Coraz więcej osób planuje wyjazdy w góry, a to oznacza wzmożony ruch na europejskich trasach. Austria, będąca popularnym krajem tranzytowym i atrakcyjnym celem podróży, przyciąga rzesze kierowców. Wielu z nich zwraca uwagę na zagadkowy skrót IG‑L widniejący na znakach ograniczenia prędkości. Nie jest on przypadkowy — każdy użytkownik drogi powinien wiedzieć, co oznacza oraz dlaczego ignorowanie tych przepisów może wiązać się z wysokimi karami.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
- Przeczytaj także: Takiego baneru jeszcze nie widziałem. W Austrii zrobili miejsca "Park&Write". Po co są?
Po co jest znak IG-L i gdzie obowiązuje?
IG‑L to skrót pochodzący od niemieckiej nazwy Immissionsschutzgesetz‑Luft, czyli przepisów dotyczących ochrony powietrza przed nadmiernym zanieczyszczeniem. W praktyce oznacza on wprowadzanie okresowych limitów prędkości na wybranych odcinkach autostrad i dróg szybkiego ruchu. Najczęściej obowiązują one w Tyrolu, Salzburgu, Styrii, Górnej Austrii oraz Karyntii. Łącznie chodzi o ponad 400 km tras, na których ograniczenia pojawiają się w sytuacjach pogorszenia jakości powietrza.
Warto podkreślić, że IG-L nie jest jedynie zaleceniem — to obowiązek dla każdego kierowcy. Zignorowanie go skutkuje mandatami, których wysokość może zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych podróżnych.
Jaki jest mandat za niestosowanie się do znaku IG-L?
Już w 2017 r. austriacki resort środowiska zdecydował się na zaostrzenie kar za naruszanie przepisów obowiązujących w strefach IG‑L. Przekroczenie limitu prędkości o nie więcej niż 30 km na godz. może skutkować mandatem sięgającym 90 euro. Znacznie surowiej karane są jednak poważniejsze wykroczenia — w przypadku jazdy o ponad 50 km na godz. szybciej, niż pozwalają znaki, grzywna może wynieść nawet 2180 euro. To suma przekraczająca 9000 zł, która skutecznie zniechęca do zbyt szybkiej jazdy.
Ograniczenie prędkości zależne od poziomu zanieczyszczenia powietrzaZoltan Major / Shutterstock
Kto nie musi stosować się do IG-L?
Przepisy przewidują wprawdzie pewne odstępstwa, jednak nie obejmują one kierowców z zagranicy. Z ograniczeń prędkości zwolnieni są wyłącznie obywatele Austrii poruszający się samochodami elektrycznymi lub wodorowymi, o ile posiadają charakterystyczne zielone tablice rejestracyjne i poruszają się po właściwie oznaczonych odcinkach. Dla turystów oraz osób przejeżdżających przez kraj tranzytem nie przewidziano żadnych ulg — obowiązujące limity muszą respektować na takich samych zasadach, jak użytkownicy pojazdów spalinowych z Austrii.
Po co jest IG-L?
Wprowadzenie regulacji IG‑L ma na celu zmniejszenie emisji szkodliwych substancji do atmosfery, szczególnie na obszarach najbardziej dotkniętych problemem smogu. W Tyrolu na autostradach A12 i A13 tymczasowe limity prędkości zostały nawet zastąpione stałym ograniczeniem do 100 km na godz. Specjaliści zwracają uwagę, że choć takie przepisy bywają uciążliwe dla kierowców, stanowią reakcję na rzeczywiste wyzwania związane z ochroną środowiska.
Jeśli więc planujesz podróż do Austrii, pamiętaj nie tylko o obowiązkowej winiecie, ale także uważnie śledź znaki drogowe. IG‑L to nie jedynie skrót na tablicy — to obowiązujące ograniczenie, którego zignorowanie może skutkować dotkliwymi karami finansowymi. Na szczęście zazwyczaj wszyscy kierowcy wokół stosują się do zaleceń, więc przekroczenie tej prędkości jest dość trudne. Znaki z ograniczeniem są także na tyle duże i czytelne, że prędzej kierowca, który nie musi stosować się do ograniczenia, będzie jechał z niższą prędkością niż na odwrót.