Większość klientów warsztatów gazowniczych popełnia podstawowy błąd, który zwykle źle się kończy – podejmują decyzję o montażu instalacji LPG od zapytania się o cenę montażu.

Co w tym złego? To sposób na to, żeby dać sobie wepchnąć instalację gazową skleconą z przypadkowych komponentów, które łączy niska cena oraz to, że mechanik miał je właśnie pod ręką. Warto wiedzieć, że tańsze instalacje zwykle składa się z „klocków” – oddzielnie dobierane są sterownik, parownik, wtryskiwacze i inne elementy.

Wielu klientów kojarzy nazwy najbardziej znanych producentów instalacji, np. BRC, Landi Renzo, Stag czy Lovato. Jeśli więc spytają, jaką instalację dostaną w wymienionej przez gazownika kwocie, ten zapewne poda jedną ze znanych nazw.

Tyle że nie do końca będzie to prawda – jeżeli ma być tanio, to rzeczywiście elementy rozpoznawalne przez klienta, czyli np. sterownik i przełącznik, będą pochodziły od renomowanego producenta, ale reszta instalacji prawdopodobnie okaże się zbieraniną taniochy. Tylko droższe instalacje są sprzedawane jako kompletne zestawy, obejmujące wszystkie niezbędne elementy, dopasowane do siebie i auta.

Jak uniknąć problemów podczas montażu instalacji LPG? Przede wszystkim warto zadawać bardziej szczegółowe pytania dotyczące wszystkich elementów instalacji. Nie można się też dać namówić na tańsze podzespoły, ale o niewystarczającej wydajności do konkretnego auta.

Jeśli gazownik twierdzi, że mimo iż samochód ma np. 200 KM, to wystarczy zamontować w nim reduktor i wtryskiwacze przeznaczone do silników o mocy do 100 KM, bo „i tak w Polsce nie ma gdzie jeździć na pełnym gazie”, to lepiej poszukać innego fachowca. Niewydajna instalacja pogorszy osiągi auta, a także spowoduje, że podczas przyspieszania mieszanka będzie zbyt uboga – dobry fachowiec wie, że prowadzi to do gwałtownego wzrostu temperatury w komorach spalania, co zwykle kończy się uszkodzeniem głowicy, sond lambda i katalizatorów.

Co powinieneś wiedzieć o instalacji gazowej?

Foto: Auto Świat
Montaż instalacji LPG: o co pytać gazownika?

Sterownik (tzw. centralka) instalacji to najbardziej rozpoznawalny jej element. Od jego parametrów zależy m.in. to, jak instalacja współpracuje z fabryczną elektroniką samochodu.

Reduktor to miejsce, w którym ciekły gaz jest podgrzewany i odparowywany. Wydajność reduktora musi być dopasowana do mocy, a konkretnie – do zapotrzebowania silnika na paliwo. Zbyt słaby reduktor, czyli taki, który dostarcza za mało gazu do motoru, nie tylko pogarsza osiągi, lecz także grozi zniszczeniem jednostki. W przypadku potężnych i paliwożernych silników montuje się niekiedy nawet cztery reduktory.

Wtryskiwacze to precyzyjne elektrozawory dawkujące gaz do cylindrów. Rynkowa oferta tych elementów jest niezwykle zróżnicowana zarówno pod względem ceny, jak i jakości. Te droższe różnią się od tanich przede wszystkim: wydajnością, precyzją dawkowania paliwa (to warunek tego, żeby instalację można było precyzyjnie zestroić), szybkością działania (ważne szczególnie podczas pracy na wysokich obrotach, kiedy gaz musi być wtryskiwany odpowiednio często) oraz trwałością. Tanie wtryskiwacze rozregulowują się nawet po 10-20 tys. km, drogie działają poprawnie 10-krotnie dłużej. Za cztery wtryskiwacze można zapłacić od 90 do 1500 zł.

Samochody z tymi silnikami dobrze tolerują instalację LPG