Najlepiej przeprowadzić badanie techniczne w tym czasie, bo potem nie będziemy już mogli legalnie poruszać się autem po drogach. Wiele zależy od powodu zatrzymania dowodu rejestracyjnego. Jeśli było nim po prostu niewykonanie badania w terminie, to nie ma problemu – po prostu samodzielnie sprawdzamy, czyz autem jest wszystko w porządku (oświetlenie!) i możemy jechać do stacji diagnostycznej. Jeżeli jednak policjant zatrzymał dowód np. ze względu na pękniętą szybę przednią, to trzeba wymienić ją na nową. Nie ma co liczyć, że diagnosta – widząc samochód skierowany na przegląd przez policję – będzie tak lekkomyślny, że przymknie oko na niedociągnięcia. Podobnie wygląda sprawa, gdy chodzi o auto wysłane na przegląd po kolizji czy wypadku.

  • Jedziemy do stacji kontroli pojazdów. Jeśli przyczyną problemów było zapomnienie, auto przejdzie rutynowe badanie techniczne, za które zapłacimy 99 zł (162 zł za auto z gazem). Jeżeli policjant zatrzymał dowód z powodu złego stanu technicznego, opłata za przegląd wyniesie 20 zł od każdej stwierdzonej usterki, jednak nie więcej niż koszt pełnego badania. Za sprawdzenie pojazdu po kolizji zapłacimy najczęściej standardowe 99 zł plus 94 zł za tzw. badanie pokolizyjne. Po badaniu diagnosta wystawi (oczywiście, jeśli wszystko będzie w porządku) zaświadczenie potwierdzające jego pozytywny wynik. Z zaświadczeniem i pokwitowaniem wystawionym przez policję możemy już bez obaw jeździć autem tam, gdzie chcemy. Warto wykonać kserokopię zaświadczenia!Następnie z dokumentem ze stacji kontroli pojazdów udajemy się do wydziału komunikacji we właściwym starostwie (w Warszawie – do urzędu dzielnicy). Tam występujemy o zwrot dowodu rejestracyjnego. Nie wymaga to wnoszenia żadnych opłat. Jeśli dowód jest już w wydziale (policja ma 7 dni na wysłanie), zostanie nam zwrócony w zamian za oryginał zaświadczenia ze stacji oraz policyjne pokwitowanie. Jeszcze raz jedziemy do stacji kontroli pojazdów – tym razem po wpis w dowodzie rejestracyjnym. Do tego właśnie bardzo się przyda kserokopia wyniku badania technicznego.

Po pierwsze – ułatwi pracę diagnoście. Po drugie – w razie kontroli policyjnej będziemy mogli wiarygodnie wytłumaczyć brak odpowiedniego stempelka w dowodzie. A przecież jeśli nie zdołamy wyjaśnić sytuacji, dowód znów może zostać zatrzymany…Nie tylko dla policjiKażda umowa ubezpieczeniowa zobowiązuje do posiadania ważnego badania technicznego samochodu. Jeśli nie dopełnimy tego obowiązku, to w razie szkody z AC towarzy-stwo może odmówić wypłaty odszkodowania. W razie szkody z OC trzeba liczyć się z możliwością, że ubezpieczyciel wystąpi z regresem (żądaniem zwrotu kwoty odszkodowania)Zdaniem ekspertaNajczęstszym powodem zatrzymania dowodu rejestracyjnego jest przekroczenie terminu badania technicznego. Z własnej praktyki wiem, że szczególnie zagrożeni są kierowcy aut 3-letnich, którzy przyzwyczaili się, że mają nowy samochód i zapomnieli o konieczności odwiedzania stacji kontroli pojazdów. Trzeba podkreślić, że jeśli termin badania minął, to policjant dowód rejestracyjny zatrzymać MUSI, w przeciwnym wypadku nie dopełni obowiązków określonych w przepisach. Funkcjonariusz zobowiązany jest też zatrzymać dowód rejestracyjny, jeśli w jego ocenie stan techniczny pojazdu zagraża bezpieczeństwu ruchu. W skrajnych wypadkach może też nakazać, aby pojazd został odholowany. Najczęściej jednak wystawia pokwitowanie, które pozwala na dojazd do miejsca garażowania oraz na badanie w stacji kontroli pojazdów. kom. Artur zawadzkiWydział Profilaktyki i Analiz Biura Ruchu Drogowego KG Policji