• Dawne modele Daewoo wciąż są produkowane przez filię koncernu GM w Uzbekistanie
  • Samochody sprzedawane są pod markami Ravon i Chevrolet
  • Na Białorusi można kupić m.in. dawne Aveo i Lacetti. Oba oferowane są pod uzbecką marką Ravon

Daewoo wiecznie żywe? Konstrukcje koreańskiej marki nie zniknęły tak łatwo jak sama firma. Wszystko za sprawą koncernu GM, który wciąż produkuje wiele modeli znanych także z naszych ulic. W Uzbekistanie utworzono nawet nową lokalną markę Ravon, pod której szyldem powstają samochody bazujące na dawnych popularnych modelach Daewoo. Te same pojazdy trafiają także na rynek jako Chevrolety. Klienci mają zatem do wyboru m.in. modele o nazwach wciąż kojarzonych w Polsce – Nexia, Spark, Lacetti czy Captiva.

Produkcja w Uzbekistanie odbywa się nie tylko na lokalny rynek. Samochody trafiają (lub trafiały) do Afganistanu, Kazachstanu czy Rosji. Na tym nie koniec. Nowa partia Ravonów (m.in.: R3 i R4) trafiła także do naszych sąsiadów, czyli na Białoruś.

Ravon Nexia R3 (oferowany także jako Chevrolet Nexia) to nic innego jak niewielki sedan (długość 4,33 m) bazujący na dobrze znanym w Polsce modelu Chevrolet Aveo. W białoruskich salonach zadebiutowała wersja z benzynowym silnikiem o pojemności 1,5 l i mocy 106 KM (maksymalny moment obrotowy 141 Nm przy 3800 obr./min). Mimo, że jest to relatywnie tani samochód, to jednak na wyposażenie trudno narzekać. Wśród dodatków nie zabrakło takich elementów jak: ABS, elektrycznie sterowane szyby i lusterka (podgrzewane), centralny zamek, dwukolorowa deska rozdzielcza, 15 calowe aluminiowe felgi czy przyciemniane tylne szyby. Próżno jednak szukać np. klimatyzacji.

Klimatyzację można zaś zamówić do modelu Ravon Gentra, czyli krewniaka Chevroleta Lacetti. Samochód znany także z polskich dróg pełni w gamie uzbeckiej marki rolę reprezentacyjnej limuzyny. Niestety podobnie jak w mniejszej Nexii R3, klienci nie mają wyboru silników. Dostępny jest jedynie benzynowy 16 zaworowy silnik 1,5 l o mocy 107,4 KM (takie dane podaje sam producent).

Wyposażenie jest nieco bogatsze niż w Nexii, co wcale nie oznacza, że klienci mają wybór na miarę konfiguratorów marek europejskich. Jednym z tzw. ekstra dodatków dostępnym tylko w najdroższej odmianie Elegance jest wykończenie konsoli środkowej materiałem imitującym karbon. Nabywca najdroższej wersji może jeszcze liczyć na aluminiowe felgi, fotel z podparciem lędźwiowym czy podgrzewaną przednią szybę.

Otwartą kwestią pozostaje to, ile trzeba zapłacić za nowe auta. Białoruski oddział informuje o zmianach w cenniku, ale nie udostępnia jeszcze finalnej wersji. Pierwotnie planowano, że za mniejszą Nexię trzeba będzie zapłacić co najmniej 14 100 rubli białoruskich, czyli ok. 25 tys. zł.