Włoska robota, czyli jak "wtopić" 26,3 mln na nowe autobusy. "Nikt nas nie zapytał"

Opracowanie: 
  • Krzysztof Grabek
Tureckie autobusy Otokar Kent C zasilane gazem ziemnym (CNG) miały znacząco odmłodzić flotę pojazdów wykorzystywanych w regionie Apulia we Włoszech. Dla lokalnych przewoźników nowe autobusy okazały się jednak nie usprawnieniem, lecz utrapieniem. Przez to, że nikt nie skonsultował potrzeb miast, część otrzymanych pojazdów stoi nieużywana w zajezdniach, a inne egzemplarze kursują nawet na 3-krotnie krótszych trasach, niż powinny. Wszystko przez to, że nie nadają się na wąskie i kręte uliczki południowej Italii — informuje włoska gazeta "Corriere della Sera". A to niejedyny problem.
Turecki autobus Otokar Kent C CNG
Turecki autobus Otokar Kent C CNGOtokar

Jakie nowe autobusy kupili Włosi?

Na zakup nowych autobusów poszły miliony z włoskiego odpowiednika Krajowego Planu Odbudowy (KPO), dokładnie z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (PNRR). Ówczesna minister regionu, Debora Ciliento zamówiła dla 28 gmin 90 egzemplarzy tureckiego Otokara Kenta C CNG — każdy z nich długi na niemal 11 m, zasilany gazem ziemnym i kosztujący podatników 240,3 tys. euro netto. Łącznie inwestycja pochłonęła 26,3 mln euro, czyli w przeliczeniu ponad 111 mln zł. Pojazdy trafiły do flot komunikacji publicznej jeszcze przed końcem 2024 r. Po niespełna dwóch latach (prób) eksploatacji okazało się, że ich gabaryty uniemożliwiają obsługę lokalnych tras.

Nikt nas nie zapytał, czy te modele nadają się do ruchu miejskiego w miejscowościach, gdzie poruszanie się po ulicach jest utrudnione przez układ urbanistyczny

— wyjaśnia cytowany przez włoską prasę dyrektor jednej z lokalnych firm transportowych. Jego zdaniem korzystanie z nowych autobusów w niektórych miejscowościach jest po prostu niemożliwe. Dodaje, że taki system nie odpowiada realnym potrzebom mieszkańców i może stać się obciążeniem dla operatorów komunikacji zbiorowej.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Gdzie nie mogą wjechać nowe autobusy we Włoszech?

Ze względu na swoje gabaryty tureckie Otokary nie mogą wjeżdżać do historycznych centrów miast, takich jak Martina Franca, Ostuni, Conversano czy Canosa di Puglia. Tam, gdzie jest to możliwe, pojazdy kursują, ale znacznie rzadziej niż zakładano. Rocznie pokonują zaledwie 15000-20000 km, a to nawet nie połowa planowanego przebiegu (50000 km rocznie) — donosi "Corriere della Sera".
Efekt? W wielu gminach autobusy stoją nieużywane w zajezdniach. Jeśli gmina ma taką możliwość, wysyła mniejsze (i często starsze oraz mniej ekologiczne) pojazdy do obsługi najważniejszych przystanków. Zdaniem ekspertów od transportu zbiorowego na takie trasy najlepiej nadają się autobusy o długości nieznacznie przekraczającej 8 m.
Autobus miejski na przystanku w Bari we Włoszech
Autobus miejski na przystanku w Bari we Włoszechdefotoberg / Shutterstock

Czy autobusy na CNG sprawdzają się we Włoszech?

To nie koniec problemów, bo władze regionu Apulia przeszacowały nie tylko długość nadwozia, ale też rodzaj napędu. Okazuje się, że niektóre gminy nie mają gdzie tankować autobusów zasilanych gazem CNG. Może inaczej: mają gdzie, ale muszą to robić na stacjach oddalonych od zajezdni nawet o 30 km, a to oznacza aż 60 km bezsensownego "pustego przebiegu". I dodatkowe koszty — nie tylko paliwa, ale też zaangażowania logistycznego pracowników.
Zakup nowoczesnych autobusów Otokar Kent C CNG dla małych gmin Apulii okazał się nietrafioną inwestycją. Miało być czysto, tanio i ekologicznie, a wyszło jak zawsze — samorządy muszą na własną rękę szukać alternatyw transportowych. Absurdalna historia z Włoch może być przestrogą dla polskich włodarzy ogłaszających przetargi na nowe autobusy — cena i rodzaj napędu nie mogą stanowić jedynych kryteriów wyboru, bo to prowadzi do marnowania publicznych środków.
Opracowanie: 
  • Krzysztof Grabek
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu