Osoby kupujące bardzo tanie samochody używane, a także jednoślady, używane opony, bagażniki, przyczepki czy części samochodowe, nie będą musiały pamiętać o rozliczeniu się z urzędem skarbowym. Resort finansów zapowiedział podwyższenie limitu zwolnienia z podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC) — z 1000 do 3000 zł.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Używany samochód Ford Fusion za 2400 zł
Na początku czerwca Ministerstwo Finansów i Gospodarki przedstawiło projekty zmian trzech ustaw, w tym tej dotyczącej podatku od czynności cywilnoprawnych. Zmiany obejmą nie tylko kupujących samochody z drugiej ręki, ale także osoby nabywające wiele innych rzeczy ruchomych.
Kto i kiedy musi zapłacić podatek PCC?
Dziś opodatkowaniu od czynności cywilnoprawnych podlegają transakcje pomiędzy osobami fizycznymi (nie faktury VAT), jeśli wartość rzeczy ruchomej przekracza 1000 zł. Ta granica nie zmieniła się od lat — ustawa o PCC weszła w życie 1 stycznia 2001 r. i od tego czasu kwota zwolnienia pozostaje taka sama. Jak podało Ministerstwo Finansów, ceny wzrosły przez ten czas o prawie 111 proc., a siła nabywcza obywateli o 297 proc.
Podatek PCC wynosi 2 proc. wartości transakcji i płaci go kupujący. Deklarację PCC-3 można złożyć w urzędzie skarbowym, przez internet lub pocztą. Przykładowo, przy zakupie pojazdu lub innej rzeczy ruchomej za 1100 zł, czyli minimalnie przekraczającej granicę zwolnienia, podatek do zapłaty wyniesie tylko 22 zł.
Dlaczego limit PCC zostanie podniesiony?
Resort finansów przyznaje wprost: koszty egzekwowania podatku od drobnych transakcji bywają wyższe niż wpływy do budżetu.
Przy podstawie opodatkowania nieznacznie przekraczającej 1000 zł koszty rozliczenia podatku przez podatnika (koszt przesyłki pocztowej oraz przelewu), a także koszty postępowań podatkowych w przypadku nieuiszczenia podatku (koszt przesyłki oraz koszty osobowe), zbliżają się bądź mogą przewyższać kwotę należnego podatku. Konieczność egzekwowania podatku od umów o niskiej wartości ich przedmiotu generuje po stronie organów egzekucyjnych koszty przewyższające kwotę podatku, co czyni go nieefektywnym fiskalnie.
— napisano w uzasadnieniu do projektu nowelizacji ustawy.
Dlatego proponowane jest podniesienie limitu zwolnienia z PCC do 3000 zł. Zmiana nie wynika z troski o portfele najmniej zamożnych, lecz z chęci uproszczenia systemu i ograniczenia zbędnych kosztów administracyjnych.
Kiedy nowe przepisy dotyczące podatku PCC wejdą w życie?
Jak poinformowano, projekt ustawy ma charakter deregulacyjny i wpisuje się w rządowy "Program regulacyjny na lata 2026–2028", którego jednym z celów jest ograniczenie biurokracji. Z uwagi na wprowadzenie pozytywnych rozwiązań dla podatników nowe przepisy zaczną obowiązywać po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia projektowanej ustawy.
Jakie kary grożą za brak deklaracji PCC-3?
W 2026 r. płaca minimalna w Polsce wynosi 4806 zł brutto. To od niej wyliczana jest grzywna za nieopłacenie podatku PCC — waha się od 10 proc. do nawet 20-krotności (w zależności od okoliczności sprawy). W praktyce oznacza to, że kary zaczynają się od 481 zł, a mogą sięgać nawet 96 tys. 120 zł! Oczywiście w przypadku drobnych transakcji należy spodziewać się dolnej stawki, a nie maksymalnej.
Jeśli zapomniałeś złożyć deklarację lub opłacić podatek w terminie, nadal masz szansę uniknąć konsekwencji karnoskarbowych. Wystarczy, że dobrowolnie poinformujesz naczelnika urzędu skarbowego o niedopełnieniu obowiązku — to tzw. czynny żal. Do zgłoszenia należy dołączyć zaległą deklarację oraz uregulować należny podatek. Kluczowe jest, aby to zrobić, zanim urząd rozpocznie postępowanie.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco!
Obserwuj
nas w Google.