Test przetwornic napięcia

Robert Rybicki
Robert Rybicki
Sprawdzaliśmy działanie urządzeń przy nominalnym obciążeniu deklarowanym przez producenta, w tym napięcie wyjściowe i częstotliwość generowanego prądu zmiennego.
Obserwowaliśmy również, jak nagrzewają się podczas pracy obudowy konwerterów oraz przewody zasilające.Generalnie wszystkie urządzenia dały się uruchomić, choć dwa z nich po obciążeniu mocą nominalną wyraźnie dawały do zrozumienia (zbyt małe i niestabilne napięcie wyjściowe, nagrzewanie się obudowy i kabli), że długo tak nie popracują…
Z naszych testów wynika jeden bardzo ważny wniosek. Otóż jeżeli zamierzamy w pełni wykorzystać możliwości urządzenia o dopuszczalnym obciążeniu przekraczającym 100 W, to należy przyłączyć je bezpośrednio do zacisków akumulatora.
Spadek napięcia na przewodach dostarczających prąd do gniazda zapalniczki będzie bowiem zbyt duży, by działało prawidłowo.
Uwaga: bezpiecznik chroniący obwód zapalniczki jest zazwyczaj dość duży (np. 30 A), tak by mogła ona pracować prawidłowo. Jednak mało która instalacja wytrzyma bez szwanku dłuższy pobór prądu o takim natężeniu!Zapamiętaj:Zawsze jeśli możesz skorzystać z dostępu do zwykłej sieci energetycznej, zrób to!
Używanie konwertera, szczególnie podczas postoju samochodu, to ostateczność.Pracującej przetwornicy nie wolno zostawiać bez nadzoru. Grozi to nawet pożarem samochodu!Nie próbujmy przyłączać do gniazda zapalniczki konwerterów obciążonych mocą powyżej 100 W.
Grozi to zniszczeniem wiązki elektrycznej deski rozdzielczej. A to nie jest tania rzecz!Jeśli kable zasilające są długie i cienkie, nie ma szans, by konwerter działał prawidłowo. Oględziny przetwornicy zacznijmy więc od dokładnego obejrzenia kabli!
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Robert Rybicki
Robert Rybicki
Powiązane tematy: Porady

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu