W aktualnościach przeczytamy o m.in. planach miejskiego malucha Audi z silnikiem motocyklowym Ducati. Jeździliśmy już najnowszym Fordem Mustangiem i SsangYongiem Tivoli – koreańską nadzieja na podbój Europy.

W testach porównaliśmy kompaktowe vany, a także jeździliśmy najnowszą generacją Mazdy 2, Mini Cooperem napędzanym 3-cylindrowym silnikiem, Hyundaiem i30 po liftingu oraz zmodernizowaną Kią Picanto z bogatym wyposażeniem.

W dziale porady sprawdziliśmy najpopularniejsze aplikacje umożliwiające wykorzystanie smartfonów jako kamery samochodowe. Dowiemy się także, ile naprawdę oleju może spalić auto. Przeanalizowaliśmy ruch na parkingach i przypominamy przepisy, które na takim terenie obowiązują.

Auta z drugiej ręki, to tym razem Mercedes klasy A i Volkswagen Golf, które były testowane na długim dystansie. Sprawdzamy popularne silniki – jakie wady i zalety ma 1.6 Multijet.

W fascynacjach przeczytamy o wyścigowym aucie niewygórowanej cenie.

Natomiast od tygodni dyskutowane są nowe projekty polskiego rządu, które mogą diametralnie zmienić życie kierowców.

Rząd sypie kolejnymi pomysłami na poprawę bezpieczeństwa na naszych drogach. Są one wyjątkowo proste. Zakładają zwykłe polowanie na kierowców, którzy łamią przepisy, i coraz surowsze kary.

Zaplanowano, że policja ma w tym roku nałożyć 1,7 mln mandatów, co powinno przynieść budżetowi ok. pół miliarda złotych. Jest także plan, żeby stosowana obecnie przy przekroczeniu prędkości tolerancja 10 km/h nie była już stosowana. Policja ma karać za każdy kilometr ponad dopuszczalny limit.

Przypomnijmy, że od kilku tygodni za przekroczenie prędkości o 50 km/h na terenie zabudowanym można stracić prawo jazdy na 3 miesiące. To oczywiście nie wszystkie stosowane lub planowane restrykcje wobec kierowców. Innych sposobów na poprawę bezpieczeństwa rząd nie przedstawia, bo raczej ich nie ma, a jeśli już, to znacznie trudniej będzie je zrealizować. O wiele łatwiej zatrzymać kierowców, wlepić mandat i zarobić kilkaset złotych od każdego z nich.

Przegrane wybory prezydenckie i coraz niższe notowania rządzącej koalicji w badaniach opinii społecznej to efekty m.in. arogancji obecnej władzy wobec obywateli. Teraz mamy tego wyraźny przejaw wobec kierowców. Czyżby władza świadomie prowokowała do pokazania gestu, który dość często widzimy na drogach?

 Foto: auto świat / Auto Świat

Zapraszamy także na nasze łamy, do iPada i na oraz na nasz profil na Facebooku. W tej chwili mamy już ponad 117 tys. fanów. Ich liczba wciąż rośnie. A skoro już jesteśmy przy nowoczesnych mediach, to przypominamy o cotygodniowej wersji Auto Świata na tablety, w której oferujemy odbiorcom nie tylko to, co publikujemy w wersji drukowanej, lecz także dodatkowe zdjęcia i filmy.

Życzymy bezpiecznych podróży!