• W przypadku ucieczki z miejsca wypadku, kara za jego spowodowanie może być podwyższona o połowę
  • Jeśli w wypadku były osoby ciężko ranne lub ktoś zginął, zbiegły sprawca pójdzie siedzieć na od 2 do 12 lat
  • Za ucieczkę z miejsca wypadku grozi nawet dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów

Bardzo często z miejsca wypadku próbują uciekać sprawcy, którzy byli po prostu nietrzeźwi. Niektórzy w „pijanym widzie” mają plan, że odczekają, aż nieco wytrzeźwieją, a później zgłoszą się dobrowolnie na policję i wytłumaczą, że nic nie pamiętają, bo byli w szoku. Takie tłumaczenia w praktyce nie przekonują ani policjantów, ani prokuratorów zajmujących się takimi sprawami. Od lat też obowiązują przepisy, które tak samo traktują kierowców, którzy zbiegli z miejsca wypadku, jak tych, którzy spowodowali wypadek w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem narkotyków.

W praktyce oznacza to, że sąd, skazując sprawcę za spowodowanie wypadku czy katastrofy w ruchu drogowym, musi potraktować go bardziej surowo – sąd orzeka karę pozbawienia wolności przewidzianą za przypisane sprawcy przestępstwo w wysokości od dolnej granicy ustawowego zagrożenia zwiększonego o połowę, a w wypadku przestępstwa określonego w art. 177 § 2 (wypadek, którego skutkiem jest śmierć lub ciężki uszczerbek na zdrowiu) w wysokości nie niższej niż 2 lata, do górnej granicy tego zagrożenia zwiększonego o połowę.

To oznacza, że sprawcy poważnego wypadku, który zbiegł z miejsca zdarzenia, grozi kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności! Do tego dochodzi jeszcze odpowiedzialność za nieudzielenie pomocy ofierze wypadku – do 3 lat pozbawienia wolności. To nie wszystko! W zależności od okoliczności i skutków wypadku, z którego miejsca sprawca zbiegł, sąd orzeka zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów na okres od 3 lat aż do dożywotniego zakazu (w przypadku recydywy).

Ucieczka z miejsca wypadku: sprawca do rozprawy w areszcie

Jeśli ktoś uciekł z miejsca wypadku, to musi też liczyć się z tym, że prokurator zajmujący się jego sprawą będzie wnioskował do sądu o areszt w związku z obawą, że domniemany sprawca może chcieć uciec lub ukryć się przed wymiarem sprawiedliwości. Szansa na odpowiadanie z wolnej stopy nie jest wcale duża.

Ucieczka z miejsca wypadku: ubezpieczenie nie działa

Ucieczka z miejsca wypadku (definiowana jako oddalenie się sprawcy z miejsca zdarzenia podjęte w celu uniknięcia odpowiedzialności) jest też podstawą do wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela – sprawca za szkody musi zapłacić sam, ewentualnie liczyć się z tym, że jeśli ubezpieczyciel wypłaci odszkodowanie ofiarom z jego OC, to później wystąpi do sprawcy z tzw. regresem – żądaniem zwrotu kwoty przekazanej poszkodowanym.

Art. 44 Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych:

Zakładowi ubezpieczeń przysługuje prawo dochodzenia od kierującego pojazdem mechanicznym zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych odszkodowania, jeżeli kierujący:

  • wyrządził szkodę umyślnie lub w stanie po użyciu alkoholu albo pod wpływem środków odurzających, substancji psychotropowych lub środków zastępczych w rozumieniu przepisów o przeciwdziałaniu narkomanii,
  • wszedł w posiadanie pojazdu wskutek popełnienia przestępstwa, 3) nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem mechanicznym, z wyjątkiem przypadków, gdy chodziło o ratowanie życia ludzkiego lub mienia albo o pościg za osobą podjęty bezpośrednio po popełnieniu przez nią przestępstwa,
  • zbiegł z miejsca zdarzenia.

Jak się zachować po stłuczce?

Uszkodziłeś komuś auto na parkingu? W takiej sytuacji, jeżeli właściciela drugiego auta nie ma w pobliżu i nie pojawia się on po chwili, większość uczciwych kierowców (czyli tych, którzy nie udają, że nic się nie stało i nie uciekają z miejsca zdarzenia) zostawia po prostu za wycieraczką karteczkę z przeprosinami i numerem telefonu. A co, jeśli karteczka zniknie, zanim na miejscu pojawi się właściciel uszkodzonego pojazdu? W takiej sytuacji poszkodowany może uznać, że sprawca zbiegł, żeby uniknąć odpowiedzialności za popełnione szkody.

Jeśli np. na podstawie nagrań monitoringu uda się zidentyfikować sprawcę, to musi się on liczyć z tym, że nie dość, że zostanie ukarany mandatem lub grzywną, to na dodatek za szkody będzie musiał zapłacić z własnej kieszeni. Odjechanie z miejsca po stłuczce parkingowej to nie to samo, co ucieczka z miejsca wypadku, ale przepisy ubezpieczeniowe wyłączają w takiej sytuacji odpowiedzialność ubezpieczyciela! Jak tego uniknąć? Po stłuczce można o zdarzeniu poinformować policję (chociaż grozi to mandatem) albo przynajmniej towarzystwo ubezpieczeniowe (własne lub poszkodowanego; można je znaleźć na stronie ufg.pl).

Foto: Auto Świat
Stłuczka i co dalej? Wzywać policję czy nie?

Wypadek drogowy: to powinieneś zrobić, żeby uniknąć problemów

Obowiązki uczestników wypadku lub kolizji są precyzyjnie opisane w art. 44 Kodeksu drogowego oraz w art. 16 Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

Kodeks drogowy (Art. 44):

Kierujący pojazdem w razie uczestniczenia w wypadku drogowym jest obowiązany:

  • zatrzymać pojazd, nie powodując przy tym zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego;
  • przedsięwziąć odpowiednie środki w celu zapewnienia bezpieczeństwa ruchu w miejscu wypadku;
  • niezwłocznie usunąć pojazd z miejsca wypadku, aby nie powodował zagrożenia lub tamowania ruchu, jeżeli nie ma zabitego lub rannego;
  • podać swoje dane personalne, dane personalne właściciela lub posiadacza pojazdu oraz dane dotyczące zakładu ubezpieczeń, z którym zawarta jest umowa obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, na żądanie osoby uczestniczącej w wypadku.

Jeżeli w wypadku jest zabity lub ranny, kierujący pojazdem jest obowiązany ponadto:

  • udzielić niezbędnej pomocy ofiarom wypadku oraz wezwać zespół ratownictwa medycznego i Policję;
  • nie podejmować czynności, które mogłyby utrudnić ustalenie przebiegu wypadku;
  • pozostać na miejscu wypadku, a jeżeli wezwanie zespołu ratownictwa medycznego lub Policji wymaga oddalenia się – niezwłocznie powrócić na to miejsce

Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (art. 16)

W razie zaistnienia zdarzenia objętego ubezpieczeniem obowiązkowym (wypadek, kolizja), osoba uczestnicząca w nim jest obowiązana do:

  • przedsięwzięcia wszystkich środków w celu zapewnienia bezpieczeństwa w miejscu zdarzenia, starania się o złagodzenie skutków zdarzenia oraz zapewnienia pomocy lekarskiej poszkodowanym, jak również w miarę możliwości zabezpieczenia mienia osób poszkodowanych
  • zapobieżenia, w miarę możliwości, zwiększeniu się szkody;
  • niezwłocznego powiadomienia Policji o zdarzeniu, o ile doszło do wypadku z ofiarami w ludziach lub do wypadku powstałego w okolicznościach nasuwających przypuszczenie, że zostało popełnione przestępstwo;
  • udzielenia pozostałym uczestnikom zdarzenia niezbędnych informacji koniecznych do identyfikacji zakładu ubezpieczeń, łącznie z podaniem danych dotyczących zawartej umowy ubezpieczenia;
  • niezwłocznego powiadomienia o zdarzeniu zakładu ubezpieczeń, udzielając mu niezbędnych wyjaśnień i przekazując posiadane informacje.