Niemcy pytają, ile paliwa mogą wywieźć z Polski, i jadą tankować

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Niemcy masowo przyjeżdżają do Polski, aby tankować tańsze paliwo, głównie w przygranicznych miejscowościach, jak Słubice.
  • Ceny benzyny i diesla w Polsce są znacznie niższe niż w Niemczech, co pozwala zaoszczędzić 20-30 euro na pełnym baku.
  • W Polsce można przewozić maksymalnie 10 litrów paliwa w kanistrze, a w Niemczech dozwolone jest posiadanie do 240 litrów paliwa ogółem.
  • Wcześniejsze przepisy unijne umożliwiają bezcłowy transport paliwa, ale powyżej 20 litrów pobierany jest podatek w Niemczech.
  • Przyczyny dużych różnic cenowych to wzrost cen ropy naftowej, związany z sytuacją na Bliskim Wschodzie.
Sytuację opisuje niemiecki Moz.de. W ostatnich tygodniach na stacjach paliw po polskiej stronie granicy (m.in. w Słubicach), coraz częściej można spotkać samochody na niemieckich tablicach rejestracyjnych. Powodem są wyraźne różnice w cenach paliw – według danych ADAC, w Polsce za litr diesla zapłacimy ok. 1,43 euro (ok. 6,15 zł), a za benzynę bezołowiową 1,38 euro (ok. 5,93 zł). Tymczasem we Frankfurcie nad Odrą ceny są znacznie wyższe: diesel kosztuje ok. 2,11 euro (ok. 9,07 zł), a benzyna 1,94 euro (ok. 8,34 zł) za litr. Przy tankowaniu 40 litrów można zaoszczędzić nawet 20-30 euro (ok. 86–129 zł).
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Ceny paliw w Niemczech skłaniają Niemców do tankowania w Polsce

Tak duża różnica to efekt wzrostu cen ropy naftowej, związany z napiętą sytuacją na Bliskim Wschodzie. Według ADAC, średnia cena diesla w Niemczech to obecnie 2,1 euro/l (ok. 9,06 zł/l), a benzyny Super E10 – 2,014 euro/l (ok. 8,66 zł/l).
Coraz więcej Niemców tankuje w Polsce, a kolejni szukają odpowiedzi, czy to się opłaca. Z myślą o nich powstają kolejne poradniki. Jeden z nich został opublikowany przez wspomniany niemiecki serwis Moz.de. Czytamy w nim, że wielu kierowców, chcąc maksymalnie wykorzystać różnice cen, oprócz tankowania auta decyduje się na napełnienie kanistrów.
W Niemczech dozwolone jest przewożenie w samochodzie maksymalnie 60 litrów paliwa w jednym pojemniku rezerwowym. Łącznie nie więcej niż 240 litrów paliwa na pojazd.
W Polsce godnie z informacjami ADAC, w kanistrze wolno przewieźć maksymalnie 10 litrów paliwa. Przekroczenie tej ilości może skutkować problemami podczas kontroli.
W ramach Unii Europejskiej zniesiono cła na przewóz paliw, ale przy wwozie do Niemiec ponad 20 litrów pojawia się obowiązek zapłaty podatku od produktów ropopochodnych.
Jak czytamy w poradniku, aby uniknąć kłopotów, najlepiej przewozić z Polski maksymalnie 10 litrów paliwa w kanistrze. Większe ilości mogą naruszać polskie przepisy lub rodzić obowiązek podatkowy po niemieckiej stronie.

Niemcy tankują w Polsce

Różnice cenowe wywołały prawdziwą falę tankowania przygranicznego. Niemieccy kierowcy masowo przekraczają granicę, by zatankować taniej i zabrać zapas paliwa w kanistrach. W miejscowościach takich jak Słubice zdarza się, że wybrane stacje chwilowo wyprzedają cały zapas paliwa.
Dopóki ceny ropy pozostaną wysokie, a sytuacja na Bliskim Wschodzie będzie wpływać na rynki, różnice cenowe między Polską a Niemcami raczej nie znikną. Tankowanie po obu stronach granicy pozostanie więc codziennością.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!