„Podtrzymujemy deklaracje w sprawie udostępnienia A1 koło Częstochowy” - taki komunikat pojawił się na stronie GDDKiA, która twierdzi, że obwodnicą Częstochowy pojedziemy jeszcze w tym roku.

Foto: GDDKiA
Autostrada A1 Tuszyn-Pyrzowice, odcinek F

Według inwestora mimo perypetii związanych z wyrzuceniem z budowy poprzedniego wykonawcy i wykrytych niedociągnięciach, to prace zabezpieczające na trasie głównej na A1 pomiędzy węzłami Częstochowa Północ i Częstochowa Blachownia znajdują się już w końcowej fazie. Przyczyną miesięcznego opóźnienia jest konieczność wykonania dodatkowych napraw po poprzednim wykonawcy – firmie Salini, która zeszła z kontraktu. Prace dotyczą wodociągu i konstrukcji nasypów na wiaduktach.

Po wykonanych badaniach nawierzchni okazało się, że konieczna będzie wymiana zasypek inżynierskich dla kilku obiektów. Według zapewnień GDDKiA wydłuży to czas ukończenia robót zabezpieczających o 38 dni. Oznacza to, że otwarcie obwodnicy, planowane 15 listopada br., zostało przesunięte na 23 grudnia.

Wkrótce ruszy montaż ekranów akustycznych na dwunastu obiektach mostowych. Właśnie wybrano wykonawcę, któremu przekazano plac budowy.

To dobra wiadomość dla kierowców, ponieważ drożność A1 wokół Częstochowy jest kluczowa dla przekierowania tam ruchu z miejskiego odcinka DK nr 1, którą obecnie odbywa się główny ruch tranzytowy na osi północ-południe kraju. Co istotne, w przyszłym roku rozpocznie się jego remont, zlecony już przez częstochowski samorząd.