Logo

Polskie auto znalezione we Francji i zatrzymane części. Tak działa Straż Graniczna

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Straż Graniczna zatrzymała części samochodowe oraz skradziony SUV w wyniku rutynowej kontroli na przejściu granicznym.
  • 61-letni kierowca Kii Sorento został zatrzymany, a auto okazało się poszukiwane przez niemieckie służby.
  • Funkcjonariusze przechwycili części z kradzionych pojazdów, w tym tylne drzwi i maskę Mercedesa.
  • Udzielono pomocy przy odzyskaniu Hyundaia Tucsona skradzionego w Polsce, który został znaleziony we Francji.
  • Kontrole na granicach pozostają kluczowym sposobem na zwalczanie przestępczości samochodowej.
Do jednego ze zdarzeń doszło 1 sierpnia na przejściu granicznym w Budomierzu. Do odprawy zgłosił się 61-letni mężczyzna, który opuszczał Polskę za kierownicą Kii Sorento. Tego typu kontrole są codziennością, jednak tym razem funkcjonariusze zwrócili uwagę na nieprawidłowości związane z oznaczeniami identyfikacyjnymi pojazdu — podczas szczegółowej weryfikacji okazało się, że ktoś ingerował w oznaczenia auta. Po ustaleniu jego rzeczywistych danych strażnicy sprawdzili pojazd w międzynarodowych bazach poszukiwawczych. Okazało się, że Kia była poszukiwana przez niemieckie służby. Samochód został utracony na terenie Niemiec na początku marca tego roku. Auto warte ok. 90 000 zł zostało zatrzymane, a kierowcę przesłuchano w charakterze świadka.

Dlaczego zatrzymano części samochodowe?

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Kilka dni wcześniej funkcjonariusze Straży Granicznej działający na przejściu w Korczowej udaremnili wywóz części pochodzących z pojazdów utraconych w różnych krajach Europy. Do zdarzeń doszło w nocy z 29 na 30 lipca.
Najpierw funkcjonariusze skontrolowali 44-latka, który przewoził tylne drzwi od Mercedesa. Sprawdzenie wykazało, że część pochodziła z auta skradzionego w Polsce. Tej samej nocy mundurowi zatrzymali także mężczyznę przewożącego maskę od Mercedesa GLE, który jak się okazało, widniał jako utracony we Włoszech. Wartość zabezpieczonych części oszacowano łącznie na ok. 14 000 zł. Obaj kierowcy zostali przesłuchani, a sprawą zajmują się śledczy.
Warto tutaj podkreślić, że osoby przewożące części wcale nie musiały mieć związku z kradzieżą. Często dochodzi bowiem do sytuacji, że są to części już kupione, a nowy właściciel nie wie, że są kradzione. Z tego powodu osoby przewożące części są świadkami, którzy pomagają w wytropieniu dziupli samochodowych. Podobnie bywa z pojazdami, które od dłuższego czasu są poszukiwane i dalej jeżdżą po drogach.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jak odzyskano Hyundaia skradzionego w Polsce?

Najciekawiej wygląda jednak historia Hyundaia Tucsona wartego około 100 tys. zł. Odzyskanie samochodu było możliwe dzięki współpracy Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, funkcjonariusza oddelegowanego na Podkarpacie w ramach misji Frontex oraz francuskiej policji.
Informacje przekazane przez polskie służby pozwoliły namierzyć Hyundaia we Francji i 30 lipca samochód został zatrzymany w Tuluzie. Tym samym udało się odzyskać auto utracone wcześniej na terenie Polski.

Czy granice nadal są ważnym punktem walki z przestępczością samochodową?

Ostatnie działania na Podkarpaciu potwierdzają, że przejścia graniczne pozostają jednym z kluczowych miejsc w walce z nielegalnym handlem pojazdami i częściami samochodowymi. W ciągu zaledwie kilku dni funkcjonariusze wykryli poszukiwany samochód, przejęli części pochodzące z kradzionych aut i doprowadzili do odzyskania kolejnego pojazdu za granicą.

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!