Skoda Superb Sportline 2.0 TSI 4x4 265 KM przyjechała do nas na długi dystans i to ja pierwszy dorwałem się do kluczyka. A jeżdżenia miałem całe mnóstwo! Nie długich podróży po całej Polsce, a krótkich po Warszawie i okolicach. Przez ponad dwa tygodnie robiłem codziennie po kilka (czasem i 10) takich tras. I złapałem się na tym, że multimedia Skody Superb co którąś mają dla mnie niespodziankę.
Najpoważniejsza "usterka" podkreśliła jedną z największych zalet nowej Skody Superb
Chcę jechać do pracy. Wsiadam do auta, włączam silnik, słyszę swoją muzykę z YouTube Music, włączam wsteczny (wygodnym wybierakiem po prawej stronie kierownicy), odruchowo zerkam na ekran, bo muszę wycofać, a tam... czarno. Owszem, ekran jest podświetlony, ale nic na nim nie ma. Gaszę samochód. Otwieram drzwi, żeby system się wyłączył. Odpalam. Ekran czarny. Dobra, wyłączam, w ogóle wychodzę z auta, zamykam je kluczykiem. Wracam, odpalam i... ekran nie działa. Trudno, nie mam czasu. Wyjechałem z miejsca parkingowego bez czujników i kamery.
Niedziałający (wcale nie wyłączony przyciskiem!) ekran oznacza, że nie mam dostępu do systemu multimedialnego. Nie mogę nic zrobić. A wiem, że system działa, bo mogę przełączyć piosenki w Android Auto na kierownicy, ale już zobaczyć jego interfejs? Gdzie tam. Nie działa nic. W innym nowoczesnym aucie byłby to koniec przyjemnej jazdy. Nie w Skodzie.
Auto Świat / Filip Trusz
Problem z ekranem. Skoda Superb Sportline 2.0 TSI 265 KM 4x4
Na szczęście Skoda Superb wciąż jest przyjemnie analogowa! Jestem wielkim fanem "magicznych przycisków". Są trzy i każdy obsługuje kilka funkcji. Możesz np. regulować głośność, przybliżać mapę, wybierać tryb jazdy, ustawiać temperaturę, włączać ogrzewanie/wentylację foteli. To znakomite rozwiązanie! I nie tylko gdy system się zbuntuje... po kilku dniach korzystanie z pokręteł Smart Dials staje się intuicyjne.
Auto Świat / Filip Trusz
Skoda Superb Sportline 2.0 TSI 265 KM 4x4
Plusa stawiam też przy wygodnych analogowych przyciskach na kierownicy. Nie dość, że łatwo je wcisnąć (tak, w 2026 r. w dobie tych tragicznych płytek, takie rzeczy trzeba chwalić...), to z poziomu kierownicy można błyskawicznie dostać się do systemów wsparcia kierowcy. I wyłączyć w dwa kliknięcia te irytujące.
Wyłączony ekran nie zabrał mi też dostępu do paska personalizowanych skrótów na samej jego górze. Można tam wyciągnąć ulubione funkcje i zawsze mieć je pod ręką. Np. auto holda albo start stopa. Super sprawa.
Auto Świat / Filip Trusz
Skoda Superb Sportline 2.0 TSI 265 KM 4x4
Jak naprawiłem Skodę Superb? Poszedłem na kolegium Onetu
Potrafię naprawić każdą z usterek naszej Skody Superb. Coś nie działa? Włącz i wyłącz system. Wciąż nie działa? Daj autu trochę więcej czasu. Zjechałem do garażu po naszym redakcyjnym kolegium. Odpaliłem Superba i... wszystko pięknie działało.
Wiem to, bo Skoda zaskoczyła mnie kilka razy:
- Raz stwierdziła, że nie będzie współpracować z Android Auto. W ogóle. Innym razem nie chciała go wyświetlać, ale pozwalała puszczać muzykę.
- Włączył mi się dziwny tryb, w którym miałem dostęp tylko do kilku najważniejszych funkcji. Próbowałem przycisku do włączania i wyłączania ekranu, ale Skoda akurat tego dnia nie współpracowała. Potem się naprawiła i ani razu już tego nie powtórzyła.
- Czasem nie włączała się kamera cofania.
- Innym razem dostałem powiadomienie, że nie działają systemy wsparcia (była ładna pogoda), po czym po chwili wszystko się naprawiło.
Itd. itp. Skoda Superb potrafiła zaskoczyć takimi drobiazgami i gdyby nie one, to bym system multimedialny... tylko chwalił. Duży ekran, bardzo wygodnie rozplanowane menusy i analogowe pokrętła i przyciski — kawał dobrej i ergonomicznej roboty. Ze Skodą można nawet rozmawiać i wydawać jej polecenia głosowe. Głosową asystentkę wywołuje się imieniem "Laura" i działa naprawdę nieźle. Oczywiście nie tak dobrze, jak np. Gemini, ale podczas testu systemu współpracowało nam się zaskakująco dobrze.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Ponarzekałem, to teraz pochwalę. Ile tu jest miejsca!
Przestronność i praktyczność to ogromne zalety Skody Superb. Trudno na rynku o auto, w którym wszystkim jechałoby się tak wygodnie. Porównania tylnej kanapy do limuzyn to nie przesada.
Auto Świat / Filip Trusz
Skoda Superb Sportline 2.0 TSI 265 KM 4x4
Auto Świat / Filip Trusz
Skoda Superb Sportline 2.0 TSI 265 KM 4x4
Auto Świat / Filip Trusz
Skoda Superb Sportline 2.0 TSI 265 KM 4x4
Do tego dodajcie przepastny bagażnik i dostaniecie mistrza praktyczności. Bagażnik liftbacka ma standardowo 645 l pojemności, a po złożeniu tylnej kanapy może wzrosnąć do 1125 l. Za mało? W ofercie dalej znajduje się wersja kombi. Superb dzielnie stawia czoła SUV-om.
Bagażnik jest nie tylko przestronny, ale też pełen wygodnych rozwiązań.
Auto Świat / Filip Trusz
Skoda Superb Sportline 2.0 TSI 265 KM 4x4
Auto Świat / Filip Trusz
Skoda Superb Sportline 2.0 TSI 265 KM 4x4
Auto Świat / Filip Trusz
Skoda Superb Sportline 2.0 TSI 265 KM 4x4
Auto Świat / Filip Trusz
Skoda Superb Sportline 2.0 TSI 265 KM 4x4
Czy Skoda Superb Sportline jest premium?
Aż tak bym się nie rozpędzał, ale wnętrze jest bardzo przyjemnie wykończone, a z Superba nie chce się wysiadać po nawet długiej podróży. To zasługa m.in. wygodnych foteli (można je bardzo mocno regulować i dostosować pod siebie), świetnie grającego audio i oświetlenia ambientowego. Nie zabrakło też USB-C w strategicznych miejscach i ładowarki indukcyjnej.
Jeszcze ważniejszy jest sam komfort jazdy. Adaptacyjne zawieszenie pozwala na szeroką regulację i na pewno znajdziecie odpowiednią dla was twardość (lub miękkość), a nawet na drodze szybkiego ruchu w kabinie jest wzorowo cicho.
Przyczepiłbym się tylko do jednej rzeczy. Nasz Superb miał prawie 30 tys. km przebiegu i ozdobne "karbonowe" listwy wersji Sportline trzeszczały. Cała reszta? Bez zarzutu.
Auto Świat / Filip Trusz
Skoda Superb Sportline 2.0 TSI 265 KM 4x4
Czy poleciłbym ci Skodę Superb? Zdecydowanie tak
Nieobliczalne multimedia to coś, z czym grupa VAG zmaga się już od dłuższego czasu. I to moim zdaniem największa (i jedyna znacząca) wada Skody Superb Sportline, która przyjechała do naszej redakcji. Na szczęście przez większość czasu wszystko działało dobrze, a w razie wpadek Skoda się szybko "naprawiała", więc na dłuższą metę przestało mi to przeszkadzać.
Niebieską Skodę doceniłem przede wszystkim za przyjemność z jazdy (miała pod maską 265-konny silnik 2.0 TSI), analogowo-cyfrową obsługę najważniejszych funkcji, komfort jazdy i ponadprzeciętną przestronność. To kawał porządnego samochodu.
Szukacie dużego rodzinnego samochodu? Do listy SUV-ów do sprawdzenia, którą pewnie już macie, dopiszcie jazdę próbną Skodą Superb.