Renault Captur zaskakuje pod wieloma względami, ale czy warto go kupić?

Robert Rybicki
Robert Rybicki

Renault Captur to miejski crossover, jakich obecnie wiele na rynku. Czy takie auto może nas czymś zaskoczyć? Tak. Po pierwsze, pod maskę tego egzemplarza trafił doładowany silnik o mocy 160 KM — niby nic nadzwyczajnego, ale to nie jest hybryda plug-in, a nawet zwykła hybryda. Renault zdecydował się na prostą miękką hybrydę wspieraną tylko i wyłącznie 12-voltowym alternatoro-rozrusznikiem. Czy to może mieć sens? Może i to jaki. Ciekawi czym zaskoczył mnie najmocniejszy oferowany obecnie Captur?

p.s. Auto do testu użyczyło Renault Polska. Po zakończonym teście auto wróciło całe i zdrowe do importera.
Autor Robert Rybicki
Robert Rybicki

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!