Trzy miesiące to oczywiście zbyt krótko, aby rzetelnie ocenić trwałość i niezawodność auta, ale z pewnością taki czas pozwala na dokładne poznanie czterech kółek. Nasz Kodiaq jeździł w mieście i poza nim, na pusto i z dużym obciążeniem, w pełnym słońcu i dodatniej temperaturze, a także w górach po śniegu, gdy na zewnątrz panowało -20 stopni Celsjusza. Za kierownicą różni redaktorzy, z różnym temperamentem, zwracający uwagę na różne cechy auta. Oto efekty naszych zmagań i podsumowanie testu długodystansowego Skody Kodiaq.
Gdy Skoda Kodiaq pojawiła się na naszym redakcyjnym parkingu, trudno było jej nie zauważyć. Blisko 4,8 metra długości, rozstaw osi prawie 2,8 m, brązowy lakier metalizowany (pasujący do SUV-a) oraz 19-calowe, efektowne alufelgi. Do tego: dwulitrowe TDI o mocy 193 KM, skrzynia DSG, napęd 4x4, siedem miejsc na pokładzie oraz wersja SportLine, która już w podstawie oferuje bogate wyposażenie.
Marcin Matus / Auto Świat
Skoda Kodiaq 2.0 TDI 4x4 SportLine
Samochód robił wrażenie, podobnie zresztą jak cena. Bazowa testowanej wersji startowała od przeszło 200 tys. zł, a nasz egzemplarz, z wieloma dodatkami zaznaczonymi na liście opcji, kosztował prawie... 270 tys. zł. Dużo, nawet bardzo, ale... Po pierwsze, cenę wywindowały korzystne pakiety wyposażeniowe — dostajesz więcej za mniej, choć cena też rośniej szybciej niż myślisz.
Po drugie, od pewnego czasu Skoda nie jest już tylko budżetową marką Grupy VW. Czeskie auta walczą jak równy z równym np. z bratnimi modelami Volkswagena, oferując niemal wszystko to, co najnowsze na półce Grupy VW. I już po pierwszych kilometrach naszego testu dało się to odczuć.
Skoda Kodiaq 2.0 TDI cieszyła się wzięciem w redakcji
Niemal każdy, kto wybierał się w daleką podróż, rezerwował Kodiaqa w ciemno. Wyjazd służbowy na drugi koniec Polski? Pestka dla naszego maratończyka. Kilkudniowa eskapada z 5-4 osobami na pokładzie to już większe wyzwanie, ale i z nim Kodiaq radził sobie znakomicie. Zapakowanie kilku dużych walizek do bagażnika w konfiguracji wnętrza 2+3 nie stanowiło problemu — kanapę drugiego rzędu siedzeń można przesuwać, co daje pojemność kufra od 560 do aż 845 l! Co więcej, dzięki układowi oparcia kanapy drugiego rzędu siedzeń 40/20/40, podróżując w czteroosobowym składzie, bez problemu zabierzecie narty lub przewieziecie ok. dwumetrowe rurki i stelaże.
W wersji siedmiomiejscowej bagażnik ma 340 l, czyli tyle, ile... kufer kompaktowego hatchbacka sprzed kilku lat (nieźle!). Gdy złożyliśmy drugi i trzeci rząd siedzeń Kodiaq stał się małą bagażówką. Wówczas do dyspozycji była gigantyczna przestrzeń 2035 l. "Tu można nawet się przespać" — zażartował jeden z testujących. Zresztą, gdybyście zdecydowali się na zamówienie czeskiego SUV-a w wersji pięcioosobowej, do dyspozycji byłoby jeszcze więcej przestrzeni w bagażniku — maksymalnie 2105 l (!), a podróżując z kompletem pasażerów na pokładzie 910 l.
Marcin Matus / Auto Świat
Skoda Kodiaq 2.0 TDI 4x4 SportLine
Wszyscy testujący zgodnie ocenili fotele jako duże, mięsiste i naprawdę dobrze wyprofilowane. Nie czuliśmy zmęczenia nawet po jednorazowym pokonaniu 400–500 km. Trzeba tu jednak zaznaczyć, że w wersji Sportline standard przewiduje sportowe fotele ze zintegrowanymi zagłówkami. Zresztą w kabinie nie brakowało elementów podkreślających usportowiony charakter testowanej wersji. Na plus zaliczamy jakość tworzyw, ich spasowanie i montaż. Zresztą w kwestii jakości wykończenia pojawiały się głosy, że niektóre materiały wykończeniowe kojarzą się nawet z autami nieco wyższej klasy. Ergonomia? Bez uwag. Można liczyć na dużą liczbę schowków i skrytek, a Pakiet Rodzinny (2800 zł) obejmował nawet kosz na odpadki, choć daniem głównym w tym pakiecie były boczne poduszki powietrzne dla osób 2. rzędu siedzeń. Żeby było bezpieczniej! A skoro poruszyliśmy temat bezpieczeństwa, nasz Kodiaq wyposażony był w cały sztab systemów bezpieczeństwa (czynnego i biernego), do działania których nie było uwag.
Czy Skoda Kodiaq z dieslem 2.0 TDI to dobry wybór?
Kontrowersje za to wzbudził napęd. Niektórzy z testujących podważali sensowność diesla w obecnych czasach, argumentując to tym, że hybrydy (i HEV, i PHEV) są już na tyle dopracowane, że nawet podczas dalszych wyjazdów z prędkościami przelotowymi rzędu 120-140 km na godz. palą nie tak dużo, jak jeszcze kilka lat temu. A nawet jeśli w porównywalnych warunkach w trasie spalą 1-1,5 l/100 km więcej od diesla, to i tak "nadrobią" to z nawiązką podczas jazdy po mieście. I trzeba przyznać, że taka argumentacja ma sens. Z tym że nasz Kodiaq w warunkach miejskich nie palił przesadnie dużo, choć więcej niż obiecuje producent. Najczęściej notowaliśmy wartości od 7,5 do 8,5 l/100 km, ale przy dużym natężeniu ruchu i korkach średnie zużycie paliwa zbliżało się do 9 l/100 km.
Jednak naturalnym środowiskiem testowanej Skody są drogi pozamiejskie. Na nich czuje się najlepiej. 193-konny diesle zapewnia dobrą dynamikę, docenialiśmy wówczas komfort jazdy i dobre wyciszenie kabiny. Wtedy też nasz Kodiaq mało palił, bo gdy podróżowaliśmy z prędkościami 90–110 km na godz. (spokojna jazda), spalanie oscylowało w granicach 5,5–6,2 l/100 km, a na ekspresówkach i autostradach najczęściej notowaliśmy wartości w granicach 7,5-7,8 l/100 km. W pierwszym przypadku mogliśmy liczyć na zasięg bliski 1000 km, w drugim — ok. 800 km. Świetne wartości, prawda?
Marcin Matus / Auto Świat
Skoda Kodiaq 2.0 TDI 4x4 SportLine
Dużo pochwał adresowano też pracy silnika — miękkiej i przyjemnej. "To już nie te czasy, gdy praca silników TDI przypominała potrząsanie worka z orzechami" — skwitował to jeden z testujących. Do tego w zasadzie brak turbodziury, płynnie rozwijana moc, a także wiele pochwał pod adresem pracy skrzyni DSG.
"Idealny zestaw! Wystarczająco mocny silnik, dobrze dobierająca przełożenia skrzynia biegów, efektywny napęd 4x4. Testowałem auto w górach i spisało się bez zastrzeżeń" — tak zaopiniował układ napędowy jeden z kolegów. Oczywiście musicie pamiętać, że Kodiaq nie jest samochodem terenowym i wypuszczanie się w teren może okazać się ryzykowne, ale np. w górach podczas pokonywania stromych wzniesień czy też na śliskiej nawierzchni okazuje się bardzo pomocny.
Skoda Kodiaq 2.0 TDI — dane techniczne
| Dane techniczne | Skoda Kodiaq 2.0 TDI |
| Silnik: typ/cylindry | t.diesel R4 |
| Pojemność skokowa (cm3) | 1968 |
| Moc maksymalna (KM/kW) | 193/142 |
| Maks. mom. obr. (Nm/obr./min) | 400/1750-3250 |
| Skrzynia biegów/napęd | 7b. aut. dwusprzęgłowa/4x4 |
| Dł./szer./wys. (mm) | 4758/1864/1679 |
| Rozstaw osi (mm) | 2791 |
| Masa własna (kg) | 1808 |
| Pojemność bagażnika (l) | 340/845/2035 |
| Pojemność zbiornika paliwa (l) | 58 |
| Przyspieszenie 0-100 km na godz. | 8,0 s |
| Prędkość maksymalna | 217 km na godz. |
| Cena bazowa wersji 2.0 TDI 4x4 | 206 tys. 100 zł |
| Cena egzemplarza testowego | 269 tys. 850 zł |
Skoda Kodiaq 2.0 TDI — naszym zdaniem
Nasz Kodiaq zaliczył egzamin dojrzałości. Wszystkie kluczowe podzespoły (m.in. napęd, elektryka, adaptacyjne zawieszenie) okazały się pewnym punktem auta. Jeśli testujący na coś narzekali, były to raczej drobnostki. Testowana wersja (193-konny diesel 2.0, skrzynia DSG i napęd 4x4) to idealne auto podróżne. Świetny, rodzinny SUV na dalekie eskapady. Jeśli jeździcie więcej po mieście, raczej rekomendujemy Kodiaqa w wersji hybrydowej lub z benzyniakiem 1.5 TSI wspomaganym miękką hybrydą (jeśli ma być budżetowo), choć w obydwu przypadkach trzeba pogodzić się z brakiem napędu 4x4. No cóż, coś za coś...
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat
Marcin Matus / Auto Świat