Logo

Nowy lęk odblokowany. Dzieci zrobiły sobie huśtawkę z ładowarki BYD o mocy 1,5 MW

Opracowanie:Krzysztof Grabek
Dodaj w Google
Jak opisuje serwis carnewschina.com, do tego nietypowego zdarzenia doszło 2 października 2026 r. na ogólnodostępnej stacji ładowania w mieście Nanning na południu Chin. Na zarejestrowanym tego dnia nagraniu widać troje dzieci bawiących się na złączach ładowarek. Uradowani rodzice uwiecznili na wideo, jak ich pociechy korzystają z grubych przewodów tak jak z huśtawek.
Stacja ładowania BYD czy jednak bardzo kosztowny plac zabaw?
materiały producenta
Stacja ładowania BYD czy jednak bardzo kosztowny plac zabaw?

Dzieci huśtały się na przewodzie szybkiej ładowarki BYD

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Filmik z dziećmi huśtającymi się na przewodach wystających ze stacji ładowania zmusił BYD do stanowczej reakcji. Od wirala już tylko krok do niebezpiecznego i szkodliwego trendu, który mógłby się rozejść w chińskich mediach społecznościowych. Niewiele zabrakło, by tak się stało, bo nagranie stało się wiralem akurat podczas obchodów święta narodowego.
W niedzielę 4 października obsługa klienta BYD przekazała jednak, że zabawa elementami infrastruktury do ładowania jest surowo zabroniona. Producent wysłał na miejsce pracowników serwisu, którzy mieli sprawdzić stan urządzenia po zamienieniu go w huśtawkę. Zapowiedział również dokładniejsze kontrole stacji i wzmocnienie monitoringu.

Jak dzieci wpadły na pomysł huśtania się na ładowarce?

Bohaterem nagrania jest BYD Megawatt Flash Charger, czyli przełomowa stacja "błyskawicznego" ładowania. Uzupełnienie energii na niej rzeczywiście trwa tylko chwilkę, bo instalacja pracuje z napięciem aż 1000 V, a jej maksymalna moc ładowania opiewa aż na 1500 kW, czyli 1,5 MW.
Wtyczka ultraszybkiej ładowarki BYD Megawatt Flash Charger
Auto Świat / Krzysztof Grabek
Wtyczka ultraszybkiej ładowarki BYD Megawatt Flash Charger
Przesył energii z taką mocą wymaga zastosowania grubych przewodów chłodzonych cieczą. BYD podwiesiło je na prowadnicy umieszczonej nad stanowiskiem, aby kierowca nie musiał siłować się z ich ciężarem. Kabel do ładowania jest podtrzymywany przez sprężynowy mechanizm, który utrzymuje złącze mniej więcej na wysokości klatki piersiowej i nie pozwala, by przewód leżał na mokrym lub zabrudzonym podłożu. Jak widać, dzieciom ta kosztowna konstrukcja przypomina po prostu huśtawkę...

Czy stacja ładowania może porazić człowieka prądem?

Śmiertelne porażenie prądem jest najbardziej oczywistą obawą, która pojawia się w kontekście takich sytuacji. W stanie spoczynku przez złącze nie płynie jednak prąd pod wysokim napięciem. Zabezpieczenia sprawiają, że w zwisającej swobodnie wtyczce nie krąży prąd. Dopiero po podłączeniu jej do samochodu i inicjalizacji procesu ładowania zaczyna być podawana energia.
Dzieciom nie groziło więc niebezpieczeństwo porażenia prądem. Taka zabawa może być jednak szkodliwa, bo złącze waży od 3 do 5 kg, a uwieszenie się na przewodzie powoduje obciążenia, do których ten mechanizm nie został zaprojektowany. Powtarzające się ruchy mogą uszkodzić elementy zwijacza, uszczelnienia, mocowania przewodu albo wewnętrzne kanały, którymi przepływa płyn chłodzący. Część uszkodzeń może pozostać niewidoczna, ale to właśnie miała ocenić ekipa pracowników wysłana na miejsce przez BYD.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Gorzej, że ciężka wtyczka może po prostu uderzyć dziecko lub osobę stojącą obok, jeśli ktoś nagle ją puści. Tylko że to już nie wina producenta samochodów (i związanej z nimi infrastruktury), lecz rodziców, którzy nie umieją właściwie zareagować. Jak widać, pomysłowość dzieci nie zna granic i wszystko może stać się dla nich placem zabaw.
Opracowanie:Krzysztof Grabek
Data utworzenia:
31
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!