Chery Tiggo 9, Omodę 9 i Jaecoo 8 łączy bliskie techniczne pokrewieństwo, chiński koncern Chery i pozycja w gamie — dla każdej z tych marek to flagowy SUV. Jak na ironię, najbardziej prestiżowa z nich — czyli właśnie Jaecoo — czekała na niego najdłużej. Na szczęście „Auto Świat” nie czekał w ogóle: to właśnie nam jako pierwszej redakcji w Polsce użyczono Jaecoo 8 do tygodniowego testu.
I było bardzo fajnie, dopóki nie zadzwonił telefon.
Jaecoo 8: jakie to auto?
Jaecoo 8 to chiński SUV klasy średniej, choć szerokością bliżej mu do luksusowych aut — to aż 193 cm. Do tego 482 cm długości, 171 cm wysokości i 282 cm rozstawu osi. W gamie tylko jedna wersja wyposażenia (Premium) i dwa wnętrza (5- lub 7-osobowe).
Jaecoo 8Źródło: Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Jaecoo 8 ma za to aż cztery silniki: spalinowe 1.5 turbo oraz trzy elektryczne. Łącznie ta hybryda produkuje 428 KM i 580 Nm, przy czym na samym prądzie można pokonać 134 km — to zasługa wyjątkowo dużego akumulatora trakcyjnego (34,5 kWh). A jak te cztery silniki się już zepną, to przyspieszenie od 0 do 100 km na godz. zajmie jedyne 5,8 s.
To wszystko chyba musi niewąsko kosztować, co?
Niekoniecznie.
Jaka cena i wyposażenia Jaecoo 8 w Polsce?
Jaecoo 8Źródło: Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Elementów standardowego wyposażenia Jaecoo 8 jest mniej więcej tak dużo, jak w Chinach chińskich marek aut. Nie trzeba dopłacać m.in. za:
- 20-calowe aluminiowe obręcze kół;
- skórzaną tapicerkę foteli;
- funkcję masażu w przednich fotelach;
- dach panoramiczny (otwierany elektrycznie);
- 12,3-calowy ekran dotykowy w środkowej konsoli;
- 12,3-calowy ekran zestawu wskaźników;
- lakier metalizowany lub matowy;
- dach w kontrastującym kolorze;
- 2-strefową klimatyzację automatyczną;
- chowające się w nadwoziu klamki bocznych drzwi;
- system kamer 540 st. (wyświetlający również obraz spod podwozia samochodu);
- aktywne zawieszenie;
- system bezkluczykowego dostępu i uruchamiania auta;
- elektryczną regulację kolumny kierownicy (w czterech kierunkach);
- podgrzewanie kierownicy;
- elektryczną regulację fotela kierowcy (w ośmiu kierunkach);
- elektryczną regulację przedniego fotela pasażera (w sześciu kierunkach);
- podgrzewanie i wentylację przednich foteli;
- podgrzewanie i wentylację skrajnych foteli w drugim rzędzie;
- elektryczną regulację klapy bagażnika;
- elektryczną regulację, podgrzewanie i składanie bocznych lusterek;
- elektryczną regulację przednich i tylnych bocznych szyb;
- elektroniczną blokadę tylnego mechanizmu różnicowego;
- sprzęt audio Sony z 14 głośnikami;
- bezprzewodową łączność z Apple CarPlay i Android Auto.
To ile za to wszystko? Za te cztery silniki, 428 KM i blisko 5-metrowe nadwozie? Jaecoo 8 Super Hybrid w wersji 5-osobowej kosztuje w Polsce 219 tys. 900 zł, wariant 7-miejscowy jest o 5 tys. zł droższy.
Mało ci niespodzianek? No to czytaj dalej.
Jakie są zalety Jaecoo 8?
Jaecoo 8Źródło: Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Zadzwonił telefon. Odebrałem. Po pierwszych słowach zrobiło mi się nieswojo.
Bo w Jaecoo 8 głos twojego rozmówcy płynie do ciebie z głośników w zagłówku kierowcy. Masz to drażniące wrażenie, że telefonujący stoi — gdzie tam stoi — czai się tuż za tobą, kilka centymetrów od twojej głowy i karku. Od razu przypominasz sobie stwierdzenie „czuję czyjś oddech na plecach”. Dziwne. Niepokojące.
Zresztą tak samo w Jaecoo 8 działa nawigacja — jej komendy również płyną z głośników w zagłówku. Trochę tak, jakby ktoś kierował tobą z tylnego siedzenia. Taki back seat driver. No ale to odczuwasz dopiero po ustawieniu nawigacji lub odebraniu połączenia.
Jaecoo 8Źródło: Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Bo najpierw zachwyci cię jakość wykonania. Żeby było jasne — Jaecoo nie jest marką premium — a i tak czuję się w nim jak aucie za minimum pół miliona.
Do tego ta przestronność: nawet z tyłu zapominam, że mam 188 cm wzrostu. Miejsca na nogi jest tyle, jakbym nagle zmalał do 130 cm. Choć muszę przyznać, że jeśli się wyprostuję na tylnym siedzeniu, to włosy muskają podsufitkę — to cena szklanego dachu obniżającego nieco wnętrze. Chyba muszę pogadać z fryzjerką, żeby następnym razem krócej mnie ścięła.
Świetny obraz wnętrza dopełniają bardzo obszerne i wygodne fotele, multum schowków (ten przed pasażerem przedniego siedzenia jest duży, ten między nim a kierowcą — ogromny) oraz przepotężny bagażnik o maksymalnej pojemności aż 2021 l. Przy dwóch rzędach siedzeń ma 488 l, przy trzech — 148 l. Szkoda tylko, że jest płytki, a jego próg biegnie tak wysoko. Można za to wybrać poziom, na który elektrycznie otworzy się jego klapa — wysokość ustawia się w procentach: od 50 do 100 proc. w krokach co 5 proc. Szkoda, bo w pierwszej partii Jaecoo 7 skala była w centymetrach. To jednak drobiazg w porównaniu z zagłówkami.
Jaecoo 8Źródło: Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Jakie są wady Jaecoo 8?
No właśnie, we wstecznym lusterku Jaecoo 8 odbijają się głównie zagłówki drugiego rzędu siedzeń. Nie pamiętam, kiedy ostatnio jeździłem samochodem z tak kiepską widocznością do tyłu. Dlaczego zagłówki w najniższym położeniu — kiedy nie są używane — po prostu nie zachodzą na oparcie, otwierając kierowcy widok przez tylną szybę? Przecież zagłówki trzeciego rzędu to potrafią. Gdzie tu logika?
Skończyło się na tym, że w Jaecoo 8 musiałem walczyć z odruchem spoglądania we wsteczne lusterko — tylko traciłem czas, bo prawie nic w nim nie widziałem. No zupełnie jak w blaszaku-dostawczaku: „jedziesz” na bocznych lusterkach. Na szczęście boczne lusterka oferują ponadprzeciętnie szeroki kąt widzenia.
Jaecoo 8Źródło: Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Niestety, z blaszakiem-dostawczakiem kojarzy się też trochę wyprostowana pozycja za kierownicą Jaecoo 8. Tyle że w odróżnienia od widoczności do tyłu szybko się do tego przyzwyczajasz i w niczym ci nie wadzi.
Znacznie większym utrapieniem jest sterowanie klimatyzacją. Pasek z jej funkcjami nie pojawia się w każdym widoku ekranowym. Jeśli korzystam z nawigacji w Apple CarPlay, to temperaturę zmienię dopiero w trzecim kliku, a siłę i kierunek nadmuchu aż w czwartym. Nie znoszę tego. I nie rozumiem, bo w Omodzie 9 do regulacji temperatury i siły nawiewu służą bardzo gustowne pokrętła. Wiem, że Jaecoo 8 musiało się odróżniać stylistycznie, ale to słaby sposób.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
A, i bezkluczykowy system otwierania auta działa tylko w drzwiach kierowcy. W SUV-ie z czterema silnikami, skórą i masażem spodziewałbym się, że będzie aktywny we wszystkich bocznych drzwiach.
Ile paliwa zużywa Jaecoo 8?
Producent deklaruje, że zasięg tego SUV-a "przekracza 1000 km". Kiedy odbierałem w pełni zatankowane i naładowane Jaecoo 8, komputer wskazywał jednak aż... 1090 km.
Niestety, w komputerze pokładowym nie da się wyzerować wskaźnika zużycia paliwa — Jaecoo 8 pokazuje średnią za ostatnie 50 km. Pokonałem je z miasta powiatowego do Warszawy i z powrotem, jadąc m.in. S79, Południową Obwodnicą Warszawy i drogą wojewódzką. Akumulator trakcyjny był naładowany w 23 proc. (przez tydzień nie udało mi się uzyskać niższego poziomu). Podczas "ostatnich 50 km" średnia wyniosła okrągłe 5 l/100 km.
Jak się jeździ Jaecoo 8?
Jaecoo 8Źródło: Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Bajecznie. Chiński SUV ma niesamowity temperament i fantastycznie wyciszone wnętrze. Aktywne zawieszenie znakomicie tłumi nierówności, i to tak, że ledwo je słyszysz. Jedynym minusem jest zbyt „miękki” układ kierowniczy — daje za mało czucia. Jeśli szukasz zespolenia z samochodem, to raczej nie w Jaecoo 8.
Mimo to i tak jeździ się świetnie. Chyba że ktoś zadzwoni.
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz