Naprawy samochodów biją rekordy. Niemcy płacą średnio ponad 3200 zł

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Koszt napraw samochodów w Niemczech osiągnął średnio 760 euro (około 3200 zł), co stanowi najwyższy wynik w historii.
  • Elektronika w samochodach stała się najdroższym źródłem usterek, odpowiadając za 19,3% kosztów napraw, wyprzedzając silnik.
  • Rosnący udział usterek związanych z instalacją elektryczną, która w nowych samochodach generuje już 28,8% problemów.
  • Wysokie koszty napraw wpływają na decyzje kierowców, 60% z nich rzadziej korzysta z usług serwisowych.
  • Przewiduje się dalszy wzrost kosztów napraw ze względu na złożoność technologii i problemy w łańcuchach dostaw.
Koszty serwisowania samochodów za Odrą rosną w tempie, które jeszcze kilka lat temu wydawało się trudne do wyobrażenia. Najnowsza analiza firmy CarGarantie pokazuje, że średni koszt usunięcia awarii w 2025 r. osiągnął 764 euro, czyli równowartość około 3200 zł. To najwyższy wynik w historii badania i kolejny dowód na to, że utrzymanie współczesnego samochodu staje się coraz większym obciążeniem dla kierowców. Co istotne, mówimy o rynku niemieckim, który często wyznacza trendy dla całej europejskiej motoryzacji. To oznacza, że podobne zjawiska mogą w najbliższych latach coraz mocniej wpływać również na właścicieli aut w Polsce.
CarGarantie, które co roku analizuje około miliona wygasłych umów gwarancyjnych dotyczących samochodów nowych i używanych, wskazuje, że za wzrost kosztów odpowiada jednocześnie kilka czynników. Drożeją części zamienne, rosną stawki roboczogodzin w warsztatach, a producenci montują w samochodach coraz więcej zaawansowanych systemów elektronicznych. W efekcie nawet pozornie niewielka awaria potrafi dziś wygenerować rachunek liczony w tysiącach złotych.

Co jest najdroższe w naprawie samochodu?

Przez lata to silnik był symbolem najdroższych usterek. Najnowsze dane pokazują jednak zmianę warty. Po raz pierwszy w historii raportu CarGarantie instalacja elektryczna stała się najbardziej kosztowną grupą podzespołów w nowych samochodach.
Jej udział w całkowitej wartości szkód wzrósł do 19,3 proc. Dla porównania silnik odpowiada za 16,9 proc. kosztów napraw. To wyraźny sygnał, że współczesne samochody coraz bardziej przypominają komputery na kołach.
Nie chodzi jednak wyłącznie o klasyczną instalację elektryczną. Dzisiejsze auta wyposażone są w dziesiątki sterowników, modułów komunikacyjnych, radarów, kamer, czujników oraz systemów wspomagania kierowcy. Każdy z tych elementów może ulec awarii, a jego wymiana lub naprawa zwykle wymaga specjalistycznej diagnostyki i kosztownych części.
W przypadku samochodów używanych sytuacja wygląda nieco inaczej. Tam najdroższym elementem pozostaje silnik, którego udział w kosztach szkód wynosi 24,2 proc. Jednak również tutaj elektryka systematycznie zyskuje na znaczeniu. Jej udział wzrósł z 12,9 do 13,6 proc., a eksperci spodziewają się dalszego wzrostu.
Silniki nadal są w czołówce przyczyn usterek samochodów, ale to elektronika wyszła na prowadzenie. Samochody to dziś komputery na kółkach, przez co częściej psuje się właśnie elektronika
Shutterstock
Silniki nadal są w czołówce przyczyn usterek samochodów, ale to elektronika wyszła na prowadzenie. Samochody to dziś komputery na kółkach, przez co częściej psuje się właśnie elektronika

Które usterki najczęściej trafiają do warsztatów?

Rosnące znaczenie elektroniki widać nie tylko w kosztach napraw, ale również w statystykach awarii. Instalacja elektryczna jest obecnie najczęściej psującym się obszarem zarówno w samochodach nowych, jak i używanych.
W nowych autach odpowiada już za 28,8 proc. wszystkich zgłaszanych usterek. Rok wcześniej odsetek ten wynosił 26,1 proc. W samochodach używanych wskaźnik wzrósł z 21,5 do 23,2 proc.
To rezultat postępującej cyfryzacji motoryzacji. Współczesny samochód kontroluje praktycznie każdy proces za pomocą elektroniki. Od działania świateł i klimatyzacji, przez multimedia, aż po systemy bezpieczeństwa. Im więcej technologii trafia do pojazdu, tym większa liczba potencjalnych punktów awarii.
Drugie miejsce pod względem częstotliwości usterek zajmuje układ paliwowy wraz z turbosprężarką. W autach używanych odpowiada on za 17,6 proc. zgłaszanych problemów. W nowych samochodach na drugiej pozycji znalazły się z kolei elektryczne systemy komfortu, obejmujące m.in. sterowanie fotelami, szybami czy wyposażeniem pokładowym.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Kiedy najczęściej dochodzi do awarii samochodu?

Ciekawie wyglądają również dane dotyczące momentu pojawienia się usterek. Wbrew obiegowej opinii problemy nie dotyczą wyłącznie samochodów o bardzo dużych przebiegach.
Z raportu wynika, że aż 27,5 proc. wszystkich szkód w autach używanych pojawia się już w ciągu pierwszych 5000 km od rozpoczęcia obserwacji pojazdu. Jednocześnie około 20 proc. awarii występuje dopiero po przekroczeniu 25 000 km.
Statystyki sugerują, że ryzyko kosztownej naprawy towarzyszy kierowcy praktycznie przez cały okres eksploatacji pojazdu. Co więcej, ponad 26 proc. szkód w samochodach używanych ujawnia się dopiero po upływie roku użytkowania.

Czy wysokie ceny napraw zmieniają zachowania kierowców?

Rosnące rachunki z warsztatów zaczynają wpływać na decyzje właścicieli samochodów. Jak wynika z danych raportu DAT 2026, niemal 60 proc. kierowców w Niemczech deklaruje, że ze względu na wysokie koszty rzadziej korzystają z usług serwisowych.
Niestety, to tylko może powiększyć problemy. Odkładanie wizyty w warsztacie często prowadzi do pogłębiania problemu i jeszcze wyższych wydatków w przyszłości. Dla dealerów oznacza natomiast mniejsze obłożenie serwisów i spadek przychodów z obsługi posprzedażowej.
Część kierowców próbuje oszczędzać na przeglądach czy profilaktycznej wymianie podzespołów. W praktyce może to jednak zwiększać ryzyko poważniejszych awarii, szczególnie w samochodach wyposażonych w skomplikowane systemy elektroniczne.
Elektronika zapewnia bezpieczeństwo i komfort, ale też większą usterkowość. Im więcej ekranów, czujników i kamer, tym większa szansa na awarię
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Elektronika zapewnia bezpieczeństwo i komfort, ale też większą usterkowość. Im więcej ekranów, czujników i kamer, tym większa szansa na awarię

Czy koszty napraw będą nadal rosły?

Wiele wskazuje na to, że kierowcy nie mogą liczyć na szybki powrót do niższych cen. Według CarGarantie obecny wzrost kosztów jest efektem kilku nakładających się zjawisk: globalnej niepewności gospodarczej, problemów w łańcuchach dostaw, rosnących wynagrodzeń oraz stale zwiększającej się złożoności technicznej samochodów.
Prezes CarGarantie, Marcus Soldner, podkreśla, że przekroczenie poziomu 760 euro za przeciętną naprawę nie jest jednorazowym skokiem, lecz elementem wieloletniego trendu. Z jego wypowiedzi wynika również, że obecnie trudno dostrzec sygnały mogące zapowiadać szybkie zahamowanie wzrostu cen.

Coraz wygodniejsze auta mają swoją cenę

Nowoczesne samochody oferują komfort, bezpieczeństwo i możliwości, o których jeszcze kilkanaście lat temu można było jedynie marzyć. Adaptacyjne tempomaty, zaawansowane systemy wspomagania kierowcy, rozbudowane multimedia czy ciągła łączność z internetem sprawiają jednak, że pojazdy stają się coraz bardziej skomplikowane konstrukcyjnie.
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!