Pięć tysięcy euro odszkodowania dla b. dziennikarza Auto Świata

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Europejski Trybunał Praw Człowieka przyznał 5 tysięcy euro odszkodowania byłemu dziennikarzowi „Auto Świata", Krzysztofowi Koniuszewskiemu.
  • Odszkodowanie dotyczyło naruszenia prawa do wolności wyrażania opinii w związku z procesem o zniesławienie.
  • Koniuszewski został skazany za artykuł dotyczący jakości paliw, w którym ujawnił nieprawidłowości na stacji benzynowej.
  • Trybunał uznał, że jego działania miały na celu debatę publiczną na temat nieuczciwych praktyk stacji benzynowych.
  • Wyrok Trybunału podkreślił, że dziennikarze mają prawo publikować i komentować oficjalne dane.
W artykule z 2006 roku nt. jakości paliw K. Koniuszewski wymienił m.in. firmę przedsiębiorcy z Hrubieszowa – na jego stacji UOKiK ujawnił paliwo (benzynę) niespełniające norm.
Właściciel stacji poczuł się zniesławiony tytułem „Ujawniamy oszustów paliw" i wytoczył dziennikarzowi proces o zniesławienie.
K. Koniuszewski po kilku latach procesów został prawomocnie skazany za przestępstwo zniesławienia, a redakcja „Auto Świata" musiała zapłacić właścicielowi stacji odszkodowanie.
Dziennikarz „Auto Świata" złożył skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Reprezentowali go prawnicy z kancelarii Kochański, Zięba i Partnerzy.
Wyrokiem z 14 czerwca 2016 r. Trybunał uwzględnił złożoną skargę. Trybunał uznał, że skazanie red. K. Koniuszewskiego stanowiło naruszenie prawa do wolności wyrażania opinii przewidzianego w art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności i przyznał skarżącemu zadośćuczynienie.
„Trybunał podkreślił – informuje kancelaria na swojej stronie internetowej – że artykuły zostały przygotowane w uzasadnionym celu społecznym i przysłużyły się debacie publicznej na temat nieuczciwych praktyk prowadzonych przez stacje benzynowe.
Artykuły zostały przygotowane na podstawie oficjalnych danych opublikowanych na stronie internetowej przez UOKiK i zawierały prawdziwe informacje.
Trybunał podkreślił, że dziennikarz musi mieć prawo do publikowania i komentowania oficjalnych danych podawanych przez instytucje państwowe, które ma prawo uważać za rzetelne i prawdziwe.
W ocenie Trybunału sankcje nałożone na dziennikarza przez polskie sądy karne stanowiły ograniczenie wolności prasy w sprawach o istotnym publicznym znaczeniu, a skazanie dziennikarza wyrządziło mu krzywdę".
Komentarz. Dopiero po 10 latach prawda zwyciężyła. Wcześniej argumentacji dziennikarza „Auto Świata" i samej redakcji o tym, że działali w interesie społecznym, polskie sądy nie chciały uznać. Uczynił to dopiero Europejski Trybunał Praw Człowieka.
Choć sprawa była oczywista (zbadane paliwo nie spełniało norm), ukarany został redaktor, który ujawnił sprawę, a nie przedsiębiorca, który sprzedawał paliwo złej jakości.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!