Bardzo wielu kierowców wie, że co do zasady licznik samochodu przekłamuje "na plus", czyli zawyża prędkość. I kombinują: "jadę 120 km na godz., łapią od 131 km na godz., to mogę śmiało jechać licznikowe 140 km na godz. i pomiar odcinkowy mi niestraszny".
Poznaj kontekst z AI
Dlaczego prędkość GPS może się różnić od wskazania licznika?
Co wpływa na dokładność prędkościomierza w samochodzie?
Jakim błędem mogą charakteryzować się fotoradary?
Czy licznik samochodu zawsze zawyża prędkość?
Zasadniczo jest wiele racji w tym rozumowaniu, ale jest to racja teoretyczna. Można się bardzo zdziwić, nieprzyjemnie zdziwić — i zaraz Wam to udowodnię.
Największym oszukańcem licznika samochodu są opony — zawsze inne
Prędkościomierz w samochodzie to urządzenie w zasadniczej części mechaniczne. Mierzy on obroty kół samochodu w czasie. Znając zewnętrzną średnicę koła i liczbę obrotów koła na minutę czy na sekundę, można łatwo obliczyć, z jaką prędkością przemieszcza się samochód.
Jest tylko jedno ale: zewnętrzna średnica kół samochodu nie zawsze jest taka sama.
Średnica kół samochodu zależy m.in. od ciśnienia powietrza — im większe ciśnienie w oponie, tym większa jest zewnętrzna średnica koła.
Samochód może też być wyposażony w różne rozmiary kół i opon — ten sam model auta wyposażony w ten sam mechanizm pomiaru prędkości może mieć felgi 17-calowe, 18-calowe, 19-calowe... Oczywiście, im większa felga, tym niższa będzie prawidłowo dobrana opona, niemniej zewnętrzna średnica kół nie w każdym przypadku jest identyczna. Można też w wielu wypadkach, nie zmieniając felg, zastosować tzw. zamiennik oryginalnego rozmiaru opon. Przyjmuje się, że różnice zewnętrznego obwodu różnych kół przeznaczonych tego samego auta na poziomie 2 proc. są czymś normalnym.
Ale pamiętajcie też o zużyciu opon: nowa opona ma bieżnik o głębokości 8 mm, mocno zużyta — 3 mm, a przepisy pozwalają jeździć do chwili, gdy głębokość bieżnika spadnie poniżej 1,6 mm.
A więc licznik samochodu obutego w stare opony wskazuje wyższą prędkość i dłuższy przejechany dystans niż ten sam licznik, gdy założymy nowe opony. A jeszcze opony różnych producentów niby w tym samym rozmiarze lubią się różnić...
O ile licznik może kłamać i w którą stronę?
Licznik powinien zawyżać prędkość. Ale nie jest powiedziane, że musiMaciej Brzeziński / Auto Świat
Mamy już chyba pewność, że nie da się zapewnić precyzyjnego pomiaru prędkości w samochodzie, prawda? Przepisy homologacyjne o tym wiedzą i pozwalają producentom na zaskakująco wysoką niedokładność:
- maksymalny dozwolony błąd pomiaru to 10 proc. prędkości rzeczywistej plus 4 km na godz. A zatem przy prędkości 100 km na godz. licznik może mylić się o, uwaga 14 km na godz. — i wciąż jest wystarczająco dokładny;
- pomiary homologacyjne związane z dokładnością prędkościomierzy są dokonywane przy różnych prędkościach określonych w przepisach. W przypadku samochodów, które rozwijają prędkość powyżej 150 km na godz., poprawność wskazań prędkościomierza bada się przy 40 km na godz., 80 km na godz. i przy 120 km na godz. Jeśli przy wyższej prędkości wskazania prędkościomierza rozjeżdżają się bardziej niż wskazana wyżej tolerancja (10 proc. plus 4 km na godz.) to... nic nie szkodzi;
- zgodnie z przepisami licznik samochodu ma prawo zawyżać prędkość, ale nie ma prawa jej zaniżać;
- i ciekawostka: przepisy wymagają, aby maksymalny błąd pomiaru urządzeń służących do testowania samochodów był nie większy niż +/- 0,5 proc. To, wbrew pozorom, bardzo wysoka dokładność — wyższa jest trudno osiągalna.
Co mówi GPS na twoich Google Maps i czy można mu wierzyć?
No cóż... tyle, o ile. GPS stosowany w urządzeniach "cywilnych" ma szereg słabości. Najprościej rzecz ujmując, urządzenia wyposażone w GPS w równych odstępach czasu zapisują swoją pozycję i na podstawie zmiany swojej pozycji w czasie określają prędkość przemieszczania się. Im większa częstotliwość zapisu pozycji, tym wyższa dokładność, jednak w urządzeniach cywilnych — m.in. dla oszczędności energii — pozycja jest rejestrowana zaledwie co sekundę lub nawet rzadziej. No i są dodatkowe problemy. O dokładności GPS-u w kontekście pomiaru prędkości trzeba wiedzieć, że:
- Najwyższą dokładność urządzenia wyposażone w GPS uzyskują na prostej drodze.
- Na zakręcie prędkość może być zaniżana — im niższa częstotliwość zapisu pozycji, tym bardziej.
- Określanie pozycji w urządzeniach cywilnych nie jest idealnie dokładne, typowy błąd pomiaru to kilka metrów lub większy – zwłaszcza w gęstej zabudowie, w lesie czy pod grubą warstwą chmur; to nie to samo co urządzenia profesjonalne mające dokładność rzędu centymetrów.
- Urządzenia wyposażone w GPS na postoju mogą chwilami pokazywać prędkość rzędu 4-8 km na godz. Przy niskich prędkościach i na postoju cywilne urządzenia GPS nierzadko pokazują głupoty.
- Niedokładności działania GPS-u w samochodzie "wygładzane" są przez aplikacje nawigacyjne, które w samochodzie domyślnie zakładają, że znajdujemy się na pasie drogi. Dzięki temu nie mamy świadomości, że sygnał chwilami "wariuje".
Niemniej naturalne jest, że prędkość pokazywana na aplikacji nawigacyjnej jest nieco niższa niż wskazania licznika samochodu i — teoretycznie — wskazania GPS-u powinny być dokładniejsze. Ale czy są?
Prędkościomierz samochodu może kłamać, ale nie musi
Można się jednak zdziwić, bo nigdzie nie jest napisane, że licznik samochodu musi zawyżać rzeczywistą prędkość jazdy. Nie musi, bo, po pierwsze, może być dobrze wyskalowany, z niewielkim marginesem bezpieczeństwa; jeśli na to nałożą się nowe opony, napompowane tyle, ile trzeba i raczej "z tych większych" w swoim rozmiarze, to...
... W praktyce może okazać się, że licznik samochodu pokazuje prędkość "w punkt" albo nawet... nieco niższą niż GPS — i to na prostym odcinku drogi! Zresztą zobaczcie:
Czy fotoradary są superdokładne?
Są różne metody pomiarów prędkości wykorzystywane przez fotoradary i policyjne mierniki prędkości. Na nieco innej zasadzie działają radary, na innej mierniki laserowe, jeszcze inny sposób pomiaru wykorzystują odcinkowe pomiary prędkości, a jeszcze inne wideorejestratory zamontowane w radiowozach, które w praktyce mierzą własną prędkość i z racji trudności z utrzymaniem stałej odległości od namierzanego samochodu są najmniej dokładne.
Niemniej w żadnym wypadku nie można mówić o dokładności stuprocentowej, która zależy od kąta, pod jakim kierowana jest wiązka mikrofal czy lasera w kierunku przemieszczającego się obiektu, od jego kształtu itp. Pomijając przypadki całkowicie błędnych pomiarów, dokładność radarów i mierników laserowych jest wysoka, ale...
Przepisy mówią, że dokładność (dopuszczalny błąd pomiaru) urządzeń wykorzystywanych przez funkcjonariuszy policji i innych służb upoważnionych do kontroli prędkości ma wynosić +/- 3 km na godz. do prędkości 100 km na godz. i 3 proc. przy prędkościach powyżej 100 km na godz.
Podobne wymagania obowiązują w wielu krajach, tyle że — inaczej niż w Polsce — mają one swoje odbicie w przepisach dotyczących karania kierowców. Zasadniczo standardem w wielu krajach (m.in. w Czechach, na Słowacji, w Niemczech, we Francji i in.) jest automatyczne przyjmowanie podanego wyżej dopuszczalnego błędu pomiaru na korzyść kierowcy; jeśli urządzenie zmierzyło prędkość np. 67 km na godz., przyjmuje się, że kierowca jechał 64 km na godz. i ta prędkość jest podstawą do ukarania kierowcy mandatem.
W Polsce domyślnie przepisy przyjmują, że urządzenie pomiarowe jest stuprocentowo nieomylne, co oczywiście opiera się na błędnych założeniach — nie ma stuprocentowo dokładnych mierników prędkości. To o tyle istotne, że w wielu przypadkach różnica 1 km na godz. przesądza o wysokości kary — czy będzie to np. 400 zł czy 800 zł, 7 punktów karnych czy 9 punktów.
Prędzej czy później ktoś jednak wywalczy przyjęcie dopuszczalnego błędu pomiaru na jego korzyść i przepisy będą musiały zostać zmienione — bo pomiar prędkości jest nieco bardziej skomplikowany, niż się wydaje.