Strzały na drodze

Robert Rybicki
Robert Rybicki
W lutym na skrzyżowaniu ulic Płockiej i Wolskiej na drogę wszedł pijany pieszy. Zgodnie z kodeksem drogowym powinien pokonywać drogę szybko. Przechodzień przy Wolskiej szedł jednak tak długo, że jeden ze zdenerwowanych kierowców sięgnął po broń. Na szczęście gazową. Kanonada ściągnęła policję i obaj delikwenci znaleźli się pod opieką funkcjonariuszy.Równie niecodziennie zareagował właściciel luksusowego Volvo w Londynie. Kiedy zobaczył, że na jego wychuchanym aucie przechadza się kot sąsiadów, wyciągnął dwururkę. Kot nie przeżył. Sąd wymierzył strzelcowi 2 tys. funtów kary za znęcanie się nad zwierzętami.Nie trzeba być już gangsterem czy wejść w drogę przestępcy, by narazić się na strzały na drodze.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Robert Rybicki
Robert Rybicki
Powiązane tematy: Wiadomości

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu