Czy to jeden z najlepszych chińskich SUV-ów w Polsce? Przez tydzień jeździłem nową Omodą 7

Dodaj w Google
Zachwycił już w 2024 r. MG HS — do listopada 2023 r. praktycznie nieznany w Polsce — niespodziewanie zajął wysokie 17. miejsce wśród najczęściej rejestrowanych nowych aut osobowych przez klientów indywidualnych w Polsce. Rok później był już w czołowej piątce.
Mało tego, w 2025 r. osoby prywatne zarejestrowały u nas 4691 nowych MG HS. To jedynie o 29 proc. słabszy wynik od wszystkich modeli Omody i Jaecoo razem wziętych (odpowiednio 3516 i 2535 sztuk; łącznie trzy modele).
To nie koniec. W ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2026 r. MG HS utrzymało się na 5. pozycji, zachowując tytuł najchętniej kupowanego nowego auta chińskiego producenta w Polsce (wszystkie dane: PZPM). Tyle że teraz Omoda wyprowadza uderzenie w postaci SUV-a, który może zakończyć harce MG HS-a.
To Omoda 7. Właśnie nią jeździłem.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Omoda 7: jakie to auto?

Omoda 7 to SUV klasy średniej, czyli bezpośredni rywal MG HS. "Siódemka" Omody ma 466 cm długości, 187,5 cm szerokości, 167 cm wysokości i 272 cm rozstawu osi. W Polsce samochód jest dostępny z 279-konnym napędem hybrydowym, który rozwija maksymalnie 365 Nm i przyspiesza auto od 0 do 100 km na godz. w 8,5 s. Jednocześnie producent deklaruje, że na samym prądzie Omodą 7 da się pokonać 90 km, a całkowity zasięg wynosi aż 1100 km.
Omoda 7
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Omoda 7
Omoda 7 ma też bez wątpienia najbardziej designerski przód w swojej klasie. Nieźle wygląda też wyposażenie standardowe. Choć szału nie ma.

Omoda 7: jaka wersja najbardziej się opłaca?

Omoda 7 jest oferowana w Polsce w trzech wersjach wyposażenia: bazowej Comfort, pośredniej Luxury i topowej Premium. Nie mam żadnych wątpliwości, którą bym wybrał.
Omoda 7 Comfort oferuje w standardzie m.in.:
  • 19-calowe obręcze kół;
  • 15,6-calowy ekran dotykowy w środkowej konsoli;
  • 8,9-calowy ekran zestawu wskaźników;
  • 2-strefową klimatyzację automatyczną;
  • kamerę cofania;
  • bezkluczykowy dostęp i uruchamianie samochodu;
  • podgrzewanie przednich foteli;
  • podgrzewanie kierownicy;
  • elektryczną regulację, podgrzewanie i składanie bocznych lusterek;
  • elektryczną regulację bocznych szyb;
  • bezprzewodową łączność z Apple CarPlay i Android Auto;
  • bezprzewodową ładowarkę do kompatybilnych smartfonów;
  • system monitorowania martwego pola widzenia.
Jak widać, jest dobrze, ale po chińskim SUV-ie spodziewałbym się więcej. Na szczęście mamy też wersję Luxury, która bez dopłaty dodaje do tego zestawu np.:
  • 20-calowe obręcze kół;
  • dach panoramiczny, elektrycznie otwierany i zamykany;
  • możliwość elektrycznego przesunięcia centralnego ekranu w stronę pasażera przedniego siedzenia;
  • tapicerkę ze skóry ekologicznej i syntetycznego zamszu;
  • elektryczną regulację przednich foteli (w sześciu kierunkach);
  • wentylację przednich foteli;
  • ekran head-up;
  • elektryczne otwieranie i zamykanie pokrywy bagażnika;
  • system kamer 540 st. (pokazują obraz także spod podwozia samochodu).
Omoda 7 Comfort kosztuje od 169 tys. 900 zł. Bez wahania wybrałbym jednak wariant Luxury — jest tylko o 10 tys. zł droższy. A co poza wyposażeniem dostajesz za tę kwotę?

Jakie zalety ma Omoda 7?

Omoda 7
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Omoda 7
Zmienili to. Rany, naprawdę to zmienili. W końcu.
Na ekranie dotykowym Omody wreszcie na stałe zagościła "listwa" panelu klimatyzacji, która niezmiennie trwa na posterunku niezależnie od tego, dokąd zabrniemy w menu. Jeśli więc korzystam z nawigacji w Apple CarPlay, to temperaturę zmienię już w pierwszym kliku (a nie, jak dotąd, w trzecim), zaś kierunek i siłę nadmuchu w drugim (zamiast w czwartym). Jednocześnie system sam wraca z ekranu klimatyzacji do Apple CarPlay.
Inna sprawa, że to nadal za bardzo rozprasza. Ale skoro Chińczycy tak szybko się uczą i wprowadzają zmiany, to może lada chwila w Omodzie 7 pojawią się klasyczne pokrętła?
Omoda 7
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Omoda 7
Omoda 7 zachwyca za to przestronnością. Pomimo 188 cm wzrostu na tylnej kanapie mam mnóstwo miejsca na nogi i nad głową. Duże wrażenie robią też przednie fotele i jakość wykonania. W obu przypadkach to poziom aut premium.
No dobra, plastik w dolnych częściach deski rozdzielczej i paneli bocznych drzwi pasuje co najwyżej do samochodu za 70 tys. zł, ale nie są to miejsca, które na co dzień się dotyka i zauważa.
Fajnie, że system bezkluczykowego otwierania działa we wszystkich bocznych drzwiach Omody 7. Co ciekawe, w produkowanym przez ten sam koncern SUV-ie Jaecoo 8 ogranicza się jedynie do drzwi kierowcy. A przecież Jaecoo 8 jest o 50 tys. zł droższe od Omody 7. Zresztą obraz ekranu head-up też ma wyższą jakość w Omodzie 7.
Omoda 7 cieszy też porządnym i przejrzystym brzmieniem sprzętu Sony, bardzo praktycznym wyświetlaniem obrazu spod podwozia auta (widzisz, czy nie najeżdżasz na linie parkingowe) oraz równie przydatną możliwością obniżenia lusterek wstecznych podczas cofania (prawego, lewego bądź obu naraz).
A że Omoda 7 jest chińskim autem, to nie mogło w niej zabraknąć gadżetów — równie efektownych co nieprzydatnych, ale ważnych, bo poprawiają nastrój.
Na wielkim 15,6-calowym ekraniem dotykowym w środkowej konsoli można ustawić "dynamiczną" tapetę z namiotem rozbitym nad wodą, rozpalonym przed nim ogniskiem i górami w tle. Dynamika polega na tym, że płomienie się ruszają, a tafla faluje. Miłe.
Omoda 7
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Omoda 7
Cały ekran można zresztą elektrycznie przesunąć w prawo — tak, że znajdzie się na wprost pasażera przedniego siedzenia. Nie wiem, po co — w końcu wtedy kierowca traci dostęp do wielu funkcji — ale temu spektaklowi towarzyszy dźwięk suwnicy fabrycznej i czegoś, co brzmi jak otwieranie starej sklepowej kasy. Też miłe.
Tyle że przez to całe przesuwanie dostajemy dwie duże wady.

Jakie wady ma Omoda 7?

Po pierwsze, ekran znajduje się za nisko i zwyczajnie mało wygodnie się na niego zerka. Na dodatek jego lewą część zasłania prawa ręka trzymana na kierownicy. Jeśli akurat korzystasz z nawigacji Waze, to nie widzisz, ile masz do celu i kiedy tam dojedziesz.
Poza tym Omoda 7 to jedno z niewielu aut, które w desce rozdzielczej przed pasażerem nie mają schowka.
Omoda 7
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Omoda 7
Bagażnik też nie jest za duży (401-1294 l), a to i tak niejedyna jego wada. Okazuje się również bardzo płytki, a jego próg biegnie dość wysoko. Nie da się tego powiedzieć o klapie bagażnika: nawet jeśli ustawię maksymalną wysokość jej otwarcia — czyli 100 proc. — to i tak jest na tyle nisko, że mogę niechcący uderzyć łepetyną o zamek.

Jak się jeździ Omodą 7?

Świetnie.
Po pierwsze, Omoda 7 jest wyjątkowo dynamiczna. Po drugie, jej wnętrze fantastycznie wyciszono. Po trzecie, układ kierowniczy wcale nie jest tak "miękki" i nieprecyzyjny jak w wielu innych chińskich SUV-ach (że wymienię choćby Jaecoo 7 i 8). Po czwarte, dość twarde zawieszenie całkiem nieźle wytłumia nierówności.
Omoda 7
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Omoda 7

Ile paliwa zużywa Omoda 7?

Nie dałem Omodzie 7 żadnych forów. Poczekałem, aż jej akumulator trakcyjny rozładuje się do najniższego bezpiecznego poziomu i dopiero wtedy włączyłem licznik. To znaczy nie włączyłem.
Nie włączyłem, bo w Omodzie nadal nie da się wyzerować wskaźnika zużycia paliwa. Komputer podaje jedynie wynik z "ostatnich 50 km". Tym samym "ostatnie 50 km" zacząłem, kiedy — jak już się domyślasz — akumualtor trakcyjny rozładował się do najniższego bezpiecznego poziomu.
Omoda 7
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Omoda 7
Jechałem oszczędnie, w trybie Eco, drogą wojewódzką, Południową Obwodnicą Warszawy i trasą S79. Trochę pokręciłem się też w ruchu lokalnym. Niestety, Omoda nie podaje zużycia paliwa w konwencjonalnej formie. Zamiast jednego wyniku, dostajesz trzy.
Tym samym zużyłem średnio 2,3 kWh/100 km oraz 3,7 l/100 km, co po przeliczeniu przez omodowy komputer dało łącznie 4,4 l/100 km. Super!
Czy po tygodniu Omoda 7 okazała się jednym z najlepszych chińskich SUV-ów dostępnych w Polsce? Z pewnością.
Jest na tyle dobra, że może mocno skrócić dystans, jaki dzieli w Polsce sprzedaż chińskich SUV-ów klasy średniej do MG HS-a, kończąc tym samym jego dominację. Kto wie, może Omoda 7 wręcz go wyprzedzi? Z drugiej strony nadal nie wiem, po co komu elektrycznie przesuwany ekran.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu