie, ale za namową innych, postanowiłeś przystąpić do egzaminu w mieście oddalonym o na przykład 150 km od twojego miejsca zamieszkania. Sam dojazd może zająć około 3 godzin w jedną stronę. Doliczając do tego czas egzaminu i powrót, na takie przedsięwzięcie będziesz musiał poświęcić niemal cały dzień. Jeśli nie uda ci się zdać egzaminu, cały proces będziesz musiał powtórzyć w kolejnym terminie. Oczywiście wówczas zawsze masz prawo do zmiany ośrodka egzaminowania na lokalny, jednak wymagać to będzie uwolnienia i pobrania PKK (Profil Kandydata na Kierowcę). Tym jednak nie musisz się martwić, ponieważ to prosta i szybka czynność.

Wielu kursantów słucha mitów, że warto zdawać w innym mieście, bo tam jest łatwiej, a w miejscu zamieszkania są sami złośliwi egzaminatorzy. To kompletne bzdury, z którymi w żaden sposób nie możemy się zgodzić i którymi w żadnym wypadku się nie sugeruj.

Po pierwsze, w każdym ośrodku egzaminowania obowiązują dokładnie takie same zasady przeprowadzania egzaminów. Są one oparte na Ustawie o kierujących pojazdami i Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach, a więc są one jednolite w całym kraju. Po drugie – nie ma czegoś takiego jak pojęcie "złośliwy egzaminator". Jak w każdej pracy i w każdym zawodzie, jeden pracownik jest bardziej sympatyczny, zaś inny mniej, nie mniej jednak tacy pracownicy mogą się zdarzyć w każdym ośrodku egzaminacyjnym, a nie wyłącznie w wybranym. Każdy egzaminator ma ściśle określone zasady, według których przeprowadza egzamin państwowy i tu również nie ma miejsca na dowolność czy własne inwencje twórcze. Czy to Warszawa, Kraków, Szczecin, Gdańsk, Poznań, Katowice, Radom czy Łomża, w każdym ośrodku zatrudnieni są egzaminatorzy o różnych cechach osobowościowych. Każdy z nich może mieć lepszy lub gorszy dzień i prawdopodobieństwo trafienia na "złego" jak i dobrego egzaminatora jest dokładnie takie same w każdym ośrodku. Nie ma tu absolutnie żadnej logicznie brzmiącej zasady, że w mieście A jest idealnie, a w mieście B to już na pewno nie da się zdać egzaminu. Nie wierz w to, ponieważ to po prostu nieprawda. Najważniejsze, abyś miał odpowiednie przygotowanie do egzaminu i wiarę w swoje umiejętności. To klucz do sukcesu.

Prawdą jest jednak to, że przy decyzji odnośnie wyboru miejsca egzaminowania, warto wziąć pod uwagę infrastrukturę drogową. Jeśli w okolicy miejsca zamieszkania, w niedalekiej odległości od siebie jest zlokalizowane kilka ośrodków egzaminacyjnych, warto przeanalizować natężenie ruchu w okolicach tych miejsc oraz lokalną infrastrukturę drogową. Zasada jest prosta – im mniejsze natężenie ruchu i mniejsze skrzyżowania, tym mniejszy stres podczas egzaminu i mniejsza szansa na popełnienie błędu. W takim przypadku – jeśli jest tylko możliwość wyboru –warto wybrać miejsce egzaminowanie zlokalizowane nieco dalej (odległość w granicach rozsądku), aby ułatwić sobie możliwość zdania egzaminu. Podajmy przykład. W Warszawie w zakresie przeprowadzenia egzaminu dla kategorii "B" prawa jazdy, są trzy miejsca egzaminowania. Pierwsze z nich to ul. Odlewnicza, drugie to ul. Radarowa, zaś trzecie to ul. Powstańców Śląskich. Po analizie infrastruktury drogowej i natężenia ruchu, w naszej opinii najmniej problematycznym miejscem do zdawania jest ul. Powstańców Śląskich. Nie ma tu wyjątkowo trudnych skrzyżowań lub problematycznych miejsc, z którymi mógłby mieć problemy nawet doświadczony kierowca.

Egzamin na prawo jazdy: przykładowe pułapki egzaminacyjne i kryterium wyboru ośrodka

Bez względu na to, jakie miejsce egzaminowania wybierzesz, praktycznie w każdym z nich spotkasz tak zwane "pułapki" egzaminacyjne. Nie sposób wymienić wszystkich możliwych, dlatego ograniczymy się do konkretnych ale bardzo uniwersalnych przykładów. Zdając egzamin na warszawskim Bemowie (ul. Powstańców Śląskich), należy pamiętać o raptem kilku tak zwanych "pułapkach" egzaminacyjnych. Nie ma ich wiele, ale jak najbardziej istnieją i mogą stać się przyczyną "oblania" egzaminu. Przyjrzyjmy się im bliżej. Pierwszą z nich jest skrzyżowanie ul. Widawskiej z ul. Wrocławską. Skręcając w lewo w ul. Wrocławską, musisz bezpośrednio po wykonaniu skrętu zająć pas lewy, ponieważ w tym miejscu pas prawy oddzielony jest od lewego linią ciągłą, co uniemożliwia bezpośrednią możliwość zajęcia pasa prawego. Co ważne, linię tą z daleka trudno jest zauważyć i można łatwo popełnić błąd. Drugą "pułapką" jest kontynuacja jazdy na wprost ul. Wrocławską w kierunku ulicy Żołnierzy Wyklętych. Przecinając ulicę Powstańców Śląskich, mamy dwa pasy ruchu do jazdy na wprost, jednak przebiegają one przez skrzyżowanie nieco pod skosem. Poruszając się pasem lewym, należy uważać, aby za skrzyżowaniem również znaleźć się na pasie lewym, a nie na prawym – to częsty błąd kierujących w tamtym miejscu, a popełniają go nawet kierowcy autobusów miejskich (!). Trzecią "pułapką" jest skręt w lewo z ul. Staffa w ulicę Perzyńskiego. Przy skręcaniu należy uważać, aby nie najechać na podwójną linię ciągłą poprzez zbyt duże ścinanie łuku. Poza tymi pułapkami, zdając we wspomnianym ośrodku, nie spotkamy niczego skomplikowanego. Ośrodek położony przy ul. Radarowej charakteryzuje się zlokalizowanym w pobliżu tego ośrodka sporej wielkości skrzyżowaniem o ruchu okrężnym o dużym natężeniu ruchu. To dla osoby niedoświadczonej może być problemem i dodatkowym stresem, a z pewnością ważną rolę może odgrywać tu dynamika jazdy i szybkość podejmowania trafnych decyzji. Z kolei ul. Odlewnicza to również kilka dużych skrzyżowań o sporym natężeniu ruchu, a także miejsca z licznymi równorzędnymi skrzyżowaniami. W naszej ocenie dla nas pierwszym wyborem byłby ośrodek przy ul. Powstańców Śląskich. Na drugim miejscu wybralibyśmy ul. Odlewniczą, zaś na końcu ul. Radarową. To oczywiście jedynie nasza ocena, ale warto zawsze przeanalizować wszystkie "za" i "przeciw" zanim dokonamy ostatecznego wyboru, gdzie zapisać się na egzamin. Poniżej zdjęcia obrazujące opisane przykładowe "pułapki" egzaminacyjne.

Pułapka nr 1. Skręt w lewo w ulicę Wrocławską z ul. Widawskiej Foto: Marek Tomaszewski / Auto Świat
Pułapka nr 1. Skręt w lewo w ulicę Wrocławską z ul. Widawskiej
Pułapka nr 1. Skręt w lewo w ulicę Wrocławską z ul. Widawskiej Foto: Marek Tomaszewski / Auto Świat
Pułapka nr 1. Skręt w lewo w ulicę Wrocławską z ul. Widawskiej

Skręt w lewo na jezdnię o dwóch pasach przeznaczonych do jazdy w tym samym kierunku. Zająć możesz jednak wyłącznie pas lewy, ponieważ…

Pułapka nr 1. Skręt w lewo w ulicę Wrocławską z ul. Widawskiej. Foto: Marek Tomaszewski / Auto Świat
Pułapka nr 1. Skręt w lewo w ulicę Wrocławską z ul. Widawskiej.

…pas prawy oddzielony jest od lewego linią ciągłą. Musisz uważać!

Pułapka 2. Przejazd na wprost z ul. Wrocławskiej w ul. Żołnierzy Wyklętych. Foto: Marek Tomaszewski / Auto Świat
Pułapka 2. Przejazd na wprost z ul. Wrocławskiej w ul. Żołnierzy Wyklętych.
Pułapka 2. Przejazd na wprost z ul. Wrocławskiej w ul. Żołnierzy Wyklętych. Foto: Marek Tomaszewski / Auto Świat
Pułapka 2. Przejazd na wprost z ul. Wrocławskiej w ul. Żołnierzy Wyklętych.

W tym miejscu jadąc na wprost pasem lewym, musisz uważać dodatkowo na to, aby znaleźć się na lewym pasie również za skrzyżowaniem – jak widać na zdjęciu, pas lewy jest nieco przesunięty w lewą stronę!

Pułapka 3. Skręt w lewo z ul. Staffa w ul. Perzyńskiego. Foto: Marek Tomaszewski / Auto Świat
Pułapka 3. Skręt w lewo z ul. Staffa w ul. Perzyńskiego.

Skręcając w lewo, musisz uważać, aby nie naruszyć podwójnych linii ciągłych, a więc nie ścinać łuku. W chwili obecnej jest już łatwiej – jeszcze nie tak dawno nie było części jezdni dla rowerów, co wymuszało skręcanie w lewo na drodze jednokierunkowej od lewej krawędzi jezdni. Zwróć uwagę, jak bardzo linia ciągła podwójna na jezdni poprzecznej "wjeżdża" na skrzyżowanie.

Pamiętajmy o tym, że w zasadzie każde miejsce egzaminowania posiada trudniejsze miejsca, które jednak zawsze powinieneś poznać podczas realizowania praktycznej części kursu prawa jazdy. Twój instruktor powinien zapoznać cię z takimi miejscami. Zasadą jest jednak to, że w jednej lokalizacji takich miejsc będzie mniej, zaś w drugiej znacznie więcej. Warto zatem, abyś wziął ten fakt pod uwagę przy wyborze miejsca egzaminowania. Nie tyle sama ilość "pułapek" ma znaczenie, a fakt, czy mają one charakter stały czy dynamiczny. Pułapki o charakterze stałym wskazaliśmy powyżej, zaś czym są pułapki dynamiczne? To takie, które mają charakter zmienny, zależny na przykład od natężenia ruchu. Przykładem może być konieczność skrętu w prawo na skrzyżowaniu, a zaraz potem konieczność zmiany pasa ruchu na lewy, aby na przykład skręcić w lewo lub zawrócić na kolejnym skrzyżowaniu. Jeśli natężenie ruchu jest niewielkie, niemal każdy zdający poradzi sobie z takim zadaniem. Jeśli jednak natężenie ruchu znacznie się zwiększy, wykonanie zadania nie będzie już takie oczywiste, a stres z pewnością eskaluje. Czekając zbyt długo, możesz z kolei doświadczyć uwagi egzaminatora, że brakuje ci dynamiki. Z kolei próbując się "wcisnąć", możesz w trybie nagłym zakończyć egzamin z wynikiem negatywnym – z resztą zupełnie słusznie.

Tego typu pułapki zdarzają się i jeśli jest mamy tylko taką możliwość wyboru, warto wybrać miejsce egzaminowania, które pozbawione jest pułapek dynamicznych. W Warszawie miejscem egzaminowania w którym występują pułapki "dynamiczne" jest właśnie ul. Radarowa. Nie oznacza to jednak tego, że nie da się tam zdać egzaminu. To nieprawda. Da się i to z powodzeniem, jednak trzeba być przygotowanym i zapoznanym z miejscami, które mogą być uznane za trudniejsze podczas realizowania kursu prawa jazdy.

Egzamin na prawo jazdy: dokumenty, opłaty – jakie i ile?

Po wybraniu ośrodka egzaminacyjnego, będziesz musiał zapisać się na egzamin. W tym celu będzie potrzebny:

  • twój numer identyfikujący profil kandydata na kierowcę (PKK),
  • dowód uiszczenia opłaty za egzamin,
  • oświadczenie – zgodę rodziców lub opiekunów prawnych na przystąpienia do egzaminu jeśli nie masz ukończonych 18 lat.

Jeśli będziesz chciał, aby w egzaminie brał udział również twój instruktor lub egzamin był dodatkowo nadzorowany przez innego egzaminatora wyznaczonego przez dyrektora WORD, będziesz musiał również załączyć dodatkowe wnioski. Podobny wniosek musisz złożyć, jeśli chcesz, aby egzamin został przeprowadzony na pojeździe ośrodka, w którym się szkoliłeś. O tych procedurach napiszemy szerzej w kolejnej części naszego cyklu.

Opłata za egzamin w zakresie kategorii "B" dzieli się na dwie części: 30 zł to opłata za część teoretyczną i 140 zł za część praktyczną. Możesz wnieść całą opłatę od razu. Jeśli tak zrobisz, a nie uda ci się zdać części teoretycznej, nie musisz się martwić. Wówczas opłata za część praktyczną zostanie ci zwrócona lub zaliczona na poczet tej części egzaminu w innym terminie.

Egzamin na prawo jazdy: o której zdawać "praktykę"?

Zapisując się na egzamin, dobrze zastanów się nad godziną części praktycznej. Zdecydowanie odradzamy zdawanie egzaminu w godzinach szczytu komunikacyjnego, gdzie natężenie ruchu jest największe. Wbrew pozorom, sobota również nie koniecznie musi być dniem, w którym drogi będą puste. W soboty również zdarzają się niemałe korki, ponieważ dużo ludzi jeździ wówczas na zakupy, a więc nie licz wówczas na "luz" podczas egzaminu. Weź pod uwagę również porę roku. Zdecydowanie najgorsze warunki jazdy będą po zmierzchu podczas opadów atmosferycznych, gdzie widoczność jest bardzo mocno ograniczona. Bardzo łatwo wówczas popełnić błąd lub nie zauważyć czegoś na drodze. Unikaj zdawania egzaminu w takich godzinach. Zdecydowanie polecamy zdawanie w godzinach pomiędzy 10, a 14. Nie oznacza to, że unikniesz zupełnie korków, ale w takich godzinach ruch powinien być chociaż trochę mniejszy. Warto również brać pod uwagę prognozę pogody. Jeśli zapowiadane są kilkudniowe obfite opady, wichury, burze, czy śnieżyce, zdecydowanie lepiej odpuścić i zaczekać na poprawę warunków.

Musisz wziąć pod uwagę jeszcze jedną kwestię. Jeśli jesteś typowym "skowronkiem", czyli najlepiej myślisz i funkcjonujesz w godzinach porannych, planuj egzamin zdecydowanie przed południem. Jeżeli z kolei jesteś "sową", a więc najlepiej koncentrujesz się po południu lub wieczorem, nie planuj swojego egzaminu w godzinach porannych, ponieważ będziesz miał problemy z odpowiednią koncentracją. Znając jednak swój organizm i predyspozycje, nie będziesz miał raczej problemu z decyzją o której godzinie przystąpić do egzaminu. Na koniec tej części damy ci radę: przy zapisie na egzamin nie sugeruj się pierwszym wolnym terminem. Weź pod uwagę nasze sugestie i pamiętaj, że czasem lepiej poczekać dzień czy dwa dłużej, ale za to zdawać w zdecydowanie korzystniejszych warunkach i przy mniejszym poziomie stresu.