Gdzie kończy się droga, zaczyna się prawdziwa jazda. Przygoda na bezdrożach Maroka

Materiał reklamowy na zlecenie marki
Volkswagen Samochody Dostawcze
Volkswagen Amarok to bez wątpienia pickup premium: samochód zbudowany na solidnej ramie, wyposażony w 6-cylindrowego diesla w układzie V współpracującego z 10-biegowym automatem. Amarok ma napęd, jak przystało na kompletną terenówkę: jest to układ 4x4 z dołączonym napędem przedniej osi.
Aby samochód mógł zapewniać nie tylko zdolności terenowe, lecz także łatwość prowadzenia na śliskiej nawierzchni; napęd 4x4 może pracować w trybie automatycznym, ale np. na stromych podjazdach na luźnej albo śliskiej nawierzchni, aby zapewnić maksymalną trakcję, można włączyć blokadę centralnego mechanizmu różnicowego. Ostatecznym argumentem, jeśli zajdzie potrzeba wjazdu pod bardzo strome wzniesienie, jest włączenie reduktora: wtedy samochód jedzie wolniej, ale jest niemal nie do zatrzymania.
Do wyboru są trzy podstawowe wersje Amaroka, z tego najbardziej "twarda" jest "środkowa" o nazwie PanAmericana — i taką właśnie odmianą wyruszaliśmy na marokański górski szlak.
Co ma w kabinie Volkswagen Amarok?

Jeśli chodzi o wnętrze Amaroka, to — jak na pickupa — jest ono wręcz luksusowe: duże, wygodne fotele obszyte skórą są i wygodne, i łatwe w czyszczeniu.

Fotele mają też elektryczną regulację w 10 kierunkach, a regulacja położenia kierownicy ma szeroki zakres — można bez trudu zająć wygodną pozycję. Amarok PanAmericana ma solidne nagłośnienie, przyjemne dla oka wykończenie deski rozdzielczej, a także duży ekran dotykowy, który służy do sterowania niektórymi elementami wyposażenia.
W samochodzie pokroju Amaroka ma on jednak znaczenie większe, niż mi się początkowo zdawało: na wąskich drogach bardzo przydatne okazują się kamery zapewniające widok 360 stopni, a widok ten pojawia się właśnie na dużym ekranie na środku deski rozdzielczej.
Szybko przekonałem się, że bez tego elementu wyposażenia co najmniej kilka razy wysiadałbym z samochodu na trasie, aby upewnić się, że nie zsunę się kołem z drogi w stronę przepaści; kamery pozwalają bezpiecznie i wygodnie trafić w drogę samochodem, który nie tylko jest długi (prawie 5,4 m), ale też szeroki. Ekran, co jest miłe, nie wystaje ponad deskę rozdzielczą, pozostawiając kierowcy dobrą widoczność. Bardzo wygodne jest pokrętło do wyboru trybu pracy układu przeniesienia napędu umieszczone na tunelu środkowym.
Volkswagen Amarok to... pierwszy krok. Teraz dostosuj go do swoich potrzeb
Volkswagen Amarok PanAmericana w Maroko | fot. Maciej Brzeziński
Auto Świat
Volkswagen Amarok PanAmericana w Maroko | fot. Maciej Brzeziński
Volkswagen Amarok może być — i często jest — tuningowany, co dzieje się nierzadko jeszcze przed odbiorem auta od dilera. Otóż pickupa można dostosować do swoich indywidualnych potrzeb, zarówno biorąc pod uwagę warunki, w jakich będziemy jeździć, jak i specyficzne potrzeby transportowe bądź też turystyczne.
Volkswagen Amarok PanAmericana w Maroko | fot. Maciej Brzeziński
Auto Świat
Volkswagen Amarok PanAmericana w Maroko | fot. Maciej Brzeziński
Nasze Amaroki zostały stuningowane głównie w kontekście dostosowania do szczególnie trudnych warunków terenowych: zawieszenie zostało podniesione (z przodu wymieniono i sprężyny, i amortyzatory), z tyłu zastosowano dłuższe amortyzatory, kola zostały obute w ogumienie typu AT (All Terrain), które wciąż nadają się do jazdy po asfalcie, ale znacznie lepiej niż zwykłe ogumienie znoszą jazdę w trudnych warunkach, np. podczas jazdy po skałach czy kamieniach; silnik, skrzynia biegów oraz elementy napędu zostały zabezpieczone solidnymi aluminiowymi osłonami; zamiast standardowych progów zamontowano rurki, które trudniej uszkodzić niż szerokie progi. Seryjnie Amarok jest dostosowany do brodzenia na głębokość 800 mm, po zmianach to z pewnością nieco więcej.
Na pace naszego Amaroka zamontowano zamkniętą zabudowę; to jednak kwestia indywidualna, bo jeden woli zamkniętą zabudowę, ktoś inny woli otwartą; niektórzy instalują sobie namioty dachowe (w przypadku pickupa tzw. namiot dachowy wcale nie musi być zamontowany na dachu — można go zamontować na stelażu w tylnej części samochodu nad skrzynią ładunkową, a dach wykorzystać do przewożenia zapasu wody, paliwa czy też innych rzeczy; pomiędzy namiotem zamontowanym nad skrzynią ładunkową może być zabudowa z lodówką, wysuwaną kuchnią itp. — w zasadzie jedynie wyobraźnia jest ograniczeniem, bo oferta rynkowa tego typu sprzętu jest przebogata.
Jak jeździ Volkswagen Amarok na asfalcie?
Volkswagen Amarok PanAmericana w Maroko | fot. Maciej Brzeziński
Maciej Brzeziński
Volkswagen Amarok PanAmericana w Maroko | fot. Maciej Brzeziński
Pierwszy odcinek naszej trasy prowadził drogami w większości asfaltowymi. Podstawowe zagrożenie to… liczne posterunki policji, praktycznie co kilka kilometrów. Marokańscy policjanci nie tylko rutynowo sprawdzają dokumenty wybranych samochodów, lecz także mierzą prędkość i nawet niewielkie wykroczenia mogą być powodem zatrzymania. A to kłopot — trzeba albo zapłacić mandat, albo bakszysz (łapówka nikogo tu nie oburza, miejscowi przyznają, że jest ona raczej normą niż wyjątkiem).
Drogi w Maroko | fot. Maciej Brzeziński
Auto Świat
Drogi w Maroko | fot. Maciej Brzeziński
Jechaliśmy więc, z reguły nie przekraczając 100 km na godz., na kawałku autostrady rozpędzając się do nieco ponad 120 km na godz. Pierwsze wrażenie: Amarok jest bardzo dobrze wygłuszony jak na ten typ samochodu; jadąc z włączonym napędem tylnej osi, bez problemu można rozmawiać, słuchać muzyki — to wcale nie jest normą w przypadku pickupów zaprojektowanych głównie do ciężkiej pracy. Co do napędu, to 6-cylindrowy silnik ma niewątpliwie przewagę nad 4-cylindrowym dieslem: z reguły jest droższy, ale na dobrą sprawę z wnętrza samochodu nie słychać nawet, że to diesel. 600 Nm momentu obrotowego w połączeniu z 10-biegowym automatem zapewnia i dobrą dynamikę, i płynność jazdy.
Zawieszenie jest wygodne, choć oczywiście nie tak, jak w luksusowym Touaregu — co do tego nie ma wątpliwości; tylne zawieszenie opierające się na solidnych resorach usztywnia jednak mocno konstrukcję. Gdy pojawiają się nierówności, można być spokojnym o samochód, ale trzeba zaakceptować wstrząsy.

Podczas dość szybkiej jazdy po normalnych drogach zużycie paliwa oscyluje wokół 10–11 l oleju napędowego na 100 km. Amarok ma 80-litrowy zbiornik paliwa, tak więc nawet bez zapasowych zbiorników paliwa można liczyć na sensowny zasięg.

Podczas pierwszego etapu podróży zjechaliśmy na chwilę w boczną drogę, aby wstępnie przekonać się, jak nasz pickup jeździ po drogach nieutwardzonych; No cóż… dopiero na takiej drodze Volkswagen Amarok pokazuje, co jest jego naturalnym środowiskiem i w jakiej grze jest najmocniejszy: po pierwsze, choć droga pogarsza się wyraźnie, nieznacznie spada komfort jazdy; po drugie, praktycznie nie zdarzają się odcinki dróg dostosowanych do ruchu samochodowego, których nie da się przejechać Amarokiem, a da się innym samochodem. Jedyne ograniczenie to rozmiar auta: Volkswagen Amarok jest i długi, i szeroki, więc jasne, że nie wszędzie się zmieści. Już na pierwszym offroadowym odcinku, z jakim zetknąłem się w Maroko, korzystałem z kamer, aby bezpiecznie przejechać przez wąską drogę na skraju przepaści; bez tego elementu wyposażenia prosiłbym kogoś o pomoc.
Jak Volkswagen Amarok podjeżdża pod górę?
Volkswagen Amarok PanAmericana w Maroko | fot. Maciej Brzeziński
Auto Świat
Volkswagen Amarok PanAmericana w Maroko | fot. Maciej Brzeziński
Kolejny dzień testów Amaroka i wyzwanie: będziemy przejeżdżać przez góry, jadąc drogą, która wspina się na ponad 2000 m i tylko na początkowym odcinku jest dostępna dla zwykłych samochodów. Wyruszamy więc w stronę naszego celu drogą, która stopniowo robi się coraz bardziej kamienista i coraz bardziej stroma; w pewnym momencie słyszymy przez radio naszego przewodnika, który jedzie w innym samochodzie i teraz sugeruje, by zatrzymać się i włączyć reduktory.
Włączamy reduktor i blokady mechanizmu różnicowego i już po chwili widzimy, dlaczego: droga staje się bardzo stroma, nawierzchnia bardzo luźna, a zakręty mają po blisko 180 stopni i lepiej się na nich nie zatrzymywać; okazuje się jednak, że nasze Volkswageny wjeżdżają bez trudu, prawdopodobnie pierwszy przestraszyłby się kierowca niż samochód poczuł zbyt duży opór.
Volkswagen Amarok PanAmericana w Maroko | fot. Maciej Brzeziński
Auto Świat
Volkswagen Amarok PanAmericana w Maroko | fot. Maciej Brzeziński
Z czasem droga jest mniej stroma, a za to bardziej piaszczysta; po drugiej stronie góry jedziemy — poza wąskimi odcinkami, gdzie auto z trudem się mieści w przejezdnym szlaku — już całkiem szybko; za samochodami unoszą się chmury pyłu, który ogranicza widoczność i wymusza jazdę z zamkniętymi szybami; ten pył i tak sobie tylko znaną drogą z czasem widoczny jest na desce rozdzielczej.
Jadąc w kilka samochodów, musimy zachowywać większy odstęp, żeby po pierwsze widzieć drogę, a po drugie nie psuć bez sensu samochodów. Gdy na aucie zalega gruba warstwa drobnego, ale ostrego pyłu, można sobie tylko wyobrażać, jak wyglądają filtry powietrza w samochodzie — po takiej wyprawie w zasadzie można od razu zaplanować ich wymianę.
Tymczasem jednak cieszymy się widokami i jazdą: fotele są wygodne, klimatyzacja działa, podwyższone zawieszenie, solidne osłony podwozia i mocne opony dają poczucie pewności, że jesteśmy daleko od limitów dla naszych samochodów.
Volkswagen Amarok PanAmericana w Maroko | fot. Maciej Brzeziński
Auto Świat
Volkswagen Amarok PanAmericana w Maroko | fot. Maciej Brzeziński
Zresztą jeszcze przed wjazdem na szczyt najpierw wyłączam reduktor, a potem także blokadę mechanizmu różnicowego — mam wrażenie, że warunki, choć ekstremalne dla typowego SUV-a, dla naprawdę terenowego pickupa wcale nie są wyzwaniem. Owszem, reduktor i blokady praktycznie uniemożliwiają utratę trakcji i zsunięcie się z drogi, ale i bez nich można jechać — za to nieco większym komforcie i… taniej. Jazda pod górę z włączonym reduktorem po kamienistej nawierzchni nie pozostaje bez wpływu na zużycie paliwa, którego zużycie lepiej przeliczać nie na dystans, a na godzinę pracy…
W przeliczeniu na dystans w trudnych warunkach terenowych podczas podjazdu może osiągnąć ono blisko 40 l na 100 km — nie ma na to rady, ale wystarczy, że droga się trochę poprawia, spada nachylenie i wyłączymy reduktor, aby spalanie spadło o połowę. W każdym razie jasne się staje, po co w samochodach wyprawowych dodatkowe zbiorniki paliwa…
Czy Volkswagen Amarok nadaje się do jazdy na co dzień?
Volkswagen Amarok PanAmericana w Maroko | fot. Maciej Brzeziński
Auto Świat
Volkswagen Amarok PanAmericana w Maroko | fot. Maciej Brzeziński

Jeśli chodzi o komfort jazdy, to — jeśli ktoś lubi prawdziwe terenówki — Amarok zapewnia komfort wręcz znakomity, a w dodatku potrafi bardzo dobrze jeździć po drogach asfaltowych — i w tym sensie znakomicie godzi zupełnie różne oczekiwania.

Trzeba jednak zachować proporcje: to nie jest SUV zoptymalizowany do szybkiej jazdy po asfalcie, to samochód terenowy. Jeśli mamy odpowiednio duży garaż albo zadaszenie, pod którym możemy trzymać samochód i niekoniecznie jesteśmy zmuszeni szukać miejsca do parkowania w zatłoczonym mieście, takie auto może i sprawdzić się w pracy, i zapewnić mnóstwo przyjemności na co dzień.
Wyjazd na wakacje Amarokiem? Super! Natomiast do parkowania tego auta potrzeba sporo miejsca, nie chodzi nawet o to, żeby trafić w miejsce parkingowe, bo dzięki dużym lusterkom, kamerom i wysokiej pozycji za kierownicą nie będzie to problem. Tylko że potem trzeba jeszcze otworzyć drzwi…
Na pewno, decydując się na taki samochód, trzeba dokładnie przemyśleć jego zabudowę i nie przesadzić z tuningiem: jeśli wybieramy się w naprawdę trudny, skalisty teren, warto podnieść zawieszenie i zainwestować w osłony podwozia; jeśli zamierzamy jeździć po błocie albo po lesie, osłony mogą okazać się zbędne, a wręcz przeszkadzać. Czy podnosić zawieszenie? To zależy — w większości przypadków wystarczającą poprawę zdolności terenowych auta, jeśli nam na nich zależy, zapewni zmiana opon. Możliwości jest wiele, bo tak naprawdę pickup taki jak Volkswagen Amarok jest świetną bazą do wszystkiego — tylko trzeba się na coś zdecydować.
Volkswagen Amarok — podstawowe dane techniczne
silnik3.0 V6, turbodiesel
Moc maksymalna240 KM
Maksymalny moment obrotowy600 Nm
Skrzynia biegówaut. 10-biegowa
długość/szerokość/wysokość (mm)5350/1917/1880
maksymalna masa prtzyczepy (dmc)3500 kg
prześwit seryjny/aut testowych229 mm/289 mm
maks. głębokość brodzenia800 mm
Długość przestrzeni ładunkowej1638 mm
Szerokość skrzyni ładunkowej1523 mm
Szerokość skrzyni między nadkolami1206 mm
Wysokość progu załadunku880 mm
Napęd4x4
Cenaod 235 010 zł netto
Materiał reklamowy na zlecenie marki
Volkswagen Samochody Dostawcze

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!