Komentarz
Nowy kontrowersyjny design BMW. Moja opinia może cię zirytować, ale mam mocne argumenty
Posłuchaj artykułu
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Najpierw iX3, potem i3, X5 oraz iX4, a nawet nowa spalinowa "trójka". Czy BMW nie posunęło się za daleko w rewolucjonizowaniu wyglądu aut? Moje zdanie może ci się nie spodobać.
Jakbyśmy się cofnęli w czasie. Ćwierć wieku temu BMW też przeorało własne zasady designu, przedstawiając "siódemkę" E65 i wywołując największą burzę wokół własnej stylistyki w całej historii tej marki. Tyle że ówczesna rewolucja jedynie musnęła "trójkę" (E90; 2005-2013) — chodziły plotki, że BMW nie chciało tak radykalnie zmieniać wyglądu swojego najpopularniejszego modelu, żeby nie zakończyć pasma jego sukcesów.
Dziś design BMW znów się zmienia nie do poznania. Ale tym razem dotyczy to także "trójki". I choć wygląda hipernowocześnie, to w gruncie rzeczy cofa się w czasie. Czy to dobry pomysł?
Pewnie. Nawet bardzo. I nie piszę tego po to, żeby wkładać kij w szprychy. Mam mocne argumenty.
Pięć najlepszych SUV-ów premium, jakimi jeździłem. Trzy za mniej niż 200 tys. zł
Auto Świat / Krzysztof Wojciechowicz
Najlepsze SUV-y premium, jakimi jeździłem
BMW radykalnie zmienia design
Rewolucja nazywa się Neue Klasse, a jej częścią jest właśnie wygląd aut. Najbardziej kontrowersyjna zmiana dotyczy grilla i reflektorów. W SUV-ach "nerki" zrobiły się wąskie i wysokie, a w każdym innym nowym BMW, które SUV-em nie jest, ciągną się przez całą szerokość auta, anektując nawet światła.
BMW
BMW serii 3 (G50; 8. generacja)
Sama sygnatura świetlna reflektorów nie jest już tak charakterystycznym dla marki okręgiem lub wielokątem, ale czterema literami "X" (w nowym X5) bądź czterema skośnymi liniami (jak np. w nowej "trójce"). Mało tego, w nowych BMW serii M te skośne linie będą jasnożółte.