Akumulatory sodowo-jonowe z dużym ryzykiem. Po wbiciu szpilki wyszło, jak są bezpieczne

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Akumulatory sodowo-jonowe mogą być tańszą alternatywą dla litowo-jonowych, ale ich bezpieczeństwo jest wątpliwe.
  • Testy przeprowadzone przez BAM wykazały większe ryzyko pożaru w przypadku uszkodzeń mechanicznych akumulatorów sodowych.
  • W teście, po wbiciu metalowej szpilki, akumulator sodowy zareagował gwałtownie, co sugeruje problemy z wentylacją.
  • Przyczyny awarii związane były z zablokowaniem otworów wentylacyjnych, a nie samą chemią ogniwa.
  • Pomimo problemów, akumulatory sodowe nie są jeszcze skreślone, ale wymagają dalszych badań i udoskonaleń.
  • Akumulatory sodowo-jonowe są tańszą alternatywą dla litowo-jonowych, ale ich bezpieczeństwo budzi wątpliwości
  • Testy BAM wykazały, że akumulatory sodowe mają większe ryzyko pożarowe przy uszkodzeniach mechanicznych
  • Chińska firma CATL inwestuje w rozwój akumulatorów sodowo-jonowych, ale ich przyszłość pozostaje niepewna
Akumulatory sodowo-jonowe, w przeciwieństwie do swoich litowo-jonowych odpowiedników, nie wymagają drogich materiałów, takich jak lit czy kobalt. Ich produkcja opiera się na łatwo dostępnych surowcach, w tym chlorku sodu – zwykłej soli kuchennej. Choć ich gęstość energii i szybkość ładowania pozostają niższe, pierwsze modele samochodów elektrycznych wyposażone w tę technologię osiągnęły akceptowalny poziom wydajności. Co więcej, wstępne badania sugerowały, że akumulatory sodowe mogą być bardziej trwałe i bezpieczne niż ich litowe odpowiedniki.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Czy istnieją tanie akumulatory?

Jak podaje Auto Bild, testy przeprowadzone przez Niemiecki Federalny Instytut Badań i Testowania Materiałów (BAM) ujawniają, że rzeczywistość może być bardziej skomplikowana. W ramach eksperymentu sprawdzono, jak akumulatory sodowo-jonowe reagują na uszkodzenia mechaniczne. Wyniki? Znacznie większe ryzyko pożarowe niż w przypadku tradycyjnych ogniw litowo-jonowych.

Czy akumulatory sodowo-jonowe są bezpieczne?

Podczas testu badacze wbili metalową szpilkę w ogniwo akumulatora, symulując uszkodzenie mechaniczne. Taki test to standardowa metoda oceny bezpieczeństwa baterii. W przypadku akumulatorów sodowo-jonowych reakcja była gwałtowna. Jak podkreśla BAM, proces nagrzewania przebiegał w sposób "niemal wybuchowy".
Dla porównania, w teście wzięły udział również dwa typy ogniw litowo-jonowych – niklowo-manganowo-kobaltowe (NMC) oraz fosforanowo-żelazowe (LFP). Chociaż ogniwo NMC również wykazało wrażliwość na uszkodzenia, zadziałały w nim wbudowane mechanizmy bezpieczeństwa. Z kolei bateria LFP okazała się szczególnie stabilna.
W przyszłości BAM planuje opracowanie standardów i norm bezpieczeństwa dla akumulatorów sodowych. Testy, które ujawniły ich słabe punkty, zostały przeprowadzone w European Synchrotron Radiation Facility (ESRF) w Grenoble we Francji. Dzięki specjalnie skonstruowanej komorze testowej, proces dokumentowano z niezrównaną precyzją, wykorzystując szybkie obrazy rentgenowskie.
Choć zdarzają się pożary samochodów elektrycznych, to baterie litowo-jonowe uważane są za bardzo bezpieczne, a samochody elektryczne palą się rzadziej, niż spalinowe
Auto Świat
Choć zdarzają się pożary samochodów elektrycznych, to baterie litowo-jonowe uważane są za bardzo bezpieczne, a samochody elektryczne palą się rzadziej, niż spalinowe

Problem w systemie wentylacji

Jak wskazują eksperci z BAM, przyczyną gwałtownej reakcji akumulatora sodowo-jonowego nie była sama chemia ogniwa, lecz awaria systemu odpowietrzania. Mechanizm ten powinien kontrolować uwalnianie nadmiaru ciśnienia w przypadku przegrzania. Jednak w obliczu szybkiego wzrostu ciśnienia otwory wentylacyjne zostały zablokowane, co doprowadziło do niekontrolowanego zapłonu Oznacza to, że choć akumulatory sodowe nie są skreślone, wymagają dalszych badań i dostosowania systemów bezpieczeństwa.

Czy akumulatory na-cl wejdą do samochodów?

Akumulatory sodowo-jonowe od lat budzą nadzieje na tańszą i bardziej zrównoważoną alternatywę dla ogniw litowo-jonowych. Największy na świecie producent baterii, chińska firma CATL, intensywnie inwestuje w rozwój tej technologii, która do tej pory była uznawana za wyjątkowo bezpieczną.
Jednym z pierwszych samochodów elektrycznych z akumulatorem sodowo-jonowym jest JAC Sol E10X, obecnie dostępny wyłącznie na rynku chińskim. Jednak wyniki testów BAM mogą wpłynąć na tempo wdrażania tej technologii na szerszą skalę.
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!