Okrągłe urodziny

Robert Rybicki
Robert Rybicki
I kojarzy.A kto słyszał o Ottonie Schulze? Urzędnik z Berlina zgłosił w listopadzie 1902 roku do opatentowania swój wynalazek: prędkościomierz. Jedynym sposobem kontrolowania prędkości jazdy była wtedy umiejętność liczenia na podstawie znanego odcinka drogi i mierzonego czasu.Schulze wymyślił dość skomplikowane urządzenie oparte na zjawisku prądów wirowych: wałek zamocowany przy kole był połączony z magnesem. Magnes wirował wewnątrz pierścienia - także wykonanego z magnesów. Powstające między tymi elementami prądy wirowe sprawiały, że pierścień zaczynał się także obracać, pokonując opór sprężynki i... wychylając wskazówkę na skali. Skomplikowane, ale skuteczne - aż do lat 80. prędkościomierze takiej konstrukcji były w powszechnym użyciu. W latach 50. XX w. część producentów aut zaczęła eksperymentować z innymi odmianami prędkościomierzy: zamiast okrągłego zegara stosowano wskaźnik przesuwający się wzdłuż skali tworzonej przez szczelinę (Mercedes, Opel, Fiat - aż po model 125p), przy czym np. w Mercedesach wskaźnik ten zmieniał barwę w miarę wzrostu prędkości: zaczynał od żółtej, by coraz bardziej czerwienieć, aż po (podobno, bo nie znam osoby, która by to widziała na własne oczy) czerń z czerwonym symbolem trumny na samiutkim końcu skali.W latach 80. zaczęła się epoka elektroniki, także cyfrowej. W roku 1984 (Opel) i 1987 (Renault) całe deski rozdzielcze tworzono w formie kolorowych wskaźników graficznych, których pozostałością są dziś zegary w takich autach, jak Toyota Yaris, CitroĎn Picasso czy Renault Espace. Generalnym trendem designerskim są jednak na szczęście znów tradycyjne, okrągłe wskaźniki, których czytelność jest znacznie wyższa.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Robert Rybicki
Robert Rybicki
Powiązane tematy: Wiadomości

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu