Komentarz
W Polsce nie zabraknie paliwa. Nie ma po co tankować na zapas
Na oficjalnym profilu PiS w serwisie X pojawiły się sugestie, że na stacjach benzynowych w Polsce zabraknie paliwa. Publikowane są zdjęcia kolejek do stacji paliw. "Ceny ropy rosną. A rząd? Cisza." – głoszą hasła. To wielopiętrowa głupota.
Czy zabraknie paliwa? – pyta PiS na mrożącej krew w żyłach grafice, która wygląda na wygenerowaną przez sztuczną inteligencję. Dalej czytamy: Polacy zaczynają się obawiać. Konflikt na Bliskim Wschodzie eskaluje. Ceny ropy rosną. A rząd? Cisza.
W innym poście – bo jest ich więcej – czytamy, że Polacy ruszyli na stacje, obawiając się rosnących cen paliw. I znów mamy grafikę wywołującą niepokój: stłoczone samochody, granatowo-czerwone niebo.
Ma się rozumieć, wpisy te nie pozostały bez odpowiedzi Biura Prasowego Orlenu:
Niczego bardziej rosyjsko-propagandowego nie zobaczycie w tym tygodniu. A jest dopiero poniedziałek. Dla porządku: to całkowita nieprawda, nasze rafinerie pracują normalnie, dostawy surowca przebiegają bez zakłóceń, mamy zdywersyfikowane źródła dostaw.
Dalej Orlen przypomina, że jedyny raz, kiedy zabrakło paliwa we współczesnej historii Polski, to okres przed wyborami w 2023 r., gdy ówczesny prezes Orlenu Daniel Obajtek, za pomocą manipulacji cenami paliw, próbował wpłynąć na wynik wyborów. Wtedy rzeczywiście po kraju rozlewała się fala "awarii dystrybutorów", a pracownicy stacji otrzymywali instrukcje nakazujące kłamać, że zepsuła się pompa.
W 2023 r. Orlen instruował pracowników, jak mają komunikować informację o braku paliwa na stacjach benzynowychMariusz Kamiński/Tygodnik NIE / Auto Świat/Facebook
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo